Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Odnaleźć swoją życiową drogę. Co to znaczy?

BEATA TARASIUK
Archiwum prywatne
Udostępnij

Pod koniec dnia, kiedy staniemy przed lustrem, dobrze jest spojrzeć sobie w oczy i powiedzieć: „Tak, to ja”. Może nie najpiękniejsza. Nie najmądrzejszy. Nie perfekcyjny. Po prostu ja.

Kim jestem? Zadaj sobie to pytanie

Od najmłodszych lat dorośli uczą nas, jak mamy postępować. Mówią, co możemy robić, a czego nam nie wolno, w co mamy się ubierać. Zabraniają rozmawiać z nieznajomymi. Zapisują na dodatkowe zajęcia. Zdarza się, że decydują o kierunku naszych studiów.

Aż pewnego dnia dorastamy…. I nagle okazuje się, że zupełnie nie wiemy, kim jesteśmy. W korytarzach porad, zakazów i nakazów, zgubiliśmy swoją tożsamość, a na horyzoncie nie widać drogowskazów wskazujących własną ścieżkę. Tak więc latami podążamy ślepo za przyjętymi schematami, wmawiając sobie, że jest to jedyna i słuszna droga, bo przecież tak jest bezpieczniej. Wygodniej. Zakładamy na co dzień maski, żeby przypodobać się środowisku, nie zostać źle odebranym. Żeby nie wyłamać się z tłumu.

W końcu jesteśmy tak sfrustrowani tym, co robimy i kim jesteśmy, że postanawiamy zacząć wszystko od nowa. I wydaje się nam, że to kryzysowa sytuacja, bo nie wiadomo, gdzie zacząć, co robić i jak to się wszystko skończy.

Jednak w moim odczuciu ten życiowy zakręt to jeden z najpiękniejszych momentów, jaki może nas spotkać. Dlaczego? Bo wyobraź sobie, że nikt Cię nie zna, nikt o Tobie nic nie wie, nikt nie mówi Ci, co masz robić. Kształtujesz swoje nowe „ja” niczym grudkę plastycznej gliny, sama nie wiedząc, jaką formę wykreujesz. W każdej chwili możesz obrać ścieżkę, którą uważasz za słuszną, a jeśli okaże się, że to jednak nie jest właściwa droga, możesz zawrócić. I znów zacząć wszystko od nowa.

 

Rób to, co kochasz

Zastanów się przez chwilę czy praca, którą wykonujesz, sprawia Ci radość. Czy gdybyś miał możliwość pójścia na studia jeszcze raz, wybrałbyś ten sam kierunek? Czy gdyby nie istniały pieniądze, dalej wykonywałbyś swoją pracę? Gdy myślisz o wymarzonym życiu, jaki obraz rysuje Ci się przed oczami? Czy chociaż trochę pokrywa się z Twoją rzeczywistością?

Znam wiele osób, które nie robią tego, co kochają, bo twierdzą, że rynek jest już wystarczająco przesycony: fotografami, trenerami, pisarzami, fryzjerami, makijażystami. I oczywiście jest to prawda, ale czy to aby na pewno wystarczający powód, żeby zrezygnować z własnych pasji i marzeń? Czy nie jest to przypadkiem kolejna wymówka? Ucieczka przed zmianą, strach przed podjęciem ryzyka? Jestem przekonana, że każdy z nas został obdarzony jakimiś talentami. Sekret polega na tym, że jedni są ich świadomi, a inni muszą je jeszcze odkryć. Jedni wykorzystują te dary w 100%, a inni nie potrafią lub nie chcą ich wykorzystać.

 

Nie porównuj się z innymi

Mawia się, że trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu. Lubimy obserwować życie innych ludzi, porównywać je do swojego. Mówić, że inni mają w życiu łatwiej. Że ich sukcesy to zasługa innych osób, szczęścia czy przypadku.

Często nie dostrzegamy, że droga, którą przeszli, by znaleźć się w tym, a nie w innym miejscu, wiązała się z latami wyrzeczeń i mozolnej pracy. Dlatego zamiast koncentrować się na porównywaniu do innych ludzi, skup się na swojej drodze. Na odkrywaniu i wykorzystywaniu tego, co jest w Tobie najlepsze. Szkoda czasu na zazdrość i kreowanie życia, które jest kopią drugiego człowieka. Naprawdę nie wszyscy musimy mieć takie same pasje, prace czy marzenia. Zostawmy trochę miejsca na indywidualność. Na bycie prawdziwym ja.

 

Bądź cierpliwa

Nic nie dzieje się od razu. Nie oczekuj, że pewnego dnia wstaniesz z łóżka i wykrzyczysz „Tak! To moja droga!”. Daj sobie czas. Obserwuj. Eksperymentuj. Pozwól sobie na powolne poszukiwanie, na przemierzanie ścieżek, o których nigdy wcześniej nie słyszałaś. Nie martw się, jeśli cały proces trwa tygodnie, miesiące, a nawet lata. Ważne, że każdego dnia robisz krok naprzód.

 

Pokochaj swoje życie

Nawet jeśli nie jest idealne. Nawet jeśli wydaje Ci się, że jesteś niewystarczająco dobrą dziewczyną, żoną czy matką, czy wystarczająco dobrym ojcem, pracownikiem, mężem. Nawet, kiedy nic nie idzie po Twojej myśli, a od paru tygodni masz wrażenie, że cały świat jest przeciwko Tobie. Wykorzystaj ten czas jako dar, jako trudną lekcję przygotowującą do czegoś lepszego, piękniejszego. Daj sobie kredyt zaufania.

Jim Rohn mówił, że „ustawienie żagli, a nie kierunek wiatru, wyznacza drogę, którą podążamy”. Często zdarza się, że musimy zmienić swoją drogę. I nie ma w tym nic złego. Najważniejsze, to nie stracić z oczu tego, na czym naprawdę nam zależy i płynąć w kierunku szczęśliwego życia. Bo pod koniec dnia, kiedy staniemy przed lustrem, dobrze jest spojrzeć sobie w oczy i powiedzieć: „Tak, to ja”. Może nie najpiękniejsza. Nie najmądrzejszy. Nie perfekcyjny. Po prostu ja.

Tags:
rozwój
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail