Aleteia

Nie załamywać rąk, jeśli gwiazda zgaśnie… Ks. Twardowskiego lekcja o Trzech Królach

PODRÓŻ TRZECH MAGÓW
Udostępnij

Nie wiemy, jak wyglądali, gdzie mieszkali, jakie nosili imiona i czy w ogóle było ich trzech. Mimo to zawdzięczamy im niezłą lekcję wiary i życia.

Św. Mateusz podaje nam w Ewangelii szczątkowe informacje: pochodzili ze Wschodu, przybyli do Jerozolimy za światłem gwiazdy, by znaleźć nowo narodzonego Króla i oddać Mu pokłon.

Ofiarowali Jezusowi złoto, kadzidło i mirrę, a potem wrócili do ojczyzny inną drogą, by uniknąć spotkania z Herodem. Resztę (czyli liczbę, imiona, kolor skóry i królewskie godności) dopisała tradycja.

 

Trzej Królowie, przykład do naśladowania

Te detale nie mają tu jednak większego znaczenia. Ewangelista powiedział nam wystarczająco dużo, byśmy przekonali się, że ich podejście do życia było godne naśladowania.

Prawdopodobnie poświęcili wiele lat życia na… wpatrywanie się w niebo. W niebo pełne gwiazd (a więc pasje, marzenia i wykonanie ziemskiej misji) i Niebo pełne Boga (czyli sens wszystkiego). Cierpliwie czekali na wypełnienie się pism, choć nie mieli chyba pewności, czy dożyją narodzin Króla. Wahali się przed podróżą? A może wybiegli z domów jak oparzeni, zostawiając żony i cały dobytek – byle tylko nie zgubić gwiazdy?

– Jestem żoną Kaspra –
królowa Kasprowa mówiła –
mój mąż był niepodobny do innych.
Kotem, psem się nie cieszył,
tylko za gwiazdą się spieszył.
Tak szybko, że zapominał
gdzie sandał, która godzina.
Choć kasłał, jak chora owieczka,
pojechał w letnich majteczkach.
Jedzie przez wielkie pustynie
– zapomniał szalika na szyję.
Zanim go uczczą pomnikiem,
czekam na niego z szalikiem.
(…)
Trzej Mędrcy w świat wyruszyli.
Anioł wieńczy każdemu głowę.
Ze śniadaniem, szalikiem, tabletką na spanie
do dziś jeszcze czekają królowe.
(ks. J. Twardowski, Trzy królowe, fragm.)

 

Lekcja życia i wiary

Kacper, Melchior i Baltazar dali nam niezłą lekcję życia i wiary. Ks. Twardowski wyjaśnia: „Czego uczą trzej mędrcy ze Wschodu tych wszystkich, którzy chcą wierzyć w Boga, chcą Go odnaleźć, ale nie wiedzą, jak się do tego zabrać? Ponieważ są mędrcami, uczą jak najprościej. Popatrzcie na nas – mówią. – Żeby Go odnaleźć, nie wystarczy tylko rozmyślać – trzeba zacząć Go szukać. Trzeba się ruszyć z miejsca, choćby najbardziej wygodnego, nie bać się drogi przez pustynię, nie załamywać rąk, jeśli gwiazda zgaśnie. Ten, kto umie pływać, wie, że najpierw musiał odważnie rzucić się do wody, nie wiedząc jeszcze, co dalej. Nie zniechęcać się, że wciąż daleko do brzegu. Wiara jest walką o wiarę, tak jak miłość walczy o miłość. Niech nas nie zraża, że pokłon rozumu może być trudniejszy od pokłonu serca. Odnaleźć Boga – to zrozumieć: Bóg jest tak nieskończenie wielki, że nie zdoła Go ogarnąć cały wszechświat, i jednocześnie może przyjść jako bezbronne dziecko”.

Żeby Go odnaleźć, trzeba zacząć Go szukać… To przesłanie splata się z myślą papieża Franciszka, który powiedział: „Doświadczenie Mędrców zachęca nas, abyśmy nie zadowalali się przeciętnością, nie wegetowali, ale poszukiwali sensu rzeczy, z pasją badali wielką tajemnicę życia”.

Postawa Trzech Mędrców to świetna inspiracja na nowy rok, prawda?

Dzisiaj w całej Polsce zobaczycie tradycyjne Orszaki Trzech Króli. Jeśli chcecie poczuć się przez chwilę jak wędrujący Mędrcy, weźcie w nich udział. Wszystkie potrzebne informacje znajdziecie tutaj.