Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Jak ćwiczyć wdzięczność, gdy czujemy się nieszczęśliwi

CANCER WOMAN
Udostępnij

To nie jest łatwe, ale może skierować Twoją uwagę na coś innego i pomóc Ci stawić czoła temu, co trudne.

Jak możemy dostrzegać piękno w obliczu choroby, cierpienia lub okrucieństwa? Jak uniknąć zniechęcenia i umieć dziękować, pomimo doświadczeń, jakie daje nam życie?

Badania psychologiczne pokazują, że ćwiczenie w sobie wdzięczności może prowadzić do osobistego rozwoju. Jednak badania rzadko mówią o wdzięczności pośród cierpienia. Wdzięczność i cierpienie często wydają się sprzeczne.

Tutaj duchowość może przyjść nam z pomocą, umożliwiając trwanie w dziękczynieniu pomimo wyzwań, jakich doświadczamy. Wiara pozwoliła Etty Hillesum, holenderskiej Żydówce i ofierze Holokaustu powiedzieć, gdy była deportowana do Auschwitz: „A jednak uważam, że to życie jest piękne i bogate w znaczenie”.

 

Dostrzec dobro w tym, co trudne

W swojej książce Puissance de la gratitude. Vers la vraie joie (Moc wdzięczności: ku prawdziwej radości), ks. Pascal Ide zauważa, że ​​w psychologii zdolność wyciągania pozytywnych wniosków z niepowodzeń i przeciwności jest nazywana pozytywnym przeformułowaniem. Cierpienie zmienia nasze pole świadomości i sprawia, że ​​skupiamy się na bólu, którego doświadczamy. Decyzja, by przesunąć naszą perspektywę pozwoliłaby nam znaleźć powody do wdzięczności, nawet w trudnych sytuacjach.

Autor podaje kilka przykładów: dziecko, które cieszy się, że znalazło jeden niestłuczony talerz po przewróceniu całego stosu, kobieta, która raduje się, że lepiej odczuwa smak „dzięki” temu, że straciła wzrok… Czasami, nawet w bolesnych sytuacjach, takich jak ciężka choroba lub utrata bliskiej osoby, możemy odkryć, że cierpienie przynosi owoce: przesłanie nadziei, które dotyka tysięcy albo wzmocnienie więzi rodzinnych.

Ks. Pascal Ide zachęca nas, byśmy z patrzenia z tej pozytywnej perspektywy uczynili cnotliwy nawyk, podobnie jak neuropsychiatra David Servan-Schreiber, który chorował na raka mózgu: „Moją receptą na utrzymanie rezerwy optymizmu jest skoncentrowanie się na tym, co idzie dobrze. Każdego dnia myślę o wszystkich miłych rzeczach, dużych i małych, które przyniosły mi przyjemność, radość lub po prostu uciechę i czuję wdzięczność. Sumiennie kultywuję swoje uczucie wdzięczności” (Można żegnać się wiele razy).

 

Wszystko, co macie, traktujcie jak dar

Rodzina, dom, zdrowie, woda płynąca z kranu, owoce i warzywa, miłość, przyjaciele… Do wszystkiego możemy się przyzwyczaić i czasami zapominamy docenić to, co zostało nam dane. Często nie potrafimy dostrzec, co mamy, dopóki tego nie stracimy. Bądźmy wdzięczni, uczmy się dziękować i zdumiewać tym, co otrzymujemy, zamiast zachowywać się jak zepsute dzieci.

Radość z tego, co posiadamy – rodziny, domu, zdrowia – pozwala nam docenić życie” – zauważa Philip Watkins, badacz z Eastern Washington University. „Ta świadoma wdzięczność pozwala nam docenić to, co mamy, zamiast lamentować nad tym, czego nam brakuje”.

 

Życie z nadzieją

Ksiądz Philippe Baud, założyciel centrum badań katolickich w Lozannie, w Szwajcarii, pisze o Etty Hillesum, ofierze Holokaustu, której listy i pamiętniki zostały wydane pośmiertnie:

„To, co u Etty Hillesum niezwykłe, to zdolność postrzegania całego życia jako daru: wszystko, co się jej przydarza, ma znaczenie, jest darem. Nie chodzi o to, że nie chce widzieć zła, ale widzi je inaczej. Otoczona drutem kolczastym pisze: «Na dnie mego serca wciąż żyje słońce letnich dni na wrzosowisku i pole żółtych łubinów ciągnące się aż do chaty…»”.

„Przepełniona radością postrzegania tego co niewidzialne, w oczach innych staje się promienna. Ucieleśnia formę nadziei, która sprawia, że ​​widzi ona, jeśli nie spełnienie Królestwa, to jego esencję. Sytuacja Etty Hillesum jest tragiczna, ale ona żyje nadzieją. Żyje w teraźniejszości i akceptuje ją jako dar, całkowicie świadoma sytuacji historycznej, której podlega”.

„Nadzieja polega na wierze, że nie wszystko jest stracone, gdy z ludzkiej perspektywy sytuacja wydaje się beznadziejna. Nadzieja żyje dłużej niż działanie, trwa, gdy nie możemy już nic więcej zrobić. Etty Hillesum widzi swoją bezsilność, ale wierzy w niewidzialne wyjście, mimo tego co widzi dookoła. Nadzieja narasta tam, gdzie czuje się wieczność”.

Okazywanie wdzięczności to oddawanie miłości za miłość. To kochanie Boga, ostatecznego Dawcę wszystkich rzeczy, i nadzieja na życie wieczne, najwyższy dar, jaki On oferuje każdemu z nas.

Tekst pochodzi z angielskiej edycji portalu Aleteia

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail