Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 19/10/2021 |
Bł. Jerzego Popiełuszki
Aleteia logo
home iconStyl życia
line break icon

Czy prawda faktycznie nas wyzwoli? A jeśli tak, to jaka?

CHŁOPAK W ŚWIETLE

Andrew Walton/Unsplash | CC0

Maciej Gnyszka - 02.02.18

Unikam wdawania się w dyskusje o polityce, bo uważam, że to strata czasu. Jednak od paru tygodni obserwujemy ciekawe wydarzenia (które przy odrobinie wyobraźni można uznać za skoordynowaną akcję). Z wydarzeń tych płynie dla nas, Polaków, jeden bardzo przykry wniosek – pozycja Polski na arenie międzynarodowej jest słaba.

Prawda nas wyzwoli?

Te słowa padają dosyć często, w różnych kontekstach. Zdaje się, że wielu Polakom się wydaje, że także tym razem, skoro jest po naszej stronie, prawda wystarczy. Sęk w tym, że myśl o tym, że prawda nas wyzwoli, poprzedzają inne słowa Pana Jezusa:

[…] i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8, 32).

Poznacie prawdę – a co, jeśli nie poznamy prawdy? A co, jeśli człowiek pozna coś, co prawdą nie jest, ale zostanie mu to przedstawione jako prawda? Czy możliwe jest, że ktoś taki będzie żywił przekonanie, że ma rację, a w dodatku gotów będzie zaciekle owej racji bronić?

Zatrważające w tych wszystkich wydarzeniach, które obserwujemy od paru tygodni, jest właśnie to, że wielu ludzi z całego świata naprawdę wierzy w „polskie obozy” i to, że Polska była zamieszana w Holokaust. I w pewnym sensie trudno jest ich winić, prawda? Wierzą w to, co im wpojono w szkole, co usłyszeli w mediach, co obejrzeli na kinowym ekranie (tak, to również wpływa na kształtowanie naszej wiedzy na temat świata, nawet jeśli wiedzą sensu stricto nie jest).


WYBÓR

Czytaj także:
Postprawda. Emocje górą, fakty do lamusa?

Prawda was wyzwoli – powiedział Pan Jezus. Ale nie możemy zapominać, że najpierw trzeba poznać prawdę. I mówiąc poznać mam na myśli pokazać prawdę światu. Bo bez tego z każdym kolejnym rokiem może być coraz gorzej.

Istotą demokracji jest to, że władza potrzebuje nie tylko głosu obywateli raz na jakiś czas przy okazji wyborów – potrzebuje też ich przyzwolenia na to czy inne działanie. Jeśli społeczeństwa zachodnich państw będą postrzegały Polskę jako kraj odpowiedzialny za Holokaust, jako kraj, w którym kwitnie faszyzm czy antysemityzm, to władze tych państw łatwo uzyskają zgodę na odważne kroki względem Polski. I to nie są żarty.

Przyjąć to, co dają?

To słowa jednego z pierwszych polskich ministrów spraw zagranicznych po 1989 r. Niestety, trudno oprzeć się wrażeniu, że nasza polityka międzynarodowa przez lata była uprawiania tak, jakby to była prawda absolutna. A czy da się zdobyć czyjś szacunek w sytuacji, gdy nie szanujemy sami siebie? Czy można poważnie traktować państwo, którego przedstawiciele zginają kark i kolana na dźwięk jakiegokolwiek obcego języka?

Dr Joanna Szalacha-Jarmużek powiedziała podczas I Kongresu Patriotyzmu Ekonomicznego bardzo ważną rzecz. Mianowicie – my, Polacy, wciąż mamy problem z negatywnym autostereotypem, czyli oceniamy sami siebie gorzej, niż inni oceniają nas. Jednak w zarysowanym kontekście trudno jest Polakom się dziwić. Starożytni mawiali, że słowa uczą, a przykłady pociągają. Skoro na co dzień widujemy w mediach zgiętych wpół przedstawicieli naszego państwa (tak, widać zmiany, ale wciąż jest zbyt wcześnie, by je oceniać. Proces wciąż trwa), trudno mieć dobre zdanie o sobie i Polsce, prawda?

Nieprawda! – mówisz?

Miałem nadzieję, że głośno i bez chwili zawahania powiesz stanowcze Nie! Bo my, Polacy, mamy nie tysiąc, a co najmniej miliard powodów do dumy. Mamy zastępy bohaterów i geniuszy w swej historii. Mamy odkrywców, którzy dokonywali na całym świecie rzeczy wielkich (chodzi mi o odkrycia geograficzne). Mamy cudowne miejsca do odwiedzenia – zarówno cuda natury, jak i perły architektoniczne. Mamy wreszcie fascynującą historię do opowiedzenia. Tylko że… nic z tego nie potrafimy sami opowiedzieć. Zawsze potrzebujemy do tego kogoś z zewnątrz. I jak tu się dziwić, że potem wychodzą z tego „polskie obozy” i odpowiedzialność Polski za Holokaust?


Druty kolczaste w obozie Auschwitz

Czytaj także:
Dlaczego niemieckie, a nie polskie obozy zagłady?

Gdzie się podziała polska soft power?

Nie mamy generatorów prestiżu. Pół biedy, gdyby brakowało tylko państwowych. Jestem przekonany, że gdyby polskie społeczeństwo było silne, gdyby silna była Polonia, gdyby polscy miliarderzy i multimilionerzy stworzyli prywatne generatory prestiżu – polskie państwo musiałoby się dopasować. Żaden polityk „zgięty wpół” nie miałby szans na dobry wynik w wyborach.

Ale nie mamy ani prywatnych, ani państwowych generatorów prestiżu. Nie mamy nagród, o których zdobycie bije się cały świat. Nie mamy firm, w których młodzi całego świata chcą pracować. Nie mamy marek znanych i cenionych na całym świecie. Nie mamy wreszcie uniwersytetów, na których chce studiować cały świat. Bycie Polakiem nie jest prestiżowe – na pewno nie w oczach świata.

Wiem, że nie jest łatwo czytać to wszystko, ale… kuracja nie ma szans na powodzenie, jeśli wcześniej nie zostanie postawiona poprawna diagnoza. A stan rzeczy jest, jaki jest. Co nie znaczy, że taki być musi. Rozwiązanie istnieje. Ale o tym porozmawiamy w przyszłym tygodniu, czyli… ciąg dalszy nastąpi.

PS Mam nadzieję, że w kontekście tego, o czym dzisiaj piszę, staje się jeszcze bardziej jasne, dlaczego potrzebujemy Katolickich miliarderów.




Czytaj także:
Cenna lekcja od Żyda, który przeżył Holocaust

Tags:
HolocaustPolska
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
3
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
4
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
5
Francisco Veneto
Papież Franciszek o działaniu diabła: „Nie boję się tego powiedzi...
6
SĘDZIA JUDGE FRANK
Ewa Rejman
Żeby skończyć studia, czyścił buty. „Najsympatyczniejszy sędzia ś...
7
BIBLE
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś 15 października
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail