Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

7 rzeczy, których młode mamy potrzebują od przyjaciół

MŁODA MATKA Z DZIECKIEM
Shutterstock
Udostępnij

Mamy potrzebują przyjaciół. Może wydawać się, że jest inaczej, zwłaszcza na samym początku. Nic jednak bardziej mylnego!

Często w rozmowach z mamami słyszę, że w momencie, kiedy pojawiają się dzieci, ich przyjaźnie się zmieniają, niektóre nawet się kończą. Nie będę tu rozgrzeszać matek (bo teraz to tylko kaszki-mleko-kupki-dzieci-płacz), ale chcę Ci pokazać drugą stronę. Jak być przyjacielem młodej mamy?

Przyjaciel kojarzy mi się z normalnością i z tym, że jest w moim życiu tak po prostu. Nie wymagam od niego doktoratu z dzieciowego świata. Ważne jest to, że mogę z nim czasem pomilczeć i posiedzieć. Czy przyjaciel młodej mamy ma robić coś szczególnego, innego niż każdy inny? Spytałam kilka mam i oto siedem wskazówek, by przyjaźń z matkami mogła kwitnąć (mimo dziecięcego płaczu w tle).

 

1. Po prostu: mów i słuchaj

Mów o sobie, o swoich planach i marzeniach. Młoda mama, jak kania dżdżu, pragnie posłuchać o tym, czego nie ma w jej czterech ścianach. Tak samo pragnie się rozwijać, ma marzenia, ale naprawdę często jest dla otoczenia JEDYNIE ekspertem od pieluch, stając się atlasem dziecięcych kupek. Słuchaj o jej dylematach. W jej głowie błąkają się miliony myśli, których nie ma czasu i przestrzeni, by wypowiedzieć. Daj jej swobodę mówienia. Zachęcaj do pozadzieciowych tematów, ale jeśli ma potrzebę mówić o dziecku – wysłuchaj.

Dużo dałyby mi rozmowy o czymś, o kimś innym niż moje dzieci. Słuchanie, co mój przyjaciel robi, jakie ma problemy i wysłuchanie trochę moich (nie o odparzonej pupie, ale o tym, że z jednej strony chcę być mamą na pełen etat, z drugiej chcę się rozwijać), żeby ktoś wysłuchał, ale nie oceniał i nie dawał rad, poklepał po plecach, uśmiechnął się. Przez już prawie trzy lata macierzyństwa nikt mnie nie wysłuchał w ten sposób. 

Dzielna i mądra Asia, mama dwóch maluchów rok po roku

 

2. Inicjuj kontakt

Wiem z doświadczenia, że w czasie bycia mamą na pełen etat dni mijają jak szalone, a jeden jest często podobny do drugiego. Przez to traci się nawet świadomość tego, że z kimś od dłuższego czasu się nie rozmawiało. Widzisz, że przyjaciółka długo nie dzwoni? Zainicjuj kontakt. Twój telefon będzie miłą niespodzianką. Może zdarzyć się tak, że długo nie porozmawiacie (bo dziecko grymasi), ale takie małe sygnały decydują o podtrzymaniu przyjaźni.

Chciałabym, aby moi przyjaciele byli cierpliwi na moje milczenie, czasem zbyt długie. To wcale nie oznacza, że o nich nie myślę czy też ich nie potrzebuję…. 

Radosna Agnieszka, mama cudnej dziewczynki

 

3. Pamiętaj, że z dziećmi często żyje się… inaczej 😉

Na przykład dzieci mają swój rytuał chodzenia spać, drzemek w dzień, karmienia… i mama bierze to pod uwagę, kiedy umawia się na spotkanie. Ona też chce spokojnie z Tobą porozmawiać (to marzenie każdej mamy), ale jest to możliwe w określonych porach. Chętnie spotka się wieczorem i będzie starać się nie zasnąć ;).

 

4. Wymagaj

Nie zamykaj się na to, aby zwrócić uwagę młodej mamie:

– Hej, dziewczyno! Rób też coś dla siebie!.

-Świat nie kończy się na dzieciach! Posłuchaj też o tym, co u mnie.

-Nie zapominaj o tym, żebyś ty też była szczęśliwa.

-Jest mi przykro, że mamy tak mało czasu dla siebie.

Wypowiedzenie swoich uczuć, spostrzeżeń oczyści Waszą relację i tylko tak pójdziecie dalej. Mów to jednak z miłością i zobacz, czy jest na to dobry czas.

Czytaj także: Od psychotropów do wiary.  Jak Bóg może pomóc w depresji?  

 

5. Pomóż

Serio, serio. Słowa warto wprowadzić w czyn i powiedzieć: „Słuchaj, weź na spokojnie prysznic, a ja posiedzę z maluszkiem”. Naprawdę, nawet dwadzieścia minut takiej pomocy, to często dla mamy „niebo na ziemi”, chwila z samą sobą.

Rzecz, za którą mogłabym ozłocić moich przyjaciół – ich chęć i gotowość do tego, żeby popilnować chłopaków, żebyśmy my jako rodzice mogli złapać oddech, pójść na spotkanie wspólnoty, zorganizować małżeński wypad czy pojechać na porodówkę z kolejnym maluszkiem. 

Cudna Ania, mama dwóch przystojniaków

 

6. Nie oceniaj

Daj mamie-przyjaciółce czas na adaptację w jej nowym świecie. Może sobie z wieloma rzeczami nie radzić lub Ty możesz nie rozumieć jej wyborów. Matkom trzeba luzu, muszą mieć kogoś, przy kim nie muszą być „naj”.

Oczekuję nieoceniania i akceptacji i to otrzymuję od przyjaciół. Oczekuję, że podczas spotkań nie gadamy o pieluchach i maminych perypetiach. Rozmawiamy o naszych planach i marzeniach tak jak dotychczas. Nie stoimy po dwóch stronach barykady bezdzietnego i rodzica”. 

Ambitna Dorota, mama małej dziewczynki

Czytaj także: Jak skutecznie zniechęcić dziecko do wiary? Błędy wierzących rodziców

 

7. Bądź

Dobrze wiedzieć, że ma się przyjaciela. Po prostu.

Sama obecność wystarcza. Pamięć. Nawet, kiedy nie ma możliwości fizycznego spotkania, wystarczy choć krótka rozmowa telefoniczna, SMS z dobrym słowem. Zapewnienie, że można na siebie liczyć w trudnych, podbramkowych sytuacjach. 

Wspaniała Iwonka, mama czwórki maluchów

 

„Kto go (przyjaciela) znalazł, skarb znalazł.

Przyjaciel wierny jest bez ceny,

a wartości jego nie sposób określić”. (Syr 6,14-15)

 

„Wino i sycera rozweselają serce,

ale bardziej niż one – miłość przyjaciół”. (Syr 40,20).

 

Rozweselaj serce i bądź wierny.

 

Czytaj także: Miłość małżeńska w 7 prostych obrazach

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail