Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
Wiedziałeś o tym?

Diabeł w Krakowie - historia narodzin „szatańskiego” dziecka

DIABEŁ W KRAKOWIE

Małopolska Biblioteka Cyfrowa | Shutterstock

Karol Wojteczek - publikacja 01.02.18

A nawet dwóch...

(…) przywiązany jest łańcuchem w parterowej sali kliniki – ma rogi, ogon i pyszczek młodego cielęcia, bodzie i bryka, kto tylko do niego dostąpi. (…) we wtorek chciano „dyabełka” ochrzcić w kościele św. Mikołaja – równocześnie błyskawica rozdarła obłoki i przeleciała nad wieżą kościelną, a świątynia zatrzęsła się w posadach.

Wielu z Was zdziwi się zapewne przeczytawszy, że fragment powyższy nie pochodzi z opowiadania żadnego z naśladowców Andrzeja Sapkowskiego. Jest to bowiem autentyczny wyimek z relacji krakowskiego „Ilustrowanego Kuriera Codziennego” z 26 czerwca 1920 r. Relacji, która – choć prześmiewcza i zdystansowana – opisywała jednak wydarzenia do pewnego stopnia prawdziwe.

Jak najbardziej prawdziwa była bowiem masowa histeria mieszkańców Krakowa. Ale prawdą było też to, że w podwawelskim grodzie urodziło się w 1920 r. dziecko nie do końca podobne do innych noworodków. I nie była to pierwsza tego rodzaju historia w tym mieście…

Już bowiem w r. 1544 w Krakowie narodzić miał się „(…) diabeł jako potwór arcystraszliwy, z płomiennymi błyszczącymi oczyma, z byczymi nozdrzami, grzbietem obrośniętym psią sierścią, z małpim pyskiem na piersi, z kocimi ślepiami na podbrzuszu, z ponurymi łbami psimi na łokciach i na stopach, z łabędzimi nogami i podwiniętym ku górze ogonem półłokciowym”.

Tak przynajmniej 177 lat później opisywał stworzenie ks. Gabriel Rzączyński, jezuita i prekursor nauk zoologicznych w naszym kraju. Ile w jego opisie prawdy i czy rzeczywiście odnosił się on do jakiegoś realnie narodzonego dziecka trudno dziś orzec, ale tak czy inaczej dzięki żarliwym modłom i pokucie mieszkańców miasto zostało ocalone, a narodzone wówczas monstrum zniknęło bez śladu. Na 376 lat…

Gdy bowiem u bram świeżo odrodzonej Polski stawała (utożsamiana zresztą z piekielnymi zastępami) Armia Czerwona, „diabeł” narodził się w Krakowie po raz kolejny. A urodzić go miała… 10-letnia żydowska dziewczynka. Wedle zaś kolejnej plotki monstrum udać się miało nawet specjalnym pociągiem w tournée po stolicach naszych największych podówczas wrogów – Niemiec i sowieckiej Rosji, gdzie planowano diabełka zmacerować w, jakże by inaczej, spirytusie! (choć nie wiadomo, czy zabieg taki miałby szanse powodzenia, skoro stwór wykazywał podobno odporność nawet na cyjanek 😉 ).


MAŁŻEŃSTWO

Czytaj także:
Czy trzeba być na własnym ślubie? Katopedia odc. 18

Dopiero w dzień po pierwszej relacji popularny „Ikac” opublikował wyjaśnienia dr. Adolfa Fleska, które ostudziły nieco niezdrową ciekawość krakowian. Zgodnie z jego eksplikacją na oddziale ginekologicznym Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie doszło najprawdopodobniej do narodzin dziecka z wadą rozwojową w postaci uwydatnionej kości ogonowej lub szczególnego rodzaju guza (np. potworniaka, który w swojej substancji tkankowej zawierać może np. włosy, zęby lub płytki paznokciowe). Wiemy również iż ogon w szczątkowej postaci sporadycznie pojawia się u ludzi jako atawizm (i np. w Indiach obdarzone tą przypadłością osoby czczone bywają jako reinkarnacje jednego z bóstw).




Czytaj także:
Zabija więcej osób niż wojny czy kataklizmy. Z roku na rok ofiar przybywa

Informacja o niezwykłych narodzinach wydostała się poza teren uniwersyteckiego szpitala zapewne przez niedyskrecję któregoś z niewykwalifikowanych medycznie pacjentów bądź członków personelu i – wyolbrzymiona do granic absurdu – zainicjowała eksplozję wzburzenia w społeczności krakowskich mieszczan. Tyle że, w przeciwieństwie do XVI w., tym razem nie udali się oni do kościołów, a szturmować próbowali szpital, by, dzięki groźbie bądź przekupstwu, choć przez moment popatrzeć na „diabełka”. Chyba dobrze, że im się nie udało ;-).


INDIANIN

Czytaj także:
Nawrócony szaman – przekonał do wiary setki Indian. Będzie błogosławionym

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
ciekawostkidiabełhistoriaKraków
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail