Aleteia
wtorek 20/10/2020 |
Św. Jana Kantego
Kultura

Film o Ignacym Loyoli w kinach! Rozmawiamy z Andreasem Muñozem, odtwórcą roli świętego

IGNACIO, FILM O LOYOLI

Jesuit Communications

José Luis Panero - publikacja 12.01.18

Przeszedł drogę od hulaki i podrywacza zanurzonego w grzechu, po jednego z największych świętych w dziejach Kościoła. Historia Ignacego Loyoli w reżyserii Paolo Dy w kinach!

12 stycznia do kin wchodzi film o św. Ignacym Loyoli – jednym z największych świętych w historii Kościoła, człowieku, z którego „szkoły duchowości” do dziś korzystają tysiące ludzi na całym świecie.

„Ignacy Loyola” w reżyserii Paolo Dy to film produkcji filipińskiej, w którym występuje cała plejada hiszpańskich aktorów, na czele z Andreasem Muñozem w roli tytułowej. To rodowity madrytczyk, ma 27 lat i niedawno promował film o założycielu zakonu jezuitów w swojej ojczyźnie. Miłośnik sportów, jest jednym z najpopularniejszych aktorów hiszpańskiego młodego pokolenia. Zadebiutował w kinie w filmie „Kręgosłup diabła” (Guillermo del Toro, 2001), a na swoim koncie ma również bogaty i różnorodny dorobek teatralny – grał na wielu scenach w kraju i za granicą, może poszczycić się m.in. rolą Hamleta.

Andreas Muñoz: Jestem katolikiem i nie mam z tym problemu

José Luis Panero: Jesteś młodym człowiekiem i to raczej nietypowe, aby ktoś taki, niezależnie od religijności czy wyznawanej wiary, interesował się filmami lub osobowościami związanymi z Kościołem.

Andreas Muñoz: Nie mam problemu z przyznawaniem się do tego, że jestem katolikiem i że moja praca polega na graniu w filmach.

Dlaczego zgodziłeś się zagrać św. Ignacego Loyolę?

To nie tylko wybitna postać historyczna. To był światowy człowiek, który przeżył nawrócenie i pozostawił po sobie bardzo ważną spuściznę. Jakże nie podjąć się interpretacji tak fascynującej postaci?!

Czy scenariusz zawierał klucz do kreacji tak szczególnej osobowości?

Tak, w dużej mierze dostarczył mi wystarczających wskazówek do tego, abym mógł spotkać się tak z Íñigo[1], jak i z Ignacym.




Czytaj także:
Czy „Milczenie” to wartościowy film dla wierzących? O czym się nie mówi…

Proces nawrócenia Ignacego Loyoli jest emocjonujący

Zarówno jeśli chodzi o człowieka, jak i świętego, czyż tak?

Właśnie tak. To, co mnie najbardziej pociągało w scenariuszu i co wydawało się najważniejsze, to konstruowanie postaci. Spodobało mi się, że nie zjawia się ona od razu cała i gotowa. To był całkiem skomplikowany proces, jednak tym bardziej emocjonujący. Zanurzyć się całkowicie w życiu innego człowieka – to dotyka nas nie tylko jako zawodowców, lecz również dużo głębiej, jako ludzi. Poza tym, odczuwałem już wtedy w stosunku do mojego bohatera szczególny podziw.

Jak odróżniłeś jednego od drugiego?

Ci dwaj to był przecież jeden, ten sam człowiek. Choć w pierwszej części chciałem, by stało się jasne i oczywiste, że mamy do czynienia z człowiekiem nieokrzesanym, wojowniczym, zawziętym, bez większych dylematów moralnych, bardzo zdeterminowanym, perfekcjonistycznym i próżnym. W następnej części filmowej historii starałem się ukazać różne odcienie i aspekty świętości, które stopniowo zawładnęły moim bohaterem – stawał się coraz bardziej uduchowiony i pielgrzymujący. Reżyser Paolo Dy i ja chcieliśmy dać poznać Íñigo w jego egoizmie i w jego ogniu, a gdy zbudowaliśmy obraz świętego, to tak, jakbyśmy zanurzyli się w wodzie. Na koniec film ukazuje, że Ignacy zdołał odnaleźć równowagę między ogniem i wodą. To było wielkie wyzwanie.




Czytaj także:
Jak św. Filip Neri wyprzedził o 500 lat papieża Franciszka

Co mają wspólnego „Ćwiczenia duchowe” i teatr?

Co wiedziałeś o tej postaci przed kręceniem filmu?

Nic. Dopiero wtedy zacząłem go poznawać – czytałem jego biografie, chodziłem po muzeach i analizowałem obrazy. Robiłem wszystko to, co mi mogło pomóc w nim się zanurzyć. To było bardzo interesujące. Znajdowałem wiele informacji na temat Ignacego Loyoli w wieku około 35 lat, jednak nic z czasów wcześniejszych, a to jest najważniejszy okres z życia Loyoli w filmie.

Ile jest obecnie św. Ignacego Loyoli w Tobie? Odkrywasz go w sobie?

Całkiem sporo. Szczególnie w tym, co znaczy dla współczesnego świata. Już wyjaśniam. W dzisiejszych czasach wszystko dzieje się bardzo szybko, nie zatrzymujemy się, aby pomyśleć albo wysłuchać kogoś, kto jest obok nas. To w przeszłości znajduje się klucz do naszego życia i do naszej przyszłości. W tym sensie czytanie „Ćwiczeń duchownych” bardzo mi pomogło. Warto przypomnieć, że stosowana w teatrze metoda Stanisławskiego opiera się na „Ćwiczeniach” Loyoli.

Jakie przesłanie chciałbyś pozostawić widzom filmu?

Że ciężka praca popłaca i że nie jesteśmy sami. Każdy z nas ma swoje marzenia, swój cel. Jeśli starasz się z całych sił do niego dotrzeć, to na pewno Ci się uda.


Błogosławiona Itala Mela

Czytaj także:
Od młodzieńczego ateizmu do świętości. Itala Mela: nowa błogosławiona

Jeśli nie widzisz wideo kliknij TUTAJ

*Lista polskich kin, w których od 12 stycznia można oglądać film TUTAJ
**Portal Aleteia Polska objął film patronatem medialnym

[1] Baskijskie imię, jakie otrzymał na cześć świętego Íñigo de Oña, opata klasztoru benedyktyńskiego. W późniejszych latach, 1537-1542, zmienił je na „bardziej uniwersalne” – Ignacy.

Tekst ukazał się w hiszpańskiej edycji portalu Aleteia

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
filmIgnacy Loyola
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
CARLO ACUTIS
Domitille Farret D'Astiès
Perełki Carla Acutisa: 10 zaskakujących wypow...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail