Aleteia
wtorek 20/10/2020 |
Św. Jana Kantego
For Her

Wątpisz w siebie? Ten tekst jest dla Ciebie

KOBIETA W DOMU

Pexels | CC0

Magda Frączek - publikacja 05.02.18

Gdybyśmy posiadały dysk twardy, miałybyśmy na nim na stałe wgrany pewien program. Nie wiem, czy to dobra nazwa, ale mógłby nazywać się na przykład „Powątpiewacz”.

Program ten atakowałby o różnych porach dnia i nocy cały system. Podrzucałby nam plik, upierdliwością porównywalny do małego kamienia w bucie, i czekałby, aż wywali wszystkie przewody.

Dlaczego w siebie watpię?

„Powątpiewacz” bazowałby głównie na naszej umiejętności porównywania się do innych. Punktem odniesienia – ewentualnie zazdrości – są ci, którzy zbierają największe laury. Na pierwszy ogień idą fotogeniczne matki z Instagrama, zaklepane i rozemocjonowane narzeczone przed trzydziestką oraz te, które szczęśliwie doczekały się swoich słodkich pociech. Dopełnieniem byłaby uwidaczniana przez nie, raz po raz, radość i elokwencja.

„Powątpiewacz” atakuje Cię, kiedy kolejny dzień z rzędu siedzisz z chorym dzieckiem w domu, a jakaś Twoja koleżanka właśnie wrzuciła na Facebooka zdjęcia, na których leży na jakiejś rajskiej plaży w otoczeniu palm i drinków z palemką. „Powątpiewacz” wyszukuje właśnie takie sytuacje i rozpruwa nam żyły.

Weźmy inną okoliczność. Ty od dziesiątek dni nie potrafisz wytrzymać z sobą samą, łapiesz kryzysy jak mutacje grypowe, zastanawiasz się, kiedy w końcu zasłużysz na jedno pocieszenie. Tego samego dnia przychodzisz na spotkanie wspólnoty, a tam roześmiana Ewka czy Gośka namiętnie rozpyla wokół siebie biblijne cytaty w stylu: „Raduj się więcej” oraz mikroświadectwa na temat działania Boga w jej życiu. Twoje wielkie, smutne oczy Keane’a gotują się od sprzecznych odczuć. „Powątpiewacz” wtłacza Cię w poczucie winy.


OLGA KOZIEROWSKA

Czytaj także:
Olga Kozierowska: Kryzys to tylko przystanek. Możesz na nim wsiąść do każdego autobusu

Jak być swoim sprzymierzeńcem?

Idźmy dalej. W końcu masz czas zająć się sobą. Pójść za pragnieniem. Nauczyć się czegoś nowego, zagospodarować więcej czasu na odpoczynek, podróże, ciekawe zajęcie. Wiesz, że z ludzi, których znasz, najbardziej brakuje Ci siebie samej. Takich chwil, w których słyszysz swoje myśli. Gdy jakiś człowiek po raz kolejny nadużywa Twojej cierpliwości i dobroci serca, nie wycofujesz się. Zastanawiasz się, gdzie podziały się Twoje postanowienia? Czemu znowu trzymasz niepewną stronę? „Powątpiewacz” podsunie Ci zapewne jakąś druzgocącą myśl w stylu: „Co za naiwność”. Albo po prostu zabije Cię śmiechem.

W całej tej przypowieści chodzi mi o to, że prawie każda z nas przez całe życie uczy się jednej zasadniczej rzeczy – umiejętności bycia swoim sprzymierzeńcem. Zwłaszcza, gdy dokucza nam jakiś deficyt. Brak upragnionej relacji. Kilogramy. Bezdzietność. Kompleksy na temat swojego wyglądu. Rozbity dom. Złamane serce.

Nie wiem dlaczego, ale niemal zawsze znajdziemy okazję, aby niemiłosiernie sobie dowalić. Myślimy, że dziewczyna obok nas ma bardziej zgraną rodzinę, spokojniejsze nerwy albo lepszą karierę. Że bardziej ogarnia macierzyństwo albo że w ogóle je ma i sam ten fakt wynosi ją do rangi największej szczęściary świata. Nie rozumiemy, że każda z nas nią jest. Nawet, jeśli nie mamy tego, czego najbardziej pragniemy.

Jesteśmy szczęściarami, ponieważ mogłyśmy urodzić się sobą. To największa rzecz, jaką mogłybyśmy sobie wyobrazić. To wystarczający powód do tego, aby pokochać życie. Albo po prostu pozwolić na to, aby się toczyło.


Kobieta patrzy przez lunetę

Czytaj także:
Możesz zmienić swoje życie. 10 powodów, dla których warto przestać się bać

Ludzkie interpretacje bywają zawodne

Myślę teraz o tym, że nie zawsze rozumiałam, dlaczego coś w moim życiu się dzieje, a coś innego nie. Dlaczego mam takie a nie inne wrażliwe struny. Nie rozumiałam także tego, dlaczego w oczach innych jawiłam się jako ktoś, kim kompletnie się nie czułam.

Zrozumiałam, że ludzkie interpretacje bywają zawodne. Że to, czego zazdroszczę innej osobie, jest tylko jednym z tysiąca puzzli w układance jej życia. Nikogo nie poznam od podszewki, dlaczego więc mam pozbawić się jedynej wartej mojej uwagi podróży – tej w głąb siebie? Nie mówię, że wszystko będzie mi się w sobie podobać i że osiągnę z sobą pełnię szczęścia. Proszę się nie obrażać, ale chyba jesteśmy już za stare na traktowanie swojego życia w stylu american dream.

Pora pogodzić się z faktem, że najwięcej esencji mają te chwile, w których jesteśmy szczere z samą sobą i Bogiem. Tylko to daje poczucie pełni.

Cały czas próbuję stawać po swojej stronie. Nie winić się za to, że wciąż czegoś nie umiem, że czuję się słaba lub mocna. Próbuję dawać sobie czystą kartkę, nie powątpiewać. Dać sobie szansę na wersję, w której jestem wspaniałą wariacją Bożego geniuszu. Raz chudsza, raz grubsza, raz bardziej zmęczona, raz mniej, raz prawdziwsza, raz bardziej poplątana, raz z kimś, raz samotna, nawet przy kimś najbliższym.

Jestem po swojej stronie. Idę w wyznaczonym kierunku.


Uśmiechnięta Jola Szymańska

Czytaj także:
Jola Szymańska: 5 decyzji, w których zaufałam intuicji. I kompletnie zmieniły moje życie

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
bógkobiecośćkryzysprawdaszczęście
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
CARLO ACUTIS
Domitille Farret D'Astiès
Perełki Carla Acutisa: 10 zaskakujących wypow...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail