Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Czego uczy nas zabójca?

MANEKIN
Edu Lauton/Unsplash | CC0
Udostępnij

Słyszałeś kiedyś o Joabie? Jest o nim trochę na kartach starotestamentalnej Księgi Samuela. Nieprzyjemna postać. Bo jak można mówić o kimś „przyjemny”, gdy zwykle pojawia się podczas zabójstwa albo innego zbrodniczego czynu?

Joab – nieprzyjemny typek

Wiemy, że pochodził ze szczepu Judy. Że wychował się w Betlejem. Także to, że musiał być człowiekiem o niezwykle wybujałej ambicji. Jego odwaga, którą okazywał w walce, łączyła się w jego przypadku z niezwykłą bezwzględnością, brakiem litości i okrucieństwem.

Potrafił zlikwidować praktycznie każdego, kto stawał mu na drodze i sprzeciwiał się jego zamiarom. Był jednak także niezwykle lojalny. I to trzeba mu uczciwie oddać. Do tego stopnia, że – gdy młody Dawid został zmuszony do ucieczki z pałacu króla Saula – Joab (nota bene jego siostrzeniec) od razu podjął decyzję o towarzyszeniu swemu wujowi. I uciekł wraz z nim, przyłączając się do jego świty.

 

Heros i bohater

Tak spędzili wspólnie wiele miesięcy. Razem wędrując, ukrywając się przed ścigającym Dawida Saulem, wspólnie walcząc o przetrwanie. Był także z Dawidem, gdy ten służył u Filistynów. I gdy wrócił do ojczystego Hebronu. Czy miał w tym wszystkim swój plan? Tego z całą pewnością stwierdzić nie możemy. Ale patrząc po owocach jego działalności możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że mocno oczekiwał czasu, aż jego wuj zostanie w końcu władcą Judy. Gdy jego pozycja i wpływy znów wzrosną.

Gdy tak się wreszcie dzieje i Dawid zostaje ogłoszony królem, Joab wraz z dwójką swoich braci zostaje dowódcą królewskich wojsk. W tej roli także się wykaże. Choćby podczas oblężenia przez wojska króla Dawida miasta Urusalim, czyli przyszłej Jerozolimy.

Póki co będącej jeszcze w posiadaniu Jebuzytów. Gdy zdobycie miasta będzie wydawało się niewykonalne, Joab zakradnie się do zamaskowanego wejścia, prowadzącego do źródła wody, a pokonawszy kręcone schody dostanie się do wnętrza miasta i otworzy od wewnątrz bramy, aby wojska Dawida mogły dokończyć dzieła zniszczenia. Był bohaterem. Zasłużonym herosem.

 

Prosta ścieżka – bez względu na wszystko

Potem jednak zaczęło być już słabiej. Rozpoczęło się od hańbiącego jego żołnierski etos zabójstwa Abner, którego skusił mamieniem, że jakoby chce się z nim spotkać król Dawid. Udając gest pojednawczego przywitania się, wbił Abnerowi nóż w plecy.

Za parę lat to samo zrobi z Amasą. Zabójstwa przez nikczemne knowania i podły podstęp. Na polecenie króla Dawida zabił też Uriasza, męża słynnej Batszeby. Tej samej, z którą grzesznie współżył król. Jednak Joab nie zawsze słuchał swego pana.

Gdy Absalom zbuntował się przeciw ojcu, Joab niepomny królewskiego rozkazu o niezabijaniu swego potomka, z zimną krwią wbił w utkwionego włosami w koronie drzewa Absaloma trzy oszczepy. Wiedział, że stoi on na przeszkodzie w jego drodze do tronu. A on zwykł iść do celu prostą ścieżką, eliminując wszelkie przeszkody.

 

Uważać!

Po co więc pisać o takiej postaci? Kogo można w niej zobaczyć? Kogo widzę w niej ja? Hmm… Na przykład widzę w niej głównego dowódcę królewskich wojsk króla Dawida. A który facet nie chciałby być takim dowódcą, silnym i wpływowym? Na którego z zafascynowaniem patrzą kobiety królewskiego dworu. Który?

Teoretycznie więc Joab to postać naprawdę inspirująca. Bo – jakby nie patrzeć – dotarła do tego stanowiska wiernością, lojalnością wobec dowódcy, odwagą, ryzykiem i walecznością. Zdawałoby się, że to idealny materiał do trenerskich szkoleń motywacyjnych.

Dla mnie dzisiaj ważne jest jednak, co w biografii Joaba było wcześniej. Przed jego awansem. A także: co było później – po osiągnięciu pełni władzy wojskowej. A zatem po pierwsze: to, czym się motywował Joab. Prawdziwymi pobudkami jego serca.

A także: to, w jaki sposób, gdy już prawie wszystko osiągnął, pycha zaczęła pchać go coraz to wyżej i wyżej. I tu widzę dla nas lekcję. Jak bardzo musimy uważać na nasze motywacje. I jak bardzo trzeba nam być ostrożnymi, gdy osiągniemy sukces.

 

Koniec zapisany w testamencie

A jaki był koniec Joaba? Biblia mówi jasno. Królem nie został. O jego losie zadecydował sam umierający już Dawid, szepcząc Salomonowi w testamencie co następuje: „Ty wiesz, co uczynił mi Joab, syn Serui; co uczynił dwom dowódcom wojska izraelskiego – Abnerowi, synowi Nera i Amasie, synowi Jetery, kiedy ich zabił i przelał krew w czasie pokoju […] Uczynisz więc według twojej roztropności i nie dozwolisz, aby w sędziwym wieku spokojnie zstąpił do Szeolu”. (1Krl 2, 5-6) I faktycznie, wkrótce potem król Salomon poleci zabić Joaba.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail