Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

7 supermocy babć i dziadków, o których nie mieliście pojęcia

DZIADKOWIE
Shutterstock
Udostępnij

Upływający czas zabiera pewne rzeczy, ale też przynosi nowe. I stąd poniższa lista supermocy osób dojrzałych, którą z sympatią i szacunkiem dedykuję wszystkim babciom i dziadkom.

Któż z nas nie przeżywał kryzysu, kiedy w jego liczbie następowała zmiana kodu i na początku pojawiała się kolejna liczba! Dla mnie najtrudniejszym momentem było przejście z 2 na 3, ale teraz, z perspektywy kolejnego dziesięciolecia, widzę to zupełnie inaczej. Upływający czas zabiera pewne rzeczy, ale też przynosi nowe. I stąd poniższa lista supermocy osób dojrzałych, którą z sympatią i szacunkiem dedykuję wszystkim babciom i dziadkom.

 

Skarbnica wspomnień

Ludzie starsi są skarbnicą wspomnień. Pamiętają rzeczy, które nam znane są jedynie z podręczników do historii, i te, których tam nie znajdziemy, bo są częścią dziejów jedynie naszych bliskich. Dzięki temu pomagają nam budować własną tożsamość: czy to przez dumę z historii naszej rodziny, czy przez naukę wyciąganą z błędów, jakie były w niej popełniane.

 

Genialny doradca

Przez lata nabrali doświadczenia, jeżeli chodzi o relacje międzyludzkie. Owszem, rozwój technologii wiele zmienił, ale ludzka natura wciąż pozostaje ta sama. Sposoby reagowania, budowania związków, w tym także przyjaźni, określone zachowania wskazujące na konkretne cechy charakteru (te pozytywne i te niekoniecznie) – to się nie zmienia. I często babcia lub dziadek, nawet jeśli nie korzysta ze smartfona i nie zna się na internecie, może się okazać genialnym doradcą w kwestiach tzw. „życiowych”.

 

Czas na marzenia

Wiele mogą, ale jeszcze więcej nie muszą. I jest w tym wielka wolność dla nich, ale też lekcja dla nas. Mówi ona o tym, że trzeba zachować nasze marzenia, bo przyjdzie taki moment, że wreszcie będziemy mieli na nie czas. Szkoda byłoby obudzić się wtedy z wewnętrzną pustką, wypaloną przez ciągłą pogoń za realizowaniem cudzych oczekiwań.

 

Pokora wobec słabości

Pokora wobec słabości ciała. Jeśli osoba młoda nigdy nie doświadczyła ciężkiej choroby lub wypadku związanego z późniejszą rehabilitacją, może być przekonana o własnej nieśmiertelności i supermocy. Tymczasem ciało ma swoje ograniczenia i dobrze je szanować, a nawet polubić, jeśli nie jesteśmy w stanie ich zmienić. Obecność osoby starszej, słabszej sprowadza na ziemię i uświadamia potrzebę troski o siebie, ale też tego, że nasze ciało od pewnego momentu w życiu słabnie. I że trzeba będzie się z tym zmierzyć i pogodzić.

 

Wyciszenie i odpoczynek

Brak pracy zawodowej, a więc czas na bycie z innymi. Ponadto osoby starsze chcą czuć się potrzebne i jeśli mogą komuś posłużyć swoją obecnością, wiedzą czy opieką, są szczęśliwe. To ten etap życia, w którym większość z nich doświadczyła zmiany podejścia do życia z zadaniowego na kontemplacyjne. Jeśli ten proces się powiódł, możemy przy nich odnaleźć wyciszenie i odpoczynek, a także dostrzec, że tym, co ostatecznie będzie dla nas źródłem szczęścia, będą relacje, nie stan posiadania.

 

Lekcja umierania

Bardzo nieprzyjemna, z której najchętniej udalibyśmy się na wagary. Bez niej jednak życie pozostaje niepełne i, paradoksalnie, bez smaku. Uwielbiam scenę z filmu „American Beauty”, w której nastolatek mówi (parafrazuję): „Kiedy patrzę na kogoś umierającego, mam wrażenie, że na chwilę otwiera się niebo i zobaczę twarz Boga”. To właśnie ten akt tego obrazu uświadomił mi, że bez doświadczenia stanięcia twarzą w twarz ze śmiercią, pogrzebem i żałobą nie da się osiągnąć dojrzałości. I nie chodzi mi tutaj o niezdrowe „rozsmakowywanie” się w makabresce, a uznanie, że śmierć jest częścią życia, zaś żałoba – częścią dojrzewania.

Śmierć jest jednym z momentów przejścia i na takie chwile potrzebujemy rytuałów, po to, żeby te chwile jakoś oswoić i dać sobie podczas nich radę. Towarzysząc umierającym, sami uczymy się, jak umierać. I pod tym względem osoby starsze też są dla nas kimś niesłychanie cennym.

 

Zdrowy dystans

Przeżyte lata i zdobyte doświadczenie oraz własna słabość sprawiają, że osoby starsze mają do wielu rzeczy zdrowy dystans. Dobrze jest od czasu do czasu udać się do nich, by wziąć lekcję takiego podejścia.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail