Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 24/09/2021 |
Św. Gerarda
home iconStyl życia
line break icon

Jak św. Maksymilian został patronem mojej rodziny

MACIEJ GNYSZKA

@maciejgnyszka/Instagram

Maciej Gnyszka - 12.01.18

8 stycznia 2018 roku – w 124. rocznicę urodzin św. Maksymiliana Marii Kolbego – na świat przyszła Maria Faustyna Gnyszka. Przypadek? Nie sądzę. I mówię to z pełną powagą, bo tak się składa, że św. Maksymilian jest dla mnie nie tylko wzorem przedsiębiorczości – jest Patronem mojej rodziny. Poznaliśmy się jeszcze w podstawówce. Po latach św. Maksymilian dokonał czegoś, co na zawsze zmieniło nasze relacje.

Podwójne urodziny

Jakiś czas przed porodem jeden ze znajomych przedsiębiorców zwrócił mi uwagę, że zbliża się data urodzin św. Maksymiliana. Ale generalnie wszystko przebiegało tak spokojnie, że nawet nie braliśmy z Oleńką takiej możliwości pod uwagę, że nasza córka mogłaby się urodzić tak szybko.

8 stycznia pojechaliśmy do szpitala. Pierwsze badanie wskazywało, że od tygodnia sprawy nie uległy zmianie – ciąża przebiega planowo. Ale w trakcie kolejnego badania okazało się, że sprawy nabrały przyspieszenia. Niemożliwe nie tylko stało się możliwe, było wręcz bardzo prawdopodobnie.

Udaliśmy się więc na salę, by przygotować się do boju. Pierwsza wizyta położnej na sali. Sprawa przyspieszyła jeszcze bardziej. Można powiedzieć, że sam poród był ekspresowy (tak, tak, wiem, że my – faceci – nie znamy się). Oleńka pokazała klasę. Na świat przyszła nasza mała Maria Faustyna… W rocznicę urodzin św. Maksymiliana. Nawet teraz, gdy o tym piszę, mam ciary na plecach. Dla mnie to niezawodny znak, że chodzi o coś więcej.

Podjęliśmy z Oleńką decyzję, że córka dostanie trzecie imię – Maksymiliana. I tym oto sposobem Maria Faustyna Maksymiliana Gnyszka stała się kolejną podopieczną Patrona naszej familii. Wielka litera pojawia się nieprzypadkowo – św. Maksymilian to Patron przez wielkie „P”. A nawet dużo więcej.




Czytaj także:
Dlaczego o. Kolbe chciał polecieć w kosmos?

Członek honoris causa familii Gnyszków

Ze św. Maksymilianem znamy się od podstawówki. W domu parafialnym, w którym mieściła się moja szkoła podstawowa, był obraz przedstawiający św. Maksymiliana w połowie w habicie zakonnym, a w połowie w pasiaku. Poprosiłem któregoś dnia ks. Darka, żeby wyjaśnił, kim jest ów człowiek. Dowiedziałem się, że to św. Maksymilian – zakonnik, który niedaleko stąd założył wielki klasztor (uczęszczałem do szkoły w Pruszkowie), a swoje życie ofiarował w Oświęcimiu za Franciszka Gajowniczka.

Czytelnicy „Katolickich miliarderów” już wiedzą, że około 20 lat później św. Maksymilian dokonał czegoś, co na zawsze zmieniło nasze relacje. Jest rok 2011. Oleńka jest w ciąży. Nie wiemy jeszcze, kto mieszka pod Jej sercem. Czy to męska, czy żeńska fasolka. Ważne jednak, że życie tej fasolki na bardzo wczesnym stadium jest zagrożone. Jak dowiedziałem się wcześniej, mamy Rok Kolbiański. Postanawiamy z Oleńką oddać nasze małe Gnyszątko pod jego opiekę.

Umowa przewiduje, że jeśli Gnyszątko okaże się być Gnyszkiem, otrzyma imię po św. Maksymilianie. I co? Św. Maksymilian oczywiście poszedł na maksa. Nasz syn cało i zdrowo przychodzi na świat. Zgodnie z obietnicą Maksio otrzymuje imię po św. Maksymilianie. A św. Maksymilian zostaje nie tylko Patronem naszego syna – zostaje członkiem honoris causa naszej rodziny.




Czytaj także:
Spójrz na św. Maksymiliana i zafunduj sobie „post na maksa”

Wzór do naśladowania

Skoro św. Maksymilian został Patronem naszej rodziny, nie miałem innego wyjścia niż naprawdę dobrze poznać jego życie i dzieło. Czytałem wszystko, co tylko wpadło mi w ręce. A im więcej czytałem, tym większy był mój podziw dla o. Kolbe. Gdyby był Indianinem, nosiłby to samo imię – Maksymilian – bo wszystko w swoim życiu robił na maksa.

Uwielbiam św. Maksymiliana za aspiracje, za przedsiębiorczość, za wielką wiarę i nie mniejszą pracę – bo prawdziwy katolik pamięta, że trzeba robić jedno i drugie. Nie ma przypadku w tym, że w ramach inicjatywy StartupNaMaxa zabiegamy o to, żeby to właśnie św. Maksymilian został patronem przedsiębiorców i start-upów. Zdaje się, że nie ma lepszego dla nas wzoru do naśladowania.

Nie wiem, jak dobrze jest Ci znany żywot św. Maksymiliana. Zapewniam, że warto. I nie chodzi o same fakty z życia o. Kolbe. Chodzi przede wszystkim o to, że żywot św. Maksymiliana to ogromne źródło inspiracji. Kto wie, może św. Maksymilian Maria Kolbe stanie się szczególnie bliski także Tobie?

Od czego zacząć poznawanie św. Maksymiliana? Chciałbym polecić Ci jedną książkę i jeden film (nie, nie chodzi o „Dwie korony”, choć ten film również polecam). Jeśli chodzi o książkę, to mam na myśli wydaną w zeszłym roku biografię autorstwa Tomasza Terlikowskiego. Natomiast film można obejrzeć poniżej. To opowieść o św. Maksymilianie, jakiego większość z nas niestety nie zna.

Nie widzisz filmu? Kliknij tutaj.

Tags:
rodzinaśw. Maksymilian Kolbe
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
TOMASZ TERLIKOWSKI
Małgorzata Bilska
T. Terlikowski: Przy grobie o. Wenantego obiecałem, że jeśli mi p...
2
PADRE PIO DEVIL
Gelsomino del Guercio
Pouczająca historia o tym, jak o. Pio wyrzucił diabła z konfesjon...
3
MODLITWA
Michał Lubowicki
„W ten sposób otwiera uszy Boga”. Modlitwa to za mało, by wybłaga...
4
LA SALETTE
Agnieszka Bugała
Mama płacze w La Salette. Objawienie, które nie jest „modne” i ma...
5
MASS
Aleteia
Czego nie powinieneś robić w czasie mszy, a być może nawet o tym ...
6
Dominika Cicha-Drzyzga
„Oświęcim przy nich to była igraszka…” Witold Pilecki na zdjęciac...
7
Maria Paola Daud
Przed snem odmawiaj tę piękną modlitwę do Madonniny – Mateczki
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail