Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Ty też możesz uratować Ziemię: ekoplan minimum w 7 punktach

PLASTIKOWE OPAKOWANIA
Unsplash | CC0
Udostępnij

Kolorowy, wygodny w użyciu plastik jest niezniszczalny, jego rozkład trwa setki lat. Jeśli nadal, jak teraz, co roku osiem milionów ton odpadów z tworzyw sztucznych będzie trafiało do oceanów, w 2050 r. znajdzie się tam więcej plastiku niż ryb.

„Ben, słuchaj uważnie. Powiem ci tylko jedno słowo: plastik. Plastik to wielka przyszłość. Pomyśl o tym”. To cytat ze słynnego filmu „Absolwent” z roku 1967: w tych słowa przyjaciel rodziny doradza młodemu Benjaminowi (Dustin Hoffman)  wybór kariery w przemyśle tworzyw sztucznych.

 

 

50 lat później – w rzeczywistym świecie, nie w kinie – po morzach i oceanach Ziemi pływa 150 milionów ton plastikowych śmieci. Ekologia staje się wyzwaniem.

 

Mieliśmy „wielką przyszłość”, mamy wielki plastikowy problem

Kolorowy, wygodny w użyciu plastik jest niezniszczalny, jego rozkład trwa setki lat. Jeśli nadal, jak teraz, co roku osiem milionów ton odpadów z tworzyw sztucznych będzie trafiało do oceanów, w 2050 r. znajdzie się tam więcej plastiku niż ryb.

Wielka Pacyficzna Plama Śmieci, nowa „wyspa”, powstała z winy człowieka – ponad 3,5 miliona ton wszelkiego możliwego plastikowego złomu – dryfuje sobie spokojnie gdzieś między wybrzeżem Kalifornii a Hawajami.

Morskie stworzenia giną od tego – morświny i foki, wyrzucone na brzeg z żołądkami pełnymi plastikowych toreb i słomek do napojów, żółwie, nadziane jak szaszłyki na jednorazowe widelce, ryby zaduszone przez foliowe woreczki… Plastik trafia też do tkanek ryb i małży, które zjadamy – tak działa łańcuch pokarmowy, kółko życia się zamyka. Jesteś tym, co jesz. I pijesz.

 

Ekorewolucja, czyli jak można temu zapobiec?

W grudniu ubiegłego roku w Nairobi, na Zgromadzeniu Narodów Zjednoczonych ds. Środowiska, prawie 200 krajów podpisało rezolucję, dotyczącą zanieczyszczenia wód tworzywami sztucznymi. Państwa-sygnatariusze zobowiązały się do działań, mających do 2025 roku zredukować zanieczyszczenia morskie. Mowa w niej między innymi o ograniczeniu produkcji plastikowych opakowań.

Ale zanim postanowienia ONZ zostaną wdrożone, każdy z nas może coś w tej sprawie zrobić. Prostą rzecz: zrezygnować z jednorazówek i butelkowanej wody. Oczywiście, plastikowe opakowania są bardzo wygodne, prawda? Na przykład nie przeciekają – jak niby przynieść do domu ogórki kiszone albo kilogram dorsza, w gazecie? A woda? Przecież trzeba pić dużo wody, każdy o tym wie, to z czego, ze słoika?

Popatrzcie jednak najpierw na filmik, w którym Zooey Deschanel opowiada o plastiku w morzach i oceanach. Robi to z nieopisanym wdziękiem, ale włos na głowie i tak się jeży. Proponuje też jednak konkretne rozwiązania:

 

 

W rezygnacji z plastikowych opakowań pomaga nam trochę nowa ustawa o płatnych torbach foliowych. Uważasz, że 20 groszy to tyle, co nic, a argumenty o odpowiedzialności za Ziemię i o wchłanianiu plastiku z jedzeniem nie trafiają ci do przekonania? Pomnóż: 20 groszy razy – powiedzmy – 300. Na Gwiazdkę 2018 mogą z tego być dwie książki, dwa bilety do kina, może niezły krem (byle nie taki z mikrodrobinkami plastiku! Czytaj uważnie skład). A woda w plastikowych butelkach? Dolicz 300 razy po 2 złote i zastanów się, czy nie warto zainwestować w dobry filtr do kranówki.

 

Ratowanie Ziemi zacznij we własnym domu – ekoplan minimum:

 

  1. Pij wodę z kranu, jeśli ci nie smakuje albo wątpisz, czy jest bezpieczna, kup filtr (pieniądze już masz, patrz wyżej)
  2. Noś przy sobie parę bawełnianych toreb na zakupy, nie zajmują dużo miejsca i raz na jakiś czas można je uprać
  3. Nie pakuj warzyw i owoców na wagę w jednorazowe woreczki, i tak przecież myjesz je i obierasz przed jedzeniem
  4. O jednorazowych rzeczach z plastiku – widelcach, talerzykach – w ogóle zapomnij
  5. Pamiętaj, że papierowe kubeczki, w których kupujesz kawę na wynos, powleczone są warstwą plastiku – spróbuj nosić ze sobą własny kubek termiczny. Prawdopodobnie tylko ty uznasz, że patrzą na ciebie jak na stukniętą
  6. Jeśli już kupujesz coś plastikowego (pojemniki, doniczki), wybieraj przedmioty z recyklingu i w 100% podlegające recyklingowi
  7. Segreguj śmieci

 

A co z mokrym dorszem i kiszonymi ogórkami, kupionymi oczywiście na wagę? Jeśli macie dobre antyplastikowe pomysły, podzielcie się nimi w komentarzach.

 

Czytaj także: Kościół, który walczy ze smogiem. Jak uniknąć „małych katastrof ekologicznych”?

Czytaj także: Wrzucasz butelkę, odbierasz pieniądze. Eko-automaty mogą pojawić się w Polsce

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail