Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 30/10/2020 |
Bł. Benwenuty Bojani
home iconFor Her
line break icon

Brigitte Bardot : Łączy mnie z Maryją szczególną więź

BRIGITTE BARDOT

ERIC FEFERBERG I AFP

Caroline Becker - publikacja 19.02.18

Po 44 latach walki o prawa zwierząt Brigitte Bardot wydaje książkę „Larmes de Combat” („Łzy walki”), w której po raz pierwszy opowiada o swoim życiu. Dzieli się refleksjami na temat natury, człowieka i religii. Pisze o szczególnych relacjach z Maryją i o przywiązaniu do św. Franciszka z Asyżu.

Dzika, wiedziona instynktem, wolna, w wieku 83 lat Brigitte Bardot zadaje sobie pytania o skuteczność bitwy, jaką toczy niemal pół wieku. Przez 44 lata walczyła o etyczne traktowanie zwierząt. Po raz pierwszy ta dawna ikona francuskiego kina, zwykle tak dyskretna, zamknięta w La Madrague (jej posiadłość na obrzeżach Saint-Tropez – przyp. tłum.), postanowiła otworzyć swój dom i serce.

Opowiada o swojej dzikiej, zawziętej, ale i uroczej osobowości, o swoich wyborach i inspiracjach. Rysuje przed nami portret gwiazdy, z finezją, która pozwala nam ujrzeć ją w nowym świetle.

Co o mnie myślicie? Widzicie zmysłowy taniec przy dźwiękach wściekłego mambo? Małą paryżankę, która przez przypadek została gwiazdą? Idealistkę, która pewnego dnia postanowiła, że czas, jaki został jej na świecie, odda pracy na rzecz zwierząt? – pyta.

Zgodziła się opowiedzieć o sobie bardzo otwarcie, by rozwiać wszelkie dwuznaczności.


MAŁGORZATA KOŻUCHOWSKA

Czytaj także:
Małgorzata Kożuchowska: Wiara daje mi azymut, jest drogowskazem i tarczą [wywiad]

Brigitte Bardot: Zawsze towarzyszyło mi współczucie 

Zaczyna od pytania, które zawsze ją nurtowało: „Kim jestem i kim chcę być?”. Sądzi, że znalazła odpowiedź w swojej walce o prawa zwierząt, ale jest przekonana, że pragnienie ochrony natury pojawiło się dzięki współczuciu, które zawsze jej towarzyszyło.

Jesteśmy częścią całości: o tym wiedziałam zawsze. Natura, Ziemia, kosmos tworzą jednorodną i spójną całość.

„Uważano mnie za jedną z największych gwiazd na świecie, ale jestem nikim. Zawsze byłam tego świadoma […] Zrozumiałam, że ludzka próżność niczemu nie służy, gdy dniem i nocą czuwałam przy moim ojcu, w 1975 roku. Kiedy odchodził mój biedny Pilou, taki dzielny, taki poetyczny, wiedziałam już, że w życiu nie ma sensu trzymać się niczego oprócz czystej miłości”.


Magdalena Frączek, okładka płyty "Effatha"

Czytaj także:
Magda Frączek: Maryja. Mama czy daleka krewna?

Maryja wspiera mnie od dawna”

Czy tę czystą miłość można odnieść do miłości Boga? Brigitte Bardot otrzymała religijne wykształcenie: katechizm, komunia, szkoła u zakonnic. Jej rodzice byli żarliwie praktykujący. Ona sama jednak dystansowała się od religii i kościelnej hierarchii, uważała, że „szafarze Boga” zbyt często nie spełniają jej oczekiwań. Przyznaje nawet, że nieczęsto czytuje Biblię. Zbudowała własną duchowość. „Nigdy nie czułam się dobrze z koncepcją religii. Wolę duchowość wolną, bezpośredni związek z Niebem”.

Mimo to transcendencja jest obecna w jej osobistych relacjach z Maryją. Ta wiara jest tak silna, że ma z Nią bardzo bliski związek. Oczywiście, rozmawia z Nią, zwierza się Jej ze smutków i radości, jak przyjaciółce lub matce. Czasem nie mówi do Niej ani słowa, tylko rozmawia z Nią sercem.

Dialoguję z nią jak w prawdziwym życiu, jak w rozmowie, nie jak w modlitwie czy błaganiach.

BRIGITTE BARDOT
VALERY HACHE - AFP
Brigitte Bardot w Nicei, ze szczenięciem przejętym z węgierskiej ciężarówki przez celników z departamentu Alp Nadmorskich. 28 grudnia 2005.


PAUL MCCARTNEY

Czytaj także:
Dziennikarz „Rolling Stone”: Czy McCartney napisał hymn do… Matki Marii?

Kilka lat temu kazała nawet zbudować kapliczkę w La Madrague, na wzgórzu wśród tymianków i sosen. Kamienista ścieżka przypomina jej drogę krzyżową, zwłaszcza, że Bardot ma trudności z poruszaniem się. „Lubię tam chodzić, bo mogę tam szczerze porozmawiać z Maryją” – mówi.

Maryja wspiera mnie od dawna. Jest to dyskretna i troskliwa obecność. Czuję tę łagodność, czystość, jasność, która jest natchnieniem, bezwarunkową hojność i macierzyńską ochronę. Ona również cierpiała na świecie. Jedynym bólem, którego naprawdę doświadczyła, jest utrata i ukrzyżowanie jej syna, dotyka mnie to ogromnie. Poznała ból cielesny, dlatego jest czuła na cierpienie ludzi […] Ona mnie chroni, wiem, że mnie chroni. […] Gdyby nie Jej miłosierdzie we właściwym czasie, nie żyłabym już od dawna. Jestem o tym przekonana.




Czytaj także:
Czy zwierzęta mają dusze?

„Święty Franciszek z Asyżu jest dla mnie wzorem duchowym”

Wreszcie, jeśli religia znajduje częściową łaskę w oczach Bardot, to dzięki charyzmatycznym postaciom. Wspomina św. Franciszka z Asyżu, który jest jej szczególnie bliski przez swoją miłość do przyrody i zwierząt.

Kiedy czytała o życiu świętego, zachwycił ją jego charakter i radykalna decyzja o pozostawieniu wszystkiego. Franciszek, który pochodził z rodziny zamożnych kupców włoskich, doznał objawienia i z dnia na dzień porzucił wszystko.

Ten święty jest dla mnie wzorem duchowym, jego prostota, zapomnienie o sobie dla drugiego człowieka utwierdza mnie w moich wyborach.

Tak więc, za przykładem św. Franciszka z Asyżu, postanawia oddać ulubione rzeczy na licytację dla swojej fundacji. „Porzucenie materii na korzyść ducha: oto najlepsza droga do mądrości!”.

O ile Franciszek z Asyżu pozostaje jej ostatecznym przewodnikiem jako patron zwierzęcej sprawy, Bardot reasumuje jednak z otwartością, która tak trafnie ją charakteryzuje: „Ale nie posunę się do tego, by chodzić po La Madrague we włosiennicy…!”.


ISABELLA ROSELLINI

Czytaj także:
Isabella Rossellini: Bądź sobą. Niezależnie od wieku [zdjęcia]

View this post on Instagram

Brigitte Bardot doing what she really loves ❤ #brigittebardot #brigitte #bardot #bb #animals #animalrights

A post shared by Brigitte Bardot 👑 BB (@brigittebardotbb) on

Artykuł pochodzi z francuskiej edycji portalu Aleteia

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Maryjawiarawspółczucie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail