Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Święty Kazimierz – książę Niepokalanej [Wszyscy Świetni]

ŚWIĘTY KAZIMIERZ KRÓLEWICZ
Udostępnij

Królewicz odmówił ożenku z cesarską córką, podając powód religijny. Postanowił zachować do końca życia czystość. Okazał się władcą sprawnym, sprawiedliwym i dobrym dla poddanych. Jest patronem Litwy i od wieków jednym z najbardziej popularnych polskich świętych.

Synowie królewscy nie mają prostego życia. Kiedy Kazimierz miał trzynaście lat, w 1471 r., ojciec postawił go na czele kilkunastotysięcznej armii i wysłał na Węgry. Podobno królewicz miał tam liczyć na dużą grupę możnych, zbuntowanych przeciwko ówczesnemu władcy tamtego kraju, Maciejowi Korwinowi, i ich wsparcie zbrojne.

Okazało się to kłamstwem. Zamiast korony przywiózł z tej wyprawy upokorzenie i wspomnienie bezsilności, z jaką musiał patrzeć na kradzieże i gwałty, jakich dopuszczali się jego żołnierze. Można powiedzieć, że kiepski początek kariery jak na królewskiego syna.

 

Sprawiedliwy rządca

Innego zdania o jego zdolnościach do panowania byli mieszkańcy Korony po dwuletnim okresie (1481–1483), w którym rządził tą częścią Rzeczpospolitej jako namiestnik. Okazał się władcą sprawnym, sprawiedliwym i wrażliwym na potrzeby poddanych. Kiedy mieszkańcy Wrocławia poskarżyli się na zbójców grasujących na trakcie handlowym i utrudniających przyjazdy na cotygodniowe jarmarki, Kazimierz odpisał im własnoręcznie, że dołoży wszelkich starań, by zadbać o bezpieczeństwo. Widywano go, jak sam rozdawał jałmużnę, i wiedziano, że szczególną troską otacza ubogich.

 

Uczony książę

Był też człowiekiem gruntownie wykształconym – jego nauczycielami byli Jan Długosz i Kallimach. Ten pierwszy zanotował o swoim uczniu: „Był młodzieńcem szlachetnym, rzadkich zdolności i godnego pamięci rozumu”. Nadto znajdował czas na troskę o życie duchowe. Jego ukochaną modlitwą był łaciński hymn przypisywany św. Bernardowi „Omni die dic Mariae” („Każdego dnia wychwalaj Maryję”), a jedną z ulubionych praktyk religijnych pielgrzymowanie: najczęściej na Jasną Górę oraz do sanktuarium relikwii Krzyża Świętego na Łysej Górze.

 

Problemy z czystością

Jednym z podstawowych obowiązków króla był ożenek i spłodzenie następcy. Kazimierzowi także przedstawiono bardzo korzystną partię. Mianowicie przybyła do niego delegacja od cesarza niemieckiego, Fryderyka III, i zaproponowała księciu rękę cesarskiej córki. Ten jednak odmówił, podając powód religijny. Otóż postanowił zachować do końca życia czystość. Posłowie zapewne powątpiewali w zachowanie tego postanowienia, jednak Kazimierz go dotrzymał.

Drugi raz do jego złamania namawiali go ludzie z jego najbliższego otoczenia. Kiedy w drugiej połowie 1483 r. zaostrzyły się u Kazimierza objawy gruźlicy, doradcy stwierdzili, że na taką chorobę najskuteczniejszym lekiem będzie rozgrzanie organizmu. Podesłali więc do komnaty księcia młodą dziewczynę, która miała mu ogrzać łoże. Kazimierz łagodnie ją odprawił i zabronił powtarzania takich propozycji.

 

Podopieczny Maryi

Zmarł na Litwie 4 marca 1484 r. Pochowano go w Wilnie, w kaplicy grobowej ufundowanej przez ojca, Kazimierza Jagiellończyka, który bardzo przeżył utratę syna. Od razu rozwinął się też kult i do miejsca pochówku ciągnęły pielgrzymki wiernych, a świadectwa wstawiennictwa królewskiego syna były tak przejmujące, że pod ich wrażeniem papieski legat stworzył hymn ku czci Kazimierza. Chociaż o kanonizację brata zabiegał już na początku XVI w. Zygmunt Stary, doprowadził do niej dopiero Zygmunt III Waza.

Kiedy w 1602 r. otworzono trumnę Kazimierza, okazało się, że jego ciało nie uległo rozkładowi. Przy głowie znaleziono pergamin a na nim wypisany własną ręką księcia hymn maryjny „Omni die dic Mariae” – towarzyszył mu tak za życia, jak i po śmierci.

Królewicza kanonizowano dwa lata później, a obecnie jego relikwie są czczone w katedrze wileńskiej. Jest patronem Litwy i od wieków jednym z najbardziej popularnych polskich świętych. Niesłychanie prosty w swoim świadectwie życia, pozostaje jednym z licznego grona tych, których do świętości poprowadziła Niepokalana.

 

Źródło: https://histmag.org/Kazimierz-Jagiellonczyk-swiety-krolewicz-8500/1

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail