Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Nie potrzebujesz łatwego życia. Ale życia, które ma sens. Komentarz do Ewangelii

CHŁOPAK PRZY OKNIE
Pexels | CC0
Udostępnij

Odkąd w moim życiu pojawił się Bóg, co jakiś czas odkrywam, że wszystko ma sens, nawet jeśli wydaje się kompletnie bezsensowne i jeśli ja tego sensu wcale dzisiaj nie widzę.

Pewnego razu mój znajomy zaczepił mnie na Facebooku. Miał trudny czas, trochę posypało mu się w życiu, problemy na studiach, rozeszli się z dziewczyną. W pewnym momencie powiedział: „Wiesz, zazdroszczę ci, że masz wiarę. Może gdybym był bardziej wierzący, to by było inaczej”.

Czytaj także: Bóg schodzi do mojej depresji i mówi: Kocham Cię, tu i teraz. Komentarz do Ewangelii

Odpowiedziałem mu: „Muszę ci szczerze powiedzieć, że wiara nie jest czarodziejską różdżką, która zmienia rzeczywistość. Nie sprawia, że nie masz problemów. Nie gwarantuje sukcesów na studiach, w pracy, udanych relacji, dobrego zdrowia ani nic takiego. U mnie nie sprawiła, że nie miałem depresji”.

Wtedy zapytał mnie: „To czemu wierzysz? Co ci to daje?”. Odpowiedziałem: „Wiara daje mi poczucie sensu”. Mam doświadczenie życia bez wiary i z wiarą. W każdym z tych okresów doświadczałem trudności. Po moim pierwszym nawróceniu wcale nie miałem ich mniejszych niż przedtem, z czasem pojawiły się kolejne, jak np. depresja. Jednak odkąd w moim życiu pojawił się Bóg, co jakiś czas odkrywam, że wszystko ma sens, nawet jeśli wydaje się kompletnie bezsensowne i jeśli ja tego sensu wcale dzisiaj nie widzę. Wiara daje mi poczucie sensu albo przynajmniej nadzieję na to, że to, co się dzieje ma swój sens. Bez tego wielokrotnie byłbym już zniszczony życiowo, ale doświadczam, że w tym wszystkim jest Bóg.

Dzisiejsza Ewangelia zaczyna się od wzmianki o tym, że Jan Chrzciciel został uwięziony. Jezus nie uchronił go od intrygi, w wyniku której został fałszywie oskarżony, trafił do więzienia i już z niego nie wyszedł cały. A przecież Jan był Jego kuzynem i to on ogłosił, że Jezus jest oczekiwanym Mesjaszem. W tym momencie Jezus mówi tylko: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!”.

Łatwo jest w takim momencie przestać wierzyć, że On jest naprawdę Zbawicielem. Przecież nie wybawia nas od problemów. Nawrócić się to zwrócić się z wiarą ku Ewangelii. Jezus jest Ewangelią, która nie czyni z życia bajki, ale nadaje mu głęboki sens.

Czytaj także: Zdejmij wszystkie maski. Wtedy On siądzie obok i zapyta: Co u Ciebie? Komentarz do Ewangelii

Chwilę później Jezus powołuje Szymona, Andrzeja, Jakuba i Jana. Zastaje ich przy ich codziennych obowiązkach. Szykowali sieci, bo byli rybakami. On przechodził obok i powiedział im: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi”. Poszli. Nie obiecał im łatwego życia, lżejszego niż dotychczas. Życie rybaka nie jest lekkie, to codzienna żmudna praca.

Kiedy poszli za Nim, ich życie zmieniło się, ale wcale nie okazało się sielanką. Długo musieli się uczyć logiki Ewangelii, innej niż ich logika. I z każdym krokiem, kiedy coraz bardziej nawracali się ku Ewangelii, coraz bardziej przychodziło poczucie sensu.

Jezus nie jest gościem z reklamy, który mówi: „Z nami twoje życie stanie się łatwe, a twoje problemy znikną”. Jezus mówi prawdę: W twoim życiu będą trudności, ale Ja nadam głęboki sens twojemu życiu. Bo nie potrzebujesz mieć łatwego życia, potrzebujesz życia, które ma sens.

 

I czytanie: Jon 3, 1-5. 10
II czytanie: 1 Kor 7, 29-31
Ewangelia: Mk 1, 14-20

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail