Aleteia

Twoje życie jest wyzwaniem. Podejmij je, ale z Przewodnikiem. Komentarz do Ewangelii

NIEWIDOMY BIEGACZ
Shutterstock
Udostępnij

Jak biegają niewidomi? Przewodnik podprowadza do linii startu, a potem z linii mety krzyczy do niego: „tutaj, tutaj!”. Weź dobrego Przewodnika, który Cię poprowadzi. Biegnij „na słuch” i wsłuchuj się głos Tego, który jest Miłością.

Ryszard Sawa jest niewidomy. Mając 9 lat, podczas wypasania krów, znalazł niewybuch, który z ciekawości postanowił rozbroić. Pocisk wybuchł. Mały Rysiek miał rozerwaną rękę, poharataną twarz oraz stracił wzrok. Jednak, jak sam twierdzi, ten wypadek stał się dla niego szansą, a nie tragedią.

Musiał wyjechać do Krakowa, a potem do ośrodka dla niewidomych w Laskach. Zaczął rozwijać się naukowo, do tego stopnia, że zrobił doktorat z matematyki i informatyki oraz dostał pracę w Polskiej Akademii Nauk.

Rozpoczął także przygodę ze sportem, a dokładnie z bieganiem. Początkowo biegał dystanse sprinterskie „na słuch”. Przebiegają one tak, że przewodnik podprowadza niewidomego do linii startu, a potem z linii mety krzyczy do niego: „tutaj, tutaj!”. Z czasem zapragnął czegoś więcej i postanowił wziąć udział w maratonie.

Na początku biegł trzymając się siodełka roweru, na którym jechał przewodnik, potem zaczął biegać razem z przewodnikiem połączony z nim specjalną linką. Jest pierwszym niewidomym Polakiem, który przebiegł maraton, a przebiegł ich już ponad 100. O nim i jego przewodniku Felicjanie powstał nawet film „Kumple”.

W dzisiejszej Ewangelii Duch wyprowadza Jezusa na pustynię. Tam Chrystus pości i jest kuszony przez demona. Ewangelia Mateusza nazywa ten czas „przygotowaniem do działalności Jezusa”. Rozpoczyna się droga, która poprowadzi Go do wydarzeń Wielkiego Tygodnia. Trudna droga, na początku której już pojawiają się pokusy, żeby z niej zboczyć.

Jezus nie wyrusza jednak sam, ma Przewodnika, który Go prowadzi. Tuż przed tą sceną ewangelista opisuje chrzest Jezusa, w czasie którego Duch Święty zstąpił na Niego i dał się słyszeć głos: „Ty jesteś mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. Ten głos będzie naprawdę jak kompas, który przeprowadzi Go przez wiele zmagań i doprowadzi ostatecznie do celu.

Ta Ewangelia jest dzisiaj zaproszeniem dla każdego z nas, żeby wystartować. Jak św. Paweł, który mówi: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem”.

Twoje życie jest wyzwaniem. Podejmij je. Ale nie sam. Weź dobrego Przewodnika, który Cię poprowadzi. Biegnij „na słuch” i wsłuchuj się w głos Tego, który jest Miłością. On będzie Cię naprowadzać „tutaj, tutaj!”.

Będzie tak, że nie będziesz widział nic, będziesz czuł się zagubiony i będzie pokusa poddać się lub zboczyć z drogi, ale wsłuchuj się w głos Miłości, a usłyszysz „tutaj, tutaj!”. I znów będziesz biegł do celu. Daj się poprowadzić Miłości.

Idź tylko tam, gdzie jest głos Miłości, bo tam jest Twoje „tutaj, tutaj!”. Nie wsłuchuj się we wszystkie głosy dokoła, bo możesz stracić orientację i zgubić się. Wsłuchuj się w ten głos, a dobiegniesz do celu.

I czytanie: Rdz 9, 8-15
II czytanie: 1 P 3, 18-22
Ewangelia: Mk 1, 12-15