Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconStyl życia
line break icon

Trudy „środkowego dziecka”. Ta rodzina znalazła sposób, by czuło się dobrze

RODZEŃSTWO W ŁÓŻKU

Shutterstock

Mira Jakubowska - publikacja 22.02.18

Z dużym poruszeniem słuchałam młodej mamy, jak pomogła swojej córce, która ból istnienia środkowego dziecka wyrażała biciem młodszego brata, jąkaniem się i ogólnym rozdrażnieniem. Po kilku tygodniach kilkuletnia środkowa Ania przestała się jąkać, stała się spokojniejsza. Jak to się stało?

Rodzinny mikrokosmos

O tym, że środkowe dziecko jest w pewnym sensie na „straconej pozycji” słyszałam nie raz, widziałam też, jak dzieci radzą sobie z pojawieniem się młodszego rodzeństwa i zmieniającą się w związku z tym ich rolą w układzie rodzinnym.

Współczułam, widząc rozdarcie kilkuletniego malca, który nie wiedział, czy wrócić do zapomnianych już pieluch, czy też sięgać po niemożliwe dla niego do przekroczenia etapy rozwojowe, na których już byli starszy brat lub siostra.

Reakcje i dziecięce pomysły na zaistnienie w nowej sytuacji były różne: wspomniany powrót do pieluch, tęskne spojrzenie na dawno już porzucony smoczek, niczym nieuzasadniony płacz, huśtawka nastrojów będąca obrazem rozbujania między regresem a chęcią dorównania starszemu rodzeństwu. To nic innego jak potrzeba odnalezienia na nowo swojego miejsca w mikrokosmosie rodzinnej codzienności.




Czytaj także:
Jak kolejność przychodzenia na świat wpływa na charakter?

Kogo kochasz najbardziej?

Kogo kochasz najbardziej? – zapytała mamę rozżalona dziewczynka, patrząc z niechęcią na swoją młodszą siostrę.

hmmm… Najdłużej kocham Marysię, bo jest najstarsza, potem ciebie, a najkrócej kocham Olę, bo jest najmłodsza – odpowiedziała mama, sama zadziwiona swoją dyplomatyczną i szczerą odpowiedzią.

Takie pytania często bywają kłopotliwe. Z jednej strony obawa rodziców, czy wystarczy miłości i uwagi dla kolejnego dziecka, a z drugiej niepewność i obawa dzieci o to, czy młodsze rodzeństwo razem ze swoją obecnością nie zabierze „tylko moich” zabawek oraz zainteresowania mamy i taty.

Z dużym poruszeniem słuchałam młodej mamy, jak pomogła swojej córce, która ból istnienia środkowego dziecka wyrażała biciem młodszego brata, jąkaniem się i ogólnym rozdrażnieniem. Kobieta szukała pomocy w poradnikach, pytała znajomych i specjalistów, jak pomóc kilkuletniej Ani. Wypróbowała wiele rad, niestety, bezskutecznie. W końcu przyszedł jej do głowy pewien prosty pomysł.


DZIEWCZYNKA Z LIŚCIEM

Czytaj także:
Wiesz, jaki jest klucz do wychowania dziecka?

Dwa materace, które zmieniły rodzinne życie

Razem z mężem byli na etapie kupna nowego łóżka, więc w ich sypialni tymczasowo były dwa duże materace. Pewnego wieczoru kobieta pozwoliła swojej córce zasnąć w ich sypialni. Mała dziewczynka wtuliła się mocno w mamę, jakby chciała jej wejść do brzucha (ach, ten sentyment do pierwszego domu!), rozluźniła się i całkiem szybko zasnęła.

Ten rytuał powtarzał się każdego dnia: wspólne zasypianie z rodzicem na materacu i odnoszenie dziewczynki do swojego łóżeczka. Dziecko miało swój czas z mamą albo z tatą i mogło spokojnie zasnąć, miało także możliwość, aby wrócić w nocy, gdy bardzo tego potrzebowało, bo zostało „uwolnione” przez wyjęcie szczebelków w łóżeczku. I tak tymczasowo małżeńska sypialnia stała się wspólnym legowiskiem, w którym dzieci mogły się ogrzać ciepłem rodziców, ich uwagą, odprowadzaniem do snu, możliwością przyjścia w nocy, gdy jakiś senny strach albo potrzeba bliskości pchała w stronę znanego i bezpiecznego miejsca z mamą i tatą.

Młoda kobieta stwierdziła: „Wykorzystując naszą «noclegownię» zapraszamy do niej dzieci i rozpoczynając wspólną modlitwą rodzinną, kończymy dzień układając się dosłownie w puzzle. Idąc od lewej strony – najmłodszy syn otulony jest przez tatę, aby nie zwiał. Ania plecami styka się z tatą oplatając moją rękę lub szyję, a także «babulę» (zwyczajną tetrową pieluchę) i jakiegoś pluszowego psa. Potem ja, leżę na plecach udostępniając starszej córce prawą rękę, aby mogła mi liczyć palce. Ona zazwyczaj jeszcze prawą ręką ogarnia jakieś torebki, pakunki na maksa zapakowane swoimi bibelotami.

Kojarzy mi się nasz układ z puzzlami, bo każde z nas dotyka się wzajemnie i dzięki temu jest cieplej, milej i jak ktoś puści bąka to mamy śmieszną zagadkę. Nigdy wcześniej w godzinę nie uśpiliśmy trójki dzieci! Dotyk, dotyk, dotyk. Najpierw odlatuje w krainę marzeń i snów nasz syn. Następnie zmęczona zbyt małą przestrzenią starsza córka, rezygnuje z noclegowni i wytulona, mająca dość tejże słodyczy, sama idzie do swojego łóżka. Anna walczy najdłużej i zasypia wąchając i pocierając «babulę» razem z tatą (te same geny). Ja osobiście mam już dość, bo minęło 50 minut, więc schodzę na dół zaparzyć nam herbatę, a po 10 minutach przychodzi mój mąż i od ok 21.00 mamy już czas dla siebie. W godzinkę cała trójka śpi w swoich łóżkach, będąc wymodlona, wytulona, wycałowana i spokojna”.


MATKA Z DZIEĆMI

Czytaj także:
Nie ma idealnego modelu wychowania. Nie prześcigajmy się!

Bezpieczne miejsce

Efekt? Z tego doświadczenia skorzystali wszyscy: rodzice, dziecko i jego rodzeństwo. Rodzice przeżywali przyjemność z bliskości ze swoją córką oraz radość z ufnego i totalnego powierzania się dziecka w bezpieczne ciało mamy i taty. Po kilku tygodniach kilkuletnia środkowa Ania przestała się jąkać, stała się spokojniejsza.

Jej młodszy brat też skorzystał na tej bliskości, dostając mniej kuksańców od swojej siostry. I tak dwa materace zmieniły rodzinne życie, a raczej stało się to dzięki zgodzie małżonków, aby ich sypialnia mogła być na pewien czas rodzinną noclegownią pełną smoczków, zabawek, przytulanek. W rezultacie stała się bezpiecznym miejscem, ciepłym jak domowe ognisko, przy którym można spokojnie zasnąć, oddając ciężar całego dnia i zmęczenie walką o swoje jedyne, jakże ważne miejsce na świecie.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dziecirodzinawychowanie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail