Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Twój mąż świetnym tatą? Oto 9 pomysłów, jak możesz go w tym wesprzeć

OJCIEC Z DZIECKIEM
Shutterstock
Udostępnij

Mężczyzna ojcem się nie rodzi. On się nim staje. Może tej roli na pierwszy rzut oka nie widać, ale w tym „stawaniu się tatą” Ty, jako żona, masz wielki wpływ. I tu zagadka: co możesz zrobić, aby mąż był po prostu fajnym tatą?

Jak wspierać ojcostwo męża?

Gdzie nie czytam o ojcostwie, tam głównie dowiaduję się o kryzysie ojcostwa i męskości. Tylko że ja nigdy wcześniej nie widziałam tylu świadomych ojców, jak teraz. Sama doświadczam w życiu rodzinnym tego, że bycie tatą może być dla mężczyzny karierą, radością i dobrą zabawą, nie zaś obowiązkiem i przerywnikiem między połowami meczu.

Jako mamie zależy mi na tym, aby moje maluchy miały szczęśliwy dom. Cała masa rzeczy pod tym hasłem się kryje, jednak coraz częściej uświadamiam sobie, że obecność taty jest dla dziecka (ba! mamy i żony też!) konieczna. Drogie Panie! My-mamy-MOC-w-tym-temacie! Czas ją tylko wykorzystać!

Mój Luby jest na ten czas tatą dwóch synów. Doskonale pamiętam początki i gdybanie: „jakim-tatą-będę?” i „jakim-tatą-chcę-być?”. Jako dziewczynę, która ojcostwo w swoim życiu musiała przepracować, bo go nie doświadczyła, te zdania bardzo mnie poruszały.

 

Dobre słowo, docenienie

Nie znam człowieka, który nie lubi, jak się docenia jego działania, a może…? Nie, nie. Nie znam i już! Dla mężczyzny jest to szczególnie ważne. Badania pokazują, że docenianie to jeden z większych motywatorów.

Zgodne to jest ze zdrowym rozsądkiem i praktyką życia, prawda? Dlatego doceniaj, doceniaj i…doceniaj. I teraz może myślisz: taaa, ale za co? Na początku może być trudno i szukać trzeba będzie jakby na siłę (pytanie, czy zauważasz wszystko, co można doceniać), ale z czasem nie nadążysz chwalić. Zacznij, a zobaczysz, że to działa!

 

Inspiruj, podpowiadaj

… ale w nienachalny sposób. W czasie rekolekcji online, które prowadziłam z Agnieszką Banaszek, napisało do mnie kilka kobiet, że ich mężowie nie czytają rozważań, a one by chciały… i już podrukowały, i stoją nad tymi biednymi facetami, a oni mówią NIE.

– Marlena, co robić?

Pojęcia nie mam! Mój mąż jednak podpowiedział, by nie mówiły za dużo, co ci mężowie mają robić. Odpisywałam wtedy: Wydrukuj, połóż w widocznym miejscu i powiedz, że coś tam czytałaś, coś tam jest do poczytania, jeśli chcesz… ale nie musisz… [i tyle!]. Tak bez ładu i składu, ale tak mu powiedz.

Tydzień później odpisywały, że działa! Jeden mąż to nawet pierwszy czytał niż żona, bo się wciągnął, część z kolei czytała razem.

Władczy ton nic nie da. Mężczyzna chce czuć, że nie jest przymuszany. Do tematu jednak! Inspiruj męża, opowiadając historie, które zasłyszałaś, i które są warte przekazania.

 

Daj konkret

Podaruj bon na warsztaty lub inspirujące spotkanie. Mnie urzekły warsztaty, gdzie tata z synem (lub dziadek z wnukiem) mają przestrzeń do pracy z narzędziami. Czego mężczyznom trzeba więcej? Czas dla siebie, rozwijanie relacji plus konkretny produkt (np. ławka) na koniec.

 

Napisz list „dziękuję i doceniam”

Dla mnie, co napisane, to lepiej działające. Na tegoroczny Dzień Ojca wymyśliłam, aby poza laurkami, które z maluchami zrobimy dla taty, dorzucić coś od siebie.

Napiszę list, w którym podziękuję i docenię męża za to, jakim jest tatą. Pomyślałam, że w sumie on może nie wiedzieć, że uważam go za świetnego ojca. Za często dobre myśli kumulujemy [tylko] w głowie. Trzeba je wysyłać i mówić światu!

 

Mów otwarcie o potrzebie uczestniczenia w życiu dzieci

Czyli tzw. kawa na ławę. Badania pokazują, że ojcowie są bardziej gotowi do zaangażowania w wychowanie dzieci, jeśli wiedzą, że może to mieć istotne znaczenie w ich życiu. Prosto i konkretnie trzeba powiedzieć: Jesteś potrzebny i ważny.

 

Chwal przy dzieciach

Mów dobrze o mężu przy dzieciach. Buduje to atmosferę przyjaźni w domu, ale także pośrednio pokazuje mężowi dobrą drogę. To tak jakbyś mówiła: To, co robisz, jest dobre.

 

Podrzuć wartościową książkę

Po narodzinach naszego Pierworodnego pierwszym prezentem dla męża była książka o ojcostwie „Siedem sekretów efektywnych ojców” Kena Canfielda. Właśnie zerknęłam do dedykacji… Napisałam w niej: „Mój Kochany! Jesteś pretendentem do tytułu «Taty Wspaniałego». Już teraz to widzę, a nawet widziałam wcześniej. Niech ta książka pomoże Ci w zobaczeniu tego, co ważne, a trudne do ujrzenia. Razem przejdziemy wszystko – kolki, pierwsze miłości naszych pociech, a potem ich «wyjście z domu». Razem. Twoja Żona i Mama Twoich Dzieci”.

Dziś widzę, że nadanie tytułu przed wydarzeniem zaprocentowało.

 

Włączcie sobie film

Oczywiście z historią ojcostwa w tle. Polecam szczególnie: „Życie jest piękne”, „Most” i „W pogoni za szczęściem”. Cytat z ostatniego filmu:

Ojciec i syn rzucają piłką do kosza. Najpierw syn, któremu się nie udaje trafić, potem ojciec:

– Pewnie będziesz tak dobry, jak ja. Czyli poniżej średniej. Przykro mi, ale to tak jest. Będziesz miał różne inne zdolności. Ale na to – spogląda na piłkę – trochę szkoda czasu.

– Jasne – chłopiec odrzuca piłkę zrezygnowany.

– Hej! Nie daj sobie nigdy wmówić, że czegoś nie dasz rady. Nawet mnie. Jasne?

 

Pomysł bonusowy: Modlitwa za ojcostwo męża

Nie znam gotowej modlitwy, zresztą można spontanicznie, z serca powiedzieć kilka słów. Moja modlitwa często brzmi: Uwielbiam Cię, Panie, w ojcostwie mojego męża. W tym, jako ono wygląda i jak, z Twoją pomocą, może się rozwinąć.

Nie bój się, że swoją kobiecą wizją zniszczysz plan na właściwe, męskie ojcostwo. Nie rozumiem często męskiego świata, ale to wcale nie oznacza, że mam go szerokim łukiem omijać.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!