Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

O rzeczy boskiej w małżeństwie

RODZINA
Oliver Rossi/Getty Images
Udostępnij

Odkryłam, że moje dwuletnie dziecko wie o nas i o świecie dużo więcej, niż mi się zdawało…

Wieczór. Książka na dobranoc: dwa niedźwiadki, ojciec i syn, którzy przytulają napotkanych znajomych. Ot, taka miła opowiastka o tym, co niepozorne, a ważne. I pytam moją dwulatkę:

– Do kogo Wiwi lubi się przytulać?

– Tata! Mama!

Pytam dalej:

– A do kogo mama lubi się przytulać?

– Tata!

 

Dzieci dużo widzą

Dostałam obuchem w serce. I dobrze, bo zabiło mocniej i świadomiej. To moje niewiele mówiące dziecko, które biega po mieszkaniu jak szalone i żyje w swoim świecie – ono wie (!), że mama lubi tulić się do taty! A to znaczy, że wie o wiele więcej, niż mi się zdawało.

Jeżeli dzieci doskonale rejestrują i zapamiętują gesty, które wiążą się z przyjemnymi emocjami, to znaczy, że podobnie jest z tymi przykrymi. Rzecz jasna chciałoby się „wybuchać” w miejscach, gdzie siła rażenia nie dotrze do bawiącego się nieopodal malca. Niestety, to nie zawsze się udaje. Moralny kac dobija tym bardziej, kiedy hałaśliwe i obrażone wykrzyknienia dotyczyły błahej sprawy. Kłócić się jest rzeczą ludzką. Jednać – rzeczą boską!

Czytaj także: 7 mocnych rzeczy, które warto codziennie mówić swoim dzieciom

 

Emocje, które pamiętamy

Kiedy sięgam pamięcią do pierwszych wspomnień z dzieciństwa, to jednym „z” jest moja pani przedszkolanka. Pamiętam jej uśmiech i ciepło, które wokół siebie roztaczała. Pamiętam również sprzątaczkę, która parzyła dla mnie herbatę z cytryną, w emaliowanym kubku. Po zajęciach pomagałam jej sprzątać. Natomiast nie potrafię przypomnieć sobie żadnej lekcji, żadnej rozmowy z nimi. Te kobiety utkwiły w moich emocjach. I już zawsze będę kojarzyć je pozytywnie.

Bo dla dzieci odbiornikiem świata są właśnie emocje. Warto zapytać siebie: z jakich emocji zbudowany jest nasz dom, nasze rodzicielstwo? Jakimi kolorami zostalibyśmy narysowani? To tak de facto pytania o naszą małżeńską relację.

Trudne uczucia są, pojawiać się będą i dlatego, że nasze dzieci prędzej czy później zderzą się ze smutkiem, złością, gniewem, rozczarowaniem, wstydem, mamy do wykonania zadanie.

Mianowicie, przeprowadzić je przez ten emocjonalny świat w taki sposób, by czuły, że z wiekiem zyskują nad nim kontrolę. Jednak, aby dziecko pozwoliło się prowadzić, rodzic musi być tym, który pokazuje drogę wyjścia z zagmatwanej sytuacji. I dlatego tak kluczowa jest ta „boska rzecz”, czyli pojednanie.

Czytaj także: Emocje w naszym domu – dlaczego warto o nie dbać?

 

„Boska rzecz” czyli pojednanie

Jeżeli zdarzy się Wam kłótnia w obecności dziecka, czyt. ono słyszy lub widzi Wasze starcie, to zróbcie wszystko, żeby usłyszało i zobaczyło Wasze pojednanie. Tak jak nie skąpiliście energii na wykrzykiwanie sobie „prawd objawionych”, tak nie szczędźcie jej na gesty, które są nośnikiem tych miłych uczuć.

Ustalcie rytuały zgody. To może być jakieś zdanie, np. „wybacz mi, przepraszam cię za… ”, przytulenie, pocałunek, taniec, wyznanie sobie miłości i tym podobne. Naładujcie nimi Wasze dzieci. Bądźcie w pojednaniu wylewni bardziej niż w kłótni. Niech szala tych budujących emocji przechyli się na stronę Waszej rodziny.

Niech Wasze dzieci czują, że rodzice, choć nieidealni darzą siebie miłością, że potrafią nie tyle walczyć ze sobą, ile walczyć o siebie. Naładujcie ich poczuciem bezpieczeństwa, że choć czasem te przykre emocje zdają się przybierać na sile niczym tornado, to Wasz dom nie runie, że jest osadzony na czymś nieskończenie trwalszym, na fundamencie Waszej miłości, wierności, uczciwości i dozgonności małżeńskiej.

Czytaj także: Jadwiga Barańska i Jerzy Antczak. Pokochaj mnie na sto lat…

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail