Aleteia
czwartek 22/10/2020 |
Św. Jana Pawła II
For Her

Co ma wspólnego małżeństwo ze wspinaczką? Bóg chce nas przez nie przeprowadzić

MAŁŻEŃSTWO W GÓRACH

Paul Schlemmer/Stocksy United

Natalia Białobrzeska - publikacja 11.01.18

Lubię porównywać związkowe realia do wysokogórskiej wspinaczki. W górach pogoda może zmienić się w jeden kwadrans. Jak w życiu: wysoka wygrana, śmierć bliskiej osoby, dwie kreski na teście ciążowym.

Mówi się, że małżeństwo to ekstremalny sport, który może wykończyć najbardziej zakochaną parę. Dlatego coraz więcej młodych żyje na kocią łapę, albo tkwi w narzeczeństwie, albo panicznie boi się pojawienia dziecka, albo żyje w przekonaniu, że sformalizowanie związku będzie początkiem końca. I mają rację.




Czytaj także:
„Sztuka kochania” według papieża Franciszka

Małżeństwo zmienia wszystko

Bo z dnia na dzień stajemy się odpowiedzialni już nie tylko za swoją wieczność, ale również za wieczność osoby, której włożyliśmy na palec obrączkę. A to wystarczający powód, by mieć pewność, że… wszystko zmienia się na lepsze.

Ksiądz Jan Twardowski pisał, że do nieba wejdziemy parami. Ale jak to zrobić, kiedy zdaje się, że ta wcale nieróżowa codzienność, chce nas rozdzielić? Bo dynamicznie zmieniająca się rzeczywistość nie ułatwia otwarcia na nowe życie, a wręcz zachęca, by zamknąć serca na cztery spusty i nie pozwolić Bogu dojść do głosu (przecież wiemy, że On miewa nieziemskie pomysły!).

Bo dzień za dniem przeżywany razem pod jednym dachem, ze świadomością, że foch i spakowanie walizki nie wchodzi w grę, wyostrza zmysły na najmniejsze błędy drugiej strony. I to, co niegdyś odpuszczaliśmy sobie mrugnięciem oka i kwiatkiem z dopiskiem „przepraszam”, teraz jest sprawą życia i śmierci.

Bo rutyna i problemy, które już nie są „moje i twoje”, ale „nasze” skutecznie ostudzają libido. Bo, bo… Czy zatem w tak niesprzyjających „warunkach atmosferycznych” można przeżywać to ekstremalne wyzwanie małżeńskie, jako coś najlepszego, co mogło nas spotkać?




Czytaj także:
Singielki i mężatki – dwie nieporównywalne drogi do szczęścia

Odpowiedzialność za cudze życie

Lubię porównywać związkowe realia do wysokogórskiej wspinaczki. W górach pogoda może zmienić się w jeden kwadrans. Jak w życiu: wysoka wygrana, śmierć bliskiej osoby, dwie kreski na teście ciążowym. Góry uczą pokory, poskramiania egoistycznych ambicji na rzecz towarzysza drogi. Jak w małżeństwie. Czasem trzeba zwolnić i tego ukochanego człowieka wziąć pod rękę, dopingować, bo przybity kryzysem zawodowym, chorobą albo czymkolwiek innym, traci siły. Góry uczą sztuki komunikacji i rozeznania. Tak też każdego dnia trzeba się dostrajać, upewniać wzajemnie w uczuciach i podejmować decyzje dla „naszego” dobra.

Góry uczą odpowiedzialności za cudze życie. Bo nie ma większej miłości od tej, gdy życie swoje oddajesz za przyjaciela swojego (por. J15,13). Uczą wdzięczności za przebytą drogę, a nie cel podróży.

Bo kto wie, gdzie znajdziemy się za te dwadzieścia lat? Tak naprawdę w swoich rękach mamy nasze „dzisiaj”. To najlepsza lekcja, by zostawić przeszłość, przestać uciekać w przyszłość, a zacząć żyć tym, co teraz. I wreszcie tak i w małżeństwie, jak i w górach nieustannie trzeba sobie przypominać, że do tego tanga trzeba trojga! Że Bóg jest tym, który chce nas w tym tańcu prowadzić. Że nie zdrzemnie się Ten, który nas strzeże (por. Ps121). Że to życiowe załamanie pogody, ten nagły uczuciowy chłód, ta droga mokra od łez i mgła, która dezorientuje, to być może najlepsza okazja – od dawien dawna – by zatrzymać się, ogrzać wspólnym objęciem i razem otworzyć Biblię. Być może to szansa na nowe. A wówczas nawet w tak niesprzyjających „warunkach atmosferycznych” będziemy pewni, że małżeństwo to najlepsze, co mogło nas spotkać!


RADOSNA PARA

Czytaj także:
Mąż nie powinien być dla ciebie całym światem… Zanim się obruszysz, przeczytaj

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
małżeństwo
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
BIBLE STUDY
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [20 paździe...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail