Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Gdy Michałek kocha Emilkę, czyli zakochane dziecko. Co z tym zrobić?

MIŁOŚĆ DZIECI
Shutterstock
Udostępnij

Przedszkolna miłość – czy powinniśmy zabraniać jej naszym dzieciom?

Pierwsza miłość

Miłość to trudny temat dla wielu osób. Moim zdaniem tym trudniejszy, im mniej ma się lat. Dorośli ludzie z reguły mają już uporządkowane życie uczuciowe, żonę, męża, rodzinę. Kilkunastolatkowie i kilkulatkowie dopiero wchodzą w świat miłości i związków, mocno to przeżywając.

Pierwsza miłość w wieku dziecięcym jest wielkim przeżyciem – dla zakochanych, dla rodziców, dla wychowawców. Ci pierwsi przeżywają swoje uczucie, ci drudzy i trzeci często nie wiedzą, jak się wobec niego zachować. Do tego zazwyczaj dochodzi jeszcze grupa rówieśnicza, która bacznie obserwuje całą sytuację i na bieżąco donosi o tym, że „Michałek przyniósł czekoladę Emilce”.

Dzieci w wieku wczesnoszkolnym i przedszkolnym poznają reguły rządzące światem dzięki podglądaniu dorosłych i ich naśladowanie. Czasem poprzez zabawę w określone zawody, czy sytuacje (kto z nas nie bawił się „w sklep”, „w pocztę”, „w dom”, „w szkołę”), czasem poprzez powtarzanie zachowań dorosłych. Tak jak mama i tata, ciocia i wujek chcą tworzyć pary i być zakochani.

 

Zakochane dziecko – co z tym zrobić?

Warto zwrócić uwagę na to, że przez takie „podglądanie” dzieci poniekąd „uczą się miłości”. Widząc, jak mama i tata wychodzą na randkę, jak przytulają się, jak się do siebie odzywają, kształtują w sobie pewien wzorzec zakochanej pary. Jako dorośli nie powinniśmy ukrywać się ze swoim uczuciem czy wstydzić się go przed dzieckiem – dla niego jest ono zupełnie naturalne, choć oczywiście, w pewnym wieku będzie nam zadawało wiele pytań na ten temat i wykaże się dużo większą chęcią poznania naszego związku niż niejeden terapeuta.

Gdy zauważymy, że nasze dziecko jest zakochane (lub gdy samo nam o tym powie), najgorsze co możemy zrobić, to zbagatelizować to wydarzenie i je wyśmiać. Dzieci już i tak są pod ostrzałem swoich kolegów, którzy bacznie ich obserwują, oceniają i nie boją się głośno wyrażać swoich myśli, że „Kacper jest głupi i jak może ci się podobać?”. Odrzucenie problemu przez rodzica spowoduje, że kiedy już jako nastolatek nasz syn lub córka będzie mieć problemy w związku, może bać się do nas zwrócić po pomoc. Na wiadomość o tym, że nasz czterolatek ma dziewczynę powinniśmy się ucieszyć i zainteresować jego opowieścią. Doradzić i pomóc, gdy o to poprosi.

 

Rozmawiajcie o miłości

Warto jednak mieć taką młodą parę na uwadze i monitorować, czy ich zachowania nie przekraczają granic w okazywaniu uczuć odpowiednich do ich wieku. Jeżeli tylko zobaczymy, że kilkulatkowie naruszają swoją intymność, niewątpliwie należy z nimi porozmawiać o normach i prawach osób w ich wieku, nie zapominając o pozytywnym podejściu do uczuć odbiorców. O takiej sytuacji powinniśmy również poinformować rodziców sympatii naszego dziecka.

Na pewno warto rozmawiać z dziećmi o miłości. Przypomnieć im, że jesteśmy ich wsparciem, a nie wrogiem i zawsze mogą nam się zwierzyć ze złamanego serca, przyjść po poradę miłosną czy po prostu pochwalić się, że w czasie spaceru szli za rękę z najfajniejszą dziewczynką w grupie.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail