Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Uważaj, co jesz. Zła dieta może być przyczyną depresji

PĄCZEK
Milles Studio/Stocksy United
Udostępnij

Depresja spowodowana nieodpowiednim jedzeniem? To możliwe, a nawet pewne i potwierdzone naukowo. Podpowiadamy, jak można walczyć z objawami depresji za pomocą diety.

Burgery z piwem po ciężkim dniu pracy – to raczej męskie menu, ale lody i słodkie babeczki, po które sięgamy w miłosnych rozterkach – to już nasze niewinne, wydawałoby się, grzechy. Czy na pewno niewinne?

Wszyscy przecież wiemy, że to, co jemy ma wpływ na nasz nastrój. I choć ciężko oprzeć się chwilowej uldze, jaką daje podjadanie na pocieszenie i jeszcze trudniej zastąpić je kiełkami pszenicy czy selerem, to jednak warto spróbować.

Czytaj także: Kiedy Bóg wydaje się nieobecny… Jak znaleźć nadzieję i pomoc w depresji

 

Jedzenie a ryzyko zachorowania na depresję

Wyniki najnowszych badań opublikowanych w „British Journal of Nutrition” nie pozostawiają żadnych złudzeń. Zła dieta, jedzenie mało wartościowych posiłków przez dłuższy czas stwarza wysokie ryzyko zachorowania na depresję.

Niebezpieczne są zwłaszcza produkty z tzw. diety prozapalnej, jak czerwone mięso, napoje gazowane czy dania smażone lub wysoko przetworzone węglowodany, czyli np. nasze puszyste, słodkie babeczki i pączki. Szczególnie dla kobiet.

Czytaj także: Dlaczego im mniej cukru, tym mniej… agresji? Pomyśl o diecie inaczej

 

Czipsy i burgery nie wpływają dobrze na nasz nastrój

Przez 12 lat australijscy naukowcy obserwowali zwyczaje żywieniowe ponad 6 tysięcy kobiet w średnim wieku, zbierając dane na temat ich diet oraz zdrowia psychicznego. Badanie wykazało, że w grupie, która stosowała dietę przeciwzapalną, tzn. jadła więcej warzyw liściastych, owoców oraz tłustych ryb, szanse na rozwinięcie się depresji były o 20% niższe niż w grupie z dietą prozapalną.

Aż kusi, żeby powiedzieć, że to przecież tylko jedno badanie! Niestety. Badanie z 2013 roku także wykazało, że kobiety spożywające duże ilości produktów przetworzonych, czerwonego mięsa i napojów gazowanych mają o 41% większe szanse na popadnięcie w depresję. Widzimy więc, że to, co jemy ma ogromny wpływ na to, jak się czujemy. I nie chodzi tu o zwykłe uczucie przejedzenia, a o wpływ, jaki dieta ma na ogólne samopoczucie.

Czytaj także: Post warzywno-biblijny? 4 wielkopostne przepisy na co dzień

 

Zmień dietę

Co powinnyśmy zrobić? Najlepiej zacząć od zaprzyjaźnienia się z produktami spożywczymi o działaniu przeciwzapalnym, takimi jak warzywa liściaste, bogate w proteiny orzechy oraz tłuste ryby.

Następnie zapomnijmy o napojach gazowanych, nawet tych „dietetycznych”, ograniczmy czerwone mięso oraz zastąpmy zboża przetworzone tymi pełnoziarnistymi. Dobrym pomysłem może także okazać się dodawanie kurkumy do posiłków:

„Wykazuje ona szereg dobroczynnych właściwości. Działa przeciwdepresyjnie, przeciwnowotworowo, opóźnia procesy starzenia, obniża poziom cholesterolu” – mówi Magdalena Trembacz, mikrobiolog, specjalista ds. żywienia.

Jeżeli odczuwasz samotność i odizolowanie, które może być spowodowane depresją, małymi krokami zacznij też nawiązywać kontakt z ludźmi. Wystarczy, że pójdziesz do kościoła lub zostaniesz wolontariuszką w schronisku dla zwierząt.

Wskocz w sportowe buty i wsiądź na rower! Jest udowodnione, że aktywność fizyczna w różnym stopniu potrafi łagodzić objawy depresji. Brzmi zbyt przytłaczająco? Zacznij od śniadania.

Zbilansowana dieta pomoże Ci w zdobyciu energii do uprawiania sportu. Nie oznacza to oczywiście, że nie będziesz mogła od czasu do czasu oddać się pokusie „niezdrowego” jedzenia. Każda z nas zasługuje na chwilę zapomnienia. Uważaj tylko, by ta chwilowa przyjemność nie zamieniła się w długotrwałą depresję.

Czytaj także: Bąbelki light to pułapka! Zastąp je sprytnie

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail