Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Katarzyna Warnke, Gosia Baczyńska: Suknia ślubna powinna sprawić, by kobieta lśniła (FILM)

Udostępnij

Katarzyna Warnke i Gosia Baczyńska. Co je połączyło pewnego spokojnego popołudnia w Warszawie ? Wybór sukni ślubnej. Z jedną z najbardziej stylowych polskich gwiazd i jedną z najlepszych polskich projektantek o sukniach ślubnych, pięknie i klasie rozmawia Iwona Sitnik-Kornecka

Iwona Sitnik-Kornecka: Co jest najważniejsze w sukni ślubnej?

Gosia Baczyńska: Energia, która zostaje włożona w suknię, jeśli ją projektujemy na indywidualne zamówienie. Ale nawet ta suknia, która jest brana z wieszaka…

Która jest gotowa…

Nawet gotowy model z wieszaka zawsze dopasowujemy, dostosowujemy suknię do sylwetki. To nie jest tak, że klientka przychodzi i mówi: ta i wychodzi. Zawsze ważna jest praca i kontakt z przyszłą panną młodą.

A słuchają? Bo czasami jest tak, że jak ktoś myśli o tym najważniejszym dniu, przypomina sobie wszystkie filmy i przegląda magazyny mody i chciałby wyglądać jak ktoś, a ważne jest, żeby wyglądał jak on sam.

No więc nie zawsze klientki słuchają.

I co wtedy?

No, wtedy to jest problem, rzeczywiście.  Zauważam często takie błędy, które powodują, że nagle panna młoda zupełnie siebie nie przypomina.

Chociaż ma niby taką suknię jak chciała, jak sobie wymarzyła, ale to nie jest ona.

Mówię jeszcze o makijażu i fryzurze. Największe problemy są z fryzurą. To jest ważny, uroczysty dzień. I panna młoda powinna lśnić szczęściem. Wiadomo, że ma inną fryzurę niż ta na co dzień, w której idzie do biura, czy na uczelnię czy gdziekolwiek. Ale nie można jej zmienić diametralnie. Trzeba wydobyć to, kim jest poprzez tak niezwykłą rzecz jaką jest suknia ślubna. Wiele kobiet zakłada taką suknię raz w życiu lub kilka razy w życiu, ale muszą być sobą w tej sukni, choć inną sobą.

Suknia ślubna powinna być modna?

Tak naprawdę nie wiem co to znaczy modna.

Zgodna z lansowanymi w danym momencie trendami…

Teraz jest tyle trendów lansowanych tyle trendów. Nie ma jednego obowiązującego. Pamiętam jak bardzo byłam zawiedziona jako dziewczynka tym, że moja mam szla do ślubu w prostej skromnej sukience. Wtedy panie chodziły do ślubu w krótkich sukienkach, krótkich welonach. A ja bym wolała znaleźć w szafie piękną, długą, powiewną suknię z długim welonem…  Dziś można dowolnie tymi trendami żonglować, a poza tym moda zmienia się dzisiaj tak szybko, że ja nie wiem co jest modne. Modne są spodnie z dziurami na kolanach, to jest ewenement, który prawdę mówiąc, mnie dziwi i którego nie rozumiem do końca. To jest przykład na modę ulicy, która zaskoczyła.  Ale jeżeli chodzi o suknie ślubne, nie ma tak bardzo wyraźnych tych trendów i mód, tak że się tak wyrażę, wszystko jest dozwolone. Oczywiście to musi oddawać ducha tych czasów, tej dekady, tej pięciolatki.

Dobrej jakości koronka zawsze się sprawdzi?

Tak, dobrej jakości, ale też dobrze użyta.

Czego suknia Katarzyny Warnke jest najlepszym przykładem.

View this post on Instagram

#jezioro

A post shared by Kasia Warnke (@kasiawarnke) on

Katarzyna Warnke: Gosia pokazała mi kupon tego materiału i powiedziała: wiesz, być może to jest to, jeśli chodzi o suknię ślubną. Ufam Gosi całkowicie i mam przyjemność w byciu zaskakiwaną, w obserwowaniu procesu twórczego. Miałyśmy więc kilka spotkań. Gosia pokazywała mi fragmenty koronek. Ta sukienka jest cudowna, bo z jednej strony niezwykle szalona w tych wszystkich materiałach i zestawieniach. Wręcz królewska jest również przez ten pas. Nie jest bardzo długa, dzięki czemu było widać dosyć ekstrawaganckie buty.

 

Czyli można powiedzieć, że przed ślubem suknia ślubna się Pani nie śniła, ale teraz jak ją Pani zobaczyła to już tak?

K.W.: To jest duże wyzwanie taka suknia, założenie jej, wymyślenie całej stylizacji, fryzury, makijażu. Ponieważ trzeba postępować bardzo ostrożnie, kiedy jest tyle ozdób, kiedy wszystko się mieni, błyszczy, bardzo dużo się dzieje.

I w Pani charakterze?

K.W.: Powiem szczerze, byłam bardzo zaskoczona bogactwem tej sukni. I czy to w moim charakterze? Wydaje mi się, że coś się dopełniło w niej. Kiedy ją założyłam, miałam wrażenie rozpoczęcia jakiegoś nowego okresu w życiu. Może przez jej królewskość czułam się dopieszczona i wyróżniona.

G.B: Królewskość powiadasz, a ja widzę w niej szaleństwo i bardziej styl boho. Królewskość może przez to bogactwo ozdób, faktur, przez te zestawienia. Ale jest też pewnego rodzaju równowaga, zatrzymanie w odpowiednim momencie. Tak, zaczynasz nowy etap w życiu, bardziej szalony, mam nadzieję.

K.W: Ja również.

G.B: Tak? Chociaż i do tej pory twoje życie było szalone…

I z dużą klasą jak widać.

G.B: Tak, szalone i z klasą. I właśnie o to chodzi.

K.W: Tak, żeby znaleźć balans pomiędzy szaleństwem a pewną gracją w tym szaleństwie.

 

Cały rozmowa w wersji filmowej

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail