Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 28/10/2020 |
Świętych Szymona i Judy Tadeusza
home iconStyl życia
line break icon

Anna Kalczyńska: obecność to mój sposób na szczęśliwą rodzinę

ANNA KALCZYŃSKA

Archiwum prywatne

Anna Salawa - publikacja 31.01.18

Życie chwilami przypomina telewizję śniadaniową – tematy trudne i ważne przeplatają się z prozą życia. O swojej pracy, którą stara się łączyć z karierą mamy, opowiada Anna Kalczyńska, dziennikarka prowadząca „Dzień Dobry TVN”.

Anna Salawa: Jak udaje się Pani łączyć pracę zawodową z wychowywaniem trójki dzieci?

Anna Kalczyńska: Łączenie macierzyństwa z pracą jest dla mnie sprawą naturalną. Taki obraz wyniosłam z domu. Moja mama też ma trójkę dzieci i zawsze była aktywna zawodowo. Choć bywa to trudne. Ostatnio zauważyłam, że im dzieci są starsze, tym ja mam wobec nich coraz więcej obowiązków.

Kiedyś to było przedszkole i tyle, a teraz doszła mi między innymi fucha taksówkarza, bo po szkole rozwożę dzieciaki na różne dodatkowe zajęcia. Dużym plusem jest to, że pracując w telewizji śniadaniowej, zaczynam pracę bardzo wcześnie i od południa mam już wolne. Wstaję skoro świt, by o 6 rano być już w studio.

Wcześniej pracowała pani jako dziennikarka newsowa. Trudno się przestawić na telewizję śniadaniową?

To są dwa bardzo odległe światy. Kiedy zaczęłam pracować w telewizji śniadaniowej mocno mnie zaszokowało, że w naszym programie gnamy przez wiele tematów, że z bardzo poważnych rozmów płynnie przechodzimy do tematów np. o cudownych właściwościach chrzanu.

Ale takie właśnie jest życie. Przeplatają się w nim poważne wątki i codzienność. Chwilami ta skrótowość i powierzchowność bywa męcząca, bo na koniec dnia czuję, że nic we mnie nie zostało. Z drugiej strony, ma to swoje plusy. Ponieważ gdy się pojawiają trudne tematy, nie mam czasu o nich ciągle rozmyślać. Chociaż nadal zdarzają się takie spotkania, które dominują moje myślenie. Później długo trawię takie rozmowy.




Czytaj także:
Litza: Bałem się kolejnego dziecka, przeprowadzek, kolejnego miesiąca [wywiad]

Jak radzi sobie Pani w czasie trudnych spotkań, gdzie zupełnie nie zgadza się Pani z rozmówcami?

Często przeprowadzam trudne rozmowy z ludźmi, którzy mają zupełnie odmienne poglądy od moich. Mimo wszystko zawsze staram się okazywać szacunek moim rozmówcom. Np. jakiś czas temu w studio gościliśmy dziewczynę, która wytatuowała sobie oczy i z tego powodu prawdopodobnie straci wzrok. To, co najbardziej zaszokowało mnie w tej historii, to fakt, że ona wcale nie żałuje swojej decyzji. Bardzo trudno było mi zrozumieć jej postawę, ale jedyne co mogłam zrobić w czasie spotkania, to okazać jej współczucie.

Czy pracując w telewizji trudno mieć konserwatywne spojrzenie na świat? Deklaruje się Pani jako przeciwniczka aborcji, nie miała Pani z takimi poglądami problemów w pracy?

Na szczęście żyjemy w wolnym kraju i w mojej pracy nie zdarzyło mi się nigdy, żeby ktoś narzucał mi swoje poglądy. Co więcej, w mediach pracuje naprawdę bardzo dużo „kościółkowych” ludzi. W samej mojej redakcji mam wiele koleżanek o podobnych poglądach do moich. Z drugiej strony, mam świadomość, że ten program ma różnych odbiorców i zawsze staram się szanować odmienne zdanie osób, które mnie oglądają.


GRZEGORZ WILK

Czytaj także:
Grzegorz Wilk: bycie sobą to bardzo trudna rzecz, najtrudniejsza

W jednym z wywiadów powiedziała Pani, że Pan Bóg bardzo kibicuje naszym talentom. Co to dla Pani znaczy?

Pamiętam, że natknęłam się na to zdanie, kiedy byłam na początku poszukiwania swojej życiowej drogi. I bardzo ono do mnie trafiło. Wierzę, że Panu Bogu bardzo się podoba, kiedy się realizujemy, kiedy dbamy o swój rozwój.

Jestem przekonana, że każdy ma do czegoś dar. Jeden umie dobrze rozmawiać z ludźmi, ktoś inny ma talent komediowy, ktoś bardzo dobrze gotuje, a inni mają rozbudowane instynkty macierzyńskie. I kiedy damy się ponieść naszym talentom, wtedy jesteśmy w życiu szczęśliwi.

Zatem, jakim Pani talentom Pan Bóg kibicuje?

Wydaje mi się, że potrafię łączyć ludzi. I często ten talent wykorzystuję zarówno w mojej pracy, jak i w rodzinie. Nie jestem jakąś duszą towarzystwa, ale jak znajduję się wśród ludzi, to natychmiast ich łączę.

Sądzę również, że potrafię wprawiać innych w dobry nastrój. A o to między innymi chodzi w telewizji śniadaniowej – by od samego rana wywoływać w ludziach pozytywne emocje.

Jest Pani też dość aktywna na portalach społecznościowych. Co Pani te media dają?

Ostatnio bardzo mnie zadziwia, jak zmienił się świat mediów. Zmalała rola telewizji, wzrosło znaczenie portali społecznościowych. Ja głównie komunikuję się za pomocą Instagrama. Dla mnie to przede wszystkim świetne narzędzie PR-owe.

Ludzie, którzy oglądają mnie tylko w telewizji, wiele rzeczy na mój temat sobie dopowiadają. A ja za pomocą Instagrama, zawsze mogę przekazać wszystko tak, jak ja chcę. Kolejna sprawa, dzięki Instagramowi bardziej obserwuję świat, znajduję sporo treści, które mnie inspirują.


STANISŁAW KARPIEL BUŁECKA

Czytaj także:
Staszek Karpiel Bułecka: Nie odkładam niczego na jutro

Czy dzieci i rodzina nie buntują się, że pojawiają się w sieci?

Mój mąż jest bardziej powściągliwy niż ja w pokazywaniu dzieci w mediach, więc niedawno mieliśmy pewną korektę. A jeśli chodzi o same dzieci, to bywa różnie. Np. mój syn marzy o tym, żeby zostać blogerem i już ćwiczy wypowiedzi przed kamerą, co mnie bardzo cieszy.

Ale z drugiej strony, nie lubi, jak się go filmuje. Choć zabawne, bo jakiś czas temu Instagram posłużył nam trochę jako narzędzie wychowawcze. Syn nie chciał założyć jakiejś eleganckiej koszuli i dopiero przekonał się do niej, kiedy wrzuciłam na Instagrama jego zdjęcie właśnie w tej koszuli, i fotografia zyskała dużo polubień.

To, co wrzucam na Instagrama, to jest takie moje spojrzenie na świat.

Ma Pani jakiś swój patent na szczęśliwą rodzinę?

Spędzać ze sobą dużo czasu, słuchać i rozmawiać, dbać o siebie i się rozwijać. Nie ma jednego sposobu na szczęście, ale te wskazówki zawsze się sprawdzają. Staram się uczestniczyć w życiu moich dzieci, zapraszać ich przyjaciół do domu, organizować im wspólne zajęcia, o ile to możliwe spędzać wieczory razem i dużo być ze sobą.

Nie można też zapędzić się w przysłowiowy kozi róg. Musimy dbać o swoje zainteresowania i potrzeby, bo dzięki temu będziemy emanować pozytywną energią, której tak bardzo potrzebujemy wszyscy.


BORYS SZYC

Czytaj także:
Borys Szyc: Kiedy trzeźwiejesz, można nazwać to oświeceniem [wywiad]

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dziennikarzrodzinawychowanie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail