Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Kultura

Ksiądz, który spędził 20 lat za kratami

WIĘZIENIE

Shutterstock

Wydawnictwo Fides - publikacja 18.02.18

Czy kryminalista może się nawrócić? Kim są więźniowie i dlaczego trzeba pamiętać, że to nasi bracia? Odpowiada o. Kazimierz Tyberski OMI, współautor książki „Mój brat morderca”.

Ojciec Kazimierz Tyberski spędził 20 lat na posłudze w więzieniu wśród morderców, gangsterów, gwałcicieli, złodziei i oszustów. Prowadził dla nich zajęcia komputerowe, a z czasem też GOD – Grupę Oddziaływania Duszpasterskiego, chodził z nimi na pielgrzymki z Iławy do Częstochowy. Teraz postanowił opowiedzieć swoje doświadczenia w książce „Mój brat morderca”.

Wydawnictwo Fides: O czym jest książka „Mój brat morderca”?

Kazimierz Tyberski OMI: Pierwsza część jest poświęcona mojej osobie, mojemu powołaniu i temu, jak Pan Bóg działał w moim życiu. Byłem człowiekiem obojętnym religijnie. To całe działanie Boga – jak do mnie dotarł, jak potrafił przemienić i zachęcić, żebym właśnie podjął drogę życia zakonnego i kapłańskiego – było przygotowaniem do tych 20 lat, które spędziłem w pracy za kratami. A druga część to moje doświadczenia z więzienia. Takie małe cuda. Chciałem, żeby czytelnik wszedł razem ze mną do więzienia. Bo to jest rzeczywistość, którą mało kto zna.


MORDERCA Z NOŻEM

Czytaj także:
Clayton Fountain – morderca, który został mnichem

Z księdzem w więzieniu

Czyli czytelnik ma wejść do więzienia, i co dalej?

Czytelnik ma zobaczyć ten świat, o którym się nie mówi, gdzie w zasadzie cały czas trwa walka. Więzienie to nie są mury ani kraty, więzienie to jest drugi człowiek. I właśnie pokazuję w tej książce, jak można dotrzeć do drugiego człowieka. Bo uważam, że w każdym człowieku jest dobro. Tylko brakuje nam cierpliwości, żeby z tym człowiekiem zejść na dno jego serca, na dno jego jestestwa, i tam tę iskierkę dobra odgrzebać. A kiedy pomożemy mu tę iskierkę dobra w sobie rozpalić, wtedy się dzieją niesamowite rzeczy. Morderca prosi o łaskę przebaczenia ludzi, którym zawinił. Bierze na siebie konsekwencje popełnionego zła.

Jak wyglądała Ojca praca z więźniami?

Pokazuję ludzi, z którymi można dużo zrobić, jeśli da się im inicjatywę i zaufanie. Pielgrzymki, na które chodziliśmy na Jasną Górę, opierały się na zaufaniu. Ci ludzie nigdy mnie nie zawiedli, wręcz przeciwnie – ci, którzy przeszli pielgrzymkę, zmieniali swoje życie. Około 50 ludzi szło na pielgrzymkę z Iławy w ciągu tych 12 lat i tylko dwóch z nich wróciło do więzienia. Skuteczność była więc duża.


DOM POMOCY SPOŁECZNEJ

Czytaj także:
Będą mieli dobre sny dzięki… więźniarkom

Mój brat morderca

Kim są więźniowie, o których Ojciec opowiada?

To są ludzie, którzy w swoim życiu popełnili nieraz nawet wielkie zbrodnie, ale każdy z nich to jest człowiek. Ważne jest, żeby spojrzeć na więźniów innymi oczyma. Bo my, jako ludzie wierzący, musimy zdawać sobie z tego sprawę, że to jest nasz brat, który może się nawrócić. Więzienie nie jest odwetem, ale ma być miejscem refleksji i przemiany człowieka.

Skąd tytuł „Mój brat morderca”?

Przywołałbym scenę ukrzyżowania. Na krzyżu umiera Chrystus, a po boku ma dwóch łotrów. Jednego nazwaliśmy „dobrym łotrem”. Ale żadnego dobrego łotra nie przybija się do krzyża. To był naprawdę wielki przestępca, wielki zbrodniarz, skoro go skazano na najbardziej haniebną śmierć, jaka była. I ten człowiek w ostatniej chwili swojego życia żałuje i Chrystus mu wybacza. My o tym zapominamy, że pierwszy mieszkaniec Królestwa Niebieskiego, które założył Chrystus, to jest właśnie nie kto inny, jak łotr. Żaden „dobry łotr”. Po prostu łotr. Stąd płynie ogromna nadzieja dla każdego z nas, dla tych porządnych, dla tych, którzy się dobrze mają, dla tych, którzy się źle mają. Wszyscy jesteśmy braćmi, którzy mogą dostąpić zbawienia, dzięki łasce i miłosierdziu Chrystusa. Wszyscy jesteśmy braćmi, nawet ten, który jest w więzieniu. To jest mój brat.

Książka „Mój brat morderca” o. Kazimierza Tyberskiego pod red. Sylwestra Szefera, ukazała się nakładem Wydawnictwa Fides 14.02.2018 (portal Aleteia objął publikację patronatem).




Czytaj także:
Bóg znalazł go w więzieniu, a on poszedł z Biblią do domu publicznego

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
kapelanwięzienie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail