Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

Po czym poznasz, że jesteś gotowa na dziecko?

Heidy Sequera | Unsplash
Udostępnij
Komentuj

Narodziny dziecka są często skutkiem świadomej decyzji, a niekiedy niespodzianką. Wiążą się jednak z kilkoma pytaniami, a podstawowe z nich brzmi: „Czy jestem gotowa?”.

Jeśli jest taki moment w życiu, kiedy wszystko zmienia się nieodwracalnie, to właśnie pojawienie się dziecka! Nowa organizacja życia, nowe obowiązki, nowy rytm, nowe priorytety… To rodzi wątpliwości, obawy, pytania.

Czy jesteśmy gotowi na te zmiany? Czy są jakieś znaki, które mogłyby pomóc nam zdefiniować pragnienie posiadania dziecka? To uzasadnione pytania przed podjęciem ważnej decyzji. Oto kilka przemyśleń rodziców i specjalistów, które mogą pomóc w rozeznaniu sytuacji.

 

Oboje tego chcecie

Niektórzy twierdzą, że pomysł poczęcia dziecka rodzi się w tej samej chwili, co pragnienie. Kiedy zaczynamy o tym myśleć, oznacza to, że przygotowujemy się na tę możliwość i że pojawiła się chęć poczęcia. Jednak Jean-Mary Jackono, osteopatka, która studiowała również hipnozę medyczną i seksuologię w Paryżu, mówi, że dobrze jest zadać sobie pytanie, dlaczego pragniemy dziecka.

To rzeczywiście ważne, by nie podejmować decyzji pod wpływem „norm” społecznych, pod presją zegara biologicznego, ale głębokiego pragnienia. Lucie Schaffner, opiekunka w żłobku, podkreśla, że lepiej jest, gdy „małżonek także pragnie dziecka”. To plan, który zaczyna się od dwóch osób, później trzech, czterech… Ale zawsze rodzi się między dwojgiem ludzi, za obopólną zgodą.

Czytaj także: Sztuka kochania dziecka

 

Czy mogę dać dziecku, to czego będzie potrzebowało?

Czy myśl o dziecku sprawia, że jesteś szczęśliwa? Świetny znak! Jeśli uśmiechasz się na samą myśl o tym, cieszysz się i pilno Ci do tego, to znaczy, że już czas.

Pomimo trudności i przeszkód, które mogą się pojawić – finansowych, logistycznych i medycznych – jeśli myśl o dziecku wprawia Cię w dobry nastrój, oznacza to, że jesteś mentalnie gotowa na jego przyjęcie, nawet jeśli będziesz musiała na to trochę poczekać.

Musisz jednak odróżniać marzenia od planów. Marzenia są niekonkretne, czasami wręcz niemożliwe, a w trakcie realizacji planu bierzesz pod uwagę różne aspekty sprawy, oceniasz ryzyko, konsekwencje i korzyści. Kiedy czujesz się pewnie i wiesz, że będziesz mogła dać dziecku to, czego potrzebuje, jeśli wiesz, że masz odpowiedniego mężczyznę u swojego boku, spełniłaś już kilka najważniejszych warunków!

 

Czy dam radę?

Jednak sama myśl o dziecku może cię przerażać. Masz wątpliwości, pytania, obawy: czy dam radę? A jeśli nie jestem na to gotowa?

Wiele pytań z pewnością przytłacza Ciebie i Twojego narzeczonego. To zupełnie normalne! Świadczy o Waszej dobrej wierze. Już sama wątpliwość, czy jesteśmy gotowi, pokazuje, że nas to przeraża: spróbuj rozpoznać te obawy, wymyślić rozwiązania, a jeśli na razie ich nie widzisz, zaczekaj i podążaj za swoim instynktem.

Właściwie nigdy nie ma dobrego momentu, ale są chwile mniej i bardziej odpowiednie. Aby począć i przyjąć dziecko, musisz być na to gotowa także psychicznie. Lęk przez zmianami, które przynosi życie, jest całkowicie racjonalny i uzasadniony, zwłaszcza gdy pielęgnujesz tę myśl od jakiegoś czasu!

 

Chcesz dawać miłość

Nie zapominajmy, że dziecko jest błogosławieństwem Bożym: „Oto synowie są darem Pana, a owoc łona nagrodą” (Psalm 126,3). Kiedy głęboko w sercu czujesz, że będziesz w stanie pielęgnować i kochać dziecko, utwierdzi Cię to w gotowości do tej przygody. Ponadto, jeśli otoczenie postrzega Cię jako osobę kochającą, która może zostać dobrym rodzicem, zaufaj opinii bliskich. Dziecko potrzebuje przede wszystkim miłości, jeśli czujesz się gotowa, by mu ją dać, to doskonale!

 

Mam już dziecko/dzieci, czy jestem gotowa na kolejne?

Specjaliści jednogłośnie twierdzą, że myślimy tak samo, niezależnie od tego, czy mamy już dzieci, czy nie. Maria, mama trójki, dodaje, że największą zmianę w życiu przynosi pierwsze dziecko. Pytania bardzo często dotyczą także organizacji życia, spraw finansowych. Jednak przy kolejnym dziecku mniej jest obaw niż przy pierwszym – rodzice wiedzą już, czego się spodziewać. Jak to się mówi: „Jeśli jest miejsce dla dwojga, znajdzie się i dla trzeciego!” – oczywiście w zależności od indywidualnej sytuacji.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail