Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

Koloseum w kolorze krwi. Na jego tle mąż i córka Asi Bibi [zdjęcia]

red colosseum
Antoine Mekary | ALETEIA | I.Media
Udostępnij
Komentuj

Choć wydarzenie, które miało miejsce w Rzymie 24 lutego wieczorem, było symboliczne, to zwraca uwagę na dosłowne i ogromne cierpienie Asi Bibi i tysięcy innych chrześcijan doświadczających prześladowań z powodu wiary w Chrystusa.

Inicjatywa podświetlenia Koloseum na czerwono, za którą stoi organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie, miała zwrócić uwagę świata na palący problem prześladowania chrześcijan. Jak wynika z tegorocznego raportu organizacji Open Doors, która od lat monitoruje to zjawisko, jeden na dwunastu chrześcijan doświadcza obecnie jakiejś formy prześladowania.

W rzymskim wydarzeniu (bo podobne miały miejsce także w katedrze św. Pawła w Mosulu i maronickim kościele św. Eliasza w Aleppo) uczestniczyli m.in. przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani oraz watykański sekretarz stanu kard. Pietro Parolin. Jednak szczególnymi gośćmi byli Ashiq Masih i Eisham Ashiq oraz Rebecca Bitrus.

Rodzina Asi Bibi

Ashiq Masih to mąż, a Eisham Ashiq to najmłodsza córka Asi Bibi – pakistańskiej chrześcijanki, która od dziewięciu lat przebywa w więzieniu za rzekome bluźnierstwo przeciwko Mahometowi. Wielokrotnie pisaliśmy na łamach Aletei o jej dramatycznej historii.

Podczas jednego z rzymskich spotkań 18-letnia teraz Eisham (która połowę życia spędziła bez mamy) powiedziała: „Czuję się niekompletna bez mojej matki” i dodała, że chociaż tata próbuje być dla niej i dla rodzeństwa jednocześnie ojcem i matką, to jednak są rzeczy, które młodej dziewczynie może przekazać tylko matka.

Natomiast Ashiq Masih opowiadał o swoim ostatnim spotkaniu z żoną, które miało miejsce 17 lutego tego roku (Asię można odwiedzać raz w miesiącu, przez 15 minut): „Moja żona wie o tym wydarzeniu i poprosiła mnie, abym podziękował społeczności międzynarodowej za wrażliwość, a także prosi wszystkich o modlitwę za nią”.

 

Rebecca Bitrus

Rebecca Bitrus, chrześcijanka z Nigerii, która także uczestniczyła w wydarzeniu przy Koloseum, przez dwa lata była więziona przez islamskich bojowników z Boko Haram, przechodząc przez niewyobrażalny koszmar. Została przez nich uprowadzona razem z dwojgiem małych dzieci – z trzecim była w ciąży. Z powodu nieludzkich warunków i pracy ponad siły ciążę tę poroniła. Terroryści utopili także na jej oczach jednego z synów.

W wyniku kontaktów seksualnych z kolejnym ze swoich „właścicieli”, do których siłą była zmuszana, ponownie zaszła w ciążę. Jak sama przyznaje, chciała się tego dziecka pozbyć, ale dzięki wsparciu żony pastora, także przetrzymywanej przez Boko Haram (która urodziła dwoje dzieci poczętych z gwałtu), donosiła ciążę.

Rebecca odzyskała wolność dzięki innej kobiecie – żonie jednego z terrorystów. Od tamtego czasu próbuje na nowo poskładać swoje życie – także to małżeńskie. Pytana o to, czy jest zdolna wybaczyć ten ogrom krzywdy, jaki wyrządzili jej oprawcy, odpowiada, że już „wybaczyła im z całego serca”.

Zarówno rodzina Asi Bibi, jak i Rebecca Bitru, 24 lutego przed południem, uczestniczyły w prywatnej audiencji u papieża Franciszka. Natomiast ich obecność pod Koloseum jasno pokazała, że za symbolicznym gestem podświetlenia jednego z najbardziej rozpoznawalnych zabytków świata kryje się zupełnie niesymboliczne cierpienie tysięcy chrześcijan, którego jesteśmy dziś świadkami.

Źródła: Aleteia Italia, Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail