Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 22/09/2021 |
Św. Mateusza
home iconKultura
line break icon

Przemierzają pół Polski, by fotografować… śnieg. Zobacz niesamowite zdjęcia!

PROJEKT FOTOGRAFICZNY ŚNIEG

fot. Kacper Kowalski

Ula Urzędowska - 17.02.18

Kacper Kowalski, fotograf i pilot, robi zdjęcia z paralotni. Fotografuje krajobraz… po opadach śniegu. Podobne fotografie, tyle że w Bieszczadach, zrobiła Agata Grzybowska. Co jest fascynującego w śniegu?

Dzieci go uwielbiają, drogowców zaskakuje, skoczkom pomaga wylądować. Śnieg. Poznajcie fotografów, dla których śnieg był tworzywem i scenografią do opowiedzenia historii o nas, naszej planecie i samotności.

Latający dywan Kacpra Kowalskiego

Podczepiony do „szmaty z linkami” leci nad naszymi głowami z prędkością 40 km na godzinę. Wiatr hula dookoła, a dwusuwowy silnik spalinowy warczy jak kosiarka. Czarny punkcik na niebie. Kacper Kowalski – fotograf i pilot, który łączy obie pasje, wykonując zdjęcia z paralotni lub wiatrakowca. O swoich maszynach mówi, że to latający dywan, a o przestworzach, że to azyl.

Za zdjęcia z lotu ptaka otrzymał już wszystkie najważniejsze nagrody: World Press Photo (3 razy), Grand Press Photo (9 razy) i wiele innych. Fotografuje od 20 lat. Najnowszy album „Over” zawiera fotografie wykonane zimą. Krajobraz tuż po opadach śniegu wydaje się należeć do zupełnie innego porządku – podkreśla w wywiadach Kacper Kowalski. Jest czysty, nie widać ludzkiego bałaganu. Wygląda jak świat po końcu świata. Tytułowe over to w terminologii lotniczej: Przekazałem komunikat. Odbiór. Oznacza też widok z góry lub… koniec.


JAKUB SZYMCZUK

Czytaj także:
Jakub Szymczuk: Fotografowanie to dla mnie prezent od Boga

Koniec świata Agaty Grzybowskiej

Koniec świata jest wysoko w Bieszczadach. Czasem trzeba iść dwa dni, koniecznie zimą, bo zima i śnieg pozwalają odciąć się od hałasu i pędu nizinnego życia. Nie rozpraszają kolory, nie depczą turyści. Na koniec świata prowadzi 9 bram i nie ma już odwrotu. Dotarła tam fotoreporterka Agata Grzybowska. Sfotografowała i spisała życie dziewięciu bieszczadzkich „pustelników”, którzy schowali się przed światem wysoko w górach.

Wyobrażam sobie, jak ta krucha dziewczyna brnie w śniegu niosąc na plecach sprzęt fotograficzny i wszystko, co pomoże jej przenocować w lesie. Książka „9 bram, z powrotem ani jednej” to opowieść o samotności i melancholii. Tu potrzebna jest samotność reportera, aby zrozumieć wybory bohaterów. Jeden z nich, Józef Polański ruszył w Bieszczady, gdy w młodości usłyszał w radiu bieszczadzką balladę. Spędził trzydzieści lat w środku lasu, najczęściej w szałasie. Jedyne, co miał w życiu to 11 koni, ale to perspektywa człowieka z nizin. Józef Polański widzi to zupełnie inaczej, opowiadając Agacie Grzybowskiej: „Byłem wybrańcem losu, w życiu miałem wszystko to, co kochałem”.


Wykadrowany portret Vivian Maier

Czytaj także:
Vivian Maier – niania z aparatem fotograficznym

Biała na wysokości. Ziemia z lotu ptaka

Śnieg w ostatnich latach to towar deficytowy. Trzeba się za nim uganiać, aby zrobić zimowe zdjęcia. Kacper Kowalski potrafił jechać pół nocy przez pół Polski, jeśli tylko wieczorna prognoza pogody dawała szansę na śnieg w Suwałkach. Jeżeli następnego dnia miało sypnąć w Sudetach, to paralotnia na pakę i kierunek Sudety. Do startu potrzebna jest odpowiednia przestrzeń, którą należy wcześniej odśnieżyć, aby mieć miejsce na rozbieg. Oczywiście, że można łatwiej! W końcu od czego są drony?

Kacper Kowalski przyznaje, że spróbował fotografii z drona, ale to był tylko kolejny dowód na to, że nie o zdjęcia w tym wszystkim chodzi tylko o… odlot. Bo to dron ma frajdę z latania, a fotograf czuł się na ziemi jak ślepiec. Latanie to stan, którego nie da się opisać, więc chyba lepiej sfotografować. Euforia, adrenalina, ale też strach, gdy zakrztusi się silnik lub zaczyna brakować paliwa. Jest obawa o życie i obawa o naszą planetę. Dopiero z takiej perspektywy widać, jak człowiek traktuje swój świat… z góry.


ZMARZNIĘTY CHŁOPIEC W CHINACH

Czytaj także:
„Lodowy chłopczyk” roztapia serca internautów [GALERIA]

Tags:
fotografiaśnieg
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Maria Paola Daud
Przed snem odmawiaj tę piękną modlitwę do Madonniny – Mateczki
2
TOMASZ TERLIKOWSKI
Małgorzata Bilska
T. Terlikowski: Przy grobie o. Wenantego obiecałem, że jeśli mi p...
3
LA SALETTE
Agnieszka Bugała
Mama płacze w La Salette. Objawienie, które nie jest „modne” i ma...
4
MASS
Aleteia
Czego nie powinieneś robić w czasie mszy, a być może nawet o tym ...
5
Dominika Cicha-Drzyzga
„Oświęcim przy nich to była igraszka…” Witold Pilecki na zdjęciac...
6
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 20 września
7
Elizabeth Scalia
Dlaczego katolicy całują różańce, święte obrazy, a czasem nawet p...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail