Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

Zaskakująca instrukcja dla rodziców przychodzących z dziećmi do kościoła

Udostępnij

Na odwrocie kartki napisano: „Sztuka kościelna”. Pozwólcie dziecku wykorzystać drugą stronę tej kartki na własną twórczość artystyczną…

Przeglądając Facebooka natknąłem się na niezwykły post. Zamieściła go matka, która otrzymała list napisany przez kogoś, kto narzeka na zachowanie jej dziecka podczas mszy świętej:

Piszę ten list w imieniu wszystkich parafian uczestniczących we mszy świętej o godz. 10.45. Wolałabym nie musieć pisać tych słów. Jednak uważam, że muszę uświadomić Pani, jak bardzo zachowanie Pani dziecka może przeszkadzać podczas liturgii. Pani syn przeszkadzał tak bardzo, że wielu uczestników mszy świętej nie usłyszało ani pierwszego, ani drugiego czytania. Być może nie czytała Pani ogłoszeń duszpasterskich, w których ks. Robert radził, by w takich przypadkach wychodzić z dziećmi z kościoła. Kiedy dziecko zachowuje się hałaśliwie, najlepiej przejść za szklane drzwi i wrócić do ławki, kiedy – i o ile – dziecko się wreszcie uspokoi.
Zachowanie dziecka przeszkadza tym, którzy uczestnicząc we mszy świętej chcieliby się skupić i modlić. Prosimy pomyśleć o innych. Wesołych Świąt!

Czy chcecie zabić Kościół?

Nie wiem, co mogło skłonić kogokolwiek do napisania takiego listu. Jak doskonale wiemy, dzieci czasem mogą być prawdziwym utrapieniem. Co jednak mógł myśleć autor tego listu? Kompletnie brak w nim miłości. Powiem więcej – dla mnie jego treść jest okrutna, całkiem nie do pogodzenia z prośbą Chrystusa: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie”.

Dzieci są wielkim darem. Przypominają nam, że nasza wiara rozwija się. Potrzebujemy ich. I chcemy, aby dzieci (oraz ich rodzice!) czuły się w naszych wspólnotach chciane. Czy chcecie zabić Kościół? Wysyłając tego typu listy, jesteśmy na najlepszej do tego drodze.

Po przeczytaniu powyższych słów, matka niesfornego dziecka wyraziła swoje wielkie zdumienie. Napisała tak:

Ani razu nie czuliśmy się w naszym kościele niechciani. Fakt, że nasz trzylatek to żywe srebro i czasem zachowuje się podczas mszy głośniej niż powinien. Nie chciałabym jednak wychodzić z nim wtedy z kościoła, gdyż w ten sposób nigdy nie nauczy się, że podczas mszy świętej należy się zachowywać odpowiednio.
W naszym kościele nie ma specjalnie wydzielonego miejsca dla rodziców z dziećmi. Szklane drzwi, o których pisze autor listu, odgradzają nawę główną od przedsionka, w którym synek po prostu biegałby w kółko.
Rozmawialiśmy z proboszczem, któremu zachowanie synka nie przeszkadza, chyba że stałoby się naprawdę nieznośne dla otoczenia. Zrobiło mi się bardzo przykro. Przecież Kościół, w którym nie słychać żadnych dźwięków to Kościół umierający. Najbardziej dotknęło mnie, że nadawca listu wysłał go „w imieniu wszystkich parafian”, od których dotąd nie zaznaliśmy żadnej przykrości, a wręcz przeciwnie – zwracano się do nas z wieloma słowami otuchy.

Przy tej okazji przypomniałem sobie wizytę w parafii pw. św. Tomasza Morusa w Lynchburgu, w stanie Wirginia. Na stoliku w przedsionku kościoła natrafiłem na kartki z instrukcją dla rodziców, przychodzących na msze święte ze swoimi pociechami. Jak się później dowiedziałem, rady dla rodziców zostały wcześniej opracowane w parafii pw. św. Juana Diego w archidiecezji Portland, w stanie Oregon. Oto one:

Nasze propozycje dla rodziców z dziećmi

  1. Nie denerwujcie się! Bóg dał dzieciom sporo wigoru. Nie starajcie się go dusić w domu Bożym. Tu wszyscy są mile widziani!
  2. Zapraszamy do pierwszych ławek, gdzie Wasze pociechy będą lepiej widziały i słyszały to, co dzieje się w prezbiterium.
  3. Wyjaśniajcie dzieciom po cichu poszczególne części mszy świętej i czynności wykonywane przez kapłana, ministrantów czy scholę.
  4. Przyłączcie się do śpiewu, głośno módlcie się i odpowiadajcie na wezwania kapłana. W ten sposób uczycie dzieci stosownego zachowania podczas liturgii.
  5. Jeśli musicie wyjść z dzieckiem z kościoła podczas mszy świętej, koniecznie wróćcie. Sam Jezus prosił: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie”.
  6. Pamiętajcie, że to, w jaki sposób traktujemy dzieci w naszym parafialnym kościele wpływa na ich stosunek do Kościoła, do Pana Boga i do siebie nawzajem. Sprawmy, aby dzieci poczuły się w domu Bożym jak w domu rodzinnym.

Drodzy Parafianie,
obecność dzieci jest darem dla Kościoła! Dzieci są członkami naszej wspólnoty i przypominają nam o jej wzroście. Powitajmy je w naszym gronie i uśmiechnijmy się do ich rodziców.

Na odwrocie kartki napisano:

Sztuka kościelna

Pozwólcie dziecku wykorzystać drugą stronę tej kartki na własną twórczość artystyczną. Po mszy świętej zabierzcie kartkę do domu – niech przypomina o czasie spędzonym w kościele.

Przychodźcie z dziećmi do kościoła!

Pomódlmy się za autora powyższego tekstu! Pomódlmy się też o to, aby więcej rodziców przychodziło do kościoła z dziećmi. Nie wahajmy się powtórzyć za kapłanem słów z obrzędu chrztu świętego: „Wspólnota chrześcijańska przyjmuje cię z wielką radością!”. Przychodźcie z dziećmi do kościoła!

Tekst opublikowany w angielskiej edycji portalu Aleteia

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail