Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 03/03/2021 |
Św. Kunegundy
home iconDobre historie
line break icon

Porzucili córkę przy bazarze. Po 22 latach spotykają ją na moście i…

KATI POHLER

YouTube

Dominika Cicha - 06.03.18

Xu Lida całuje 3-dniową córeczkę i kładzie ją na ulicy, przy bazarze warzywnym. Dołącza list: „Spotkajmy się na moście w Hangzhou za 10 lub 20 lat”. Przychodzi tam co rok. I choć znajomi przekonują, że to nie ma sensu, nie traci nadziei.

1995 r. Qian Fenxiang, jej mąż Xu Lida i 3-letnia córka wyjeżdżają z rodzinnego miasta i skrywają się na łodzi. Kobieta jest w ciąży. Choć rozważali z mężem aborcję, nie byli w stanie się na nią zdecydować. Są w rozpaczliwej sytuacji – w kraju polityki jednego dziecka nie będą mogli wychować drugiej córki. Chcą jednak, żeby żyła, nawet z dala od nich.

Xu Jingzhi rodzi się więc na łodzi. Ojciec sterylizuje zwyczajne nożyczki we wrzątku i odcina pępowinę. Pojawiają się komplikacje – Qian Fenxiang nie może urodzić łożyska. Xu Lida biegnie więc do pobliskiej kliniki i błaga lekarza, by przybył z pomocą, nie zgłaszając sprawy władzom.

3 dni później przytula córkę i o 4.00 nad ranem zanosi ją w pobliże warzywnego bazaru. „Nie chcieliśmy jej porzucać na ulicy, ale nie mieliśmy wyboru – opowiada. – Moim ostatnim wspomnieniem jest jej płacz”. Będzie go słyszał w pamięci przez kolejne 20 lat.

Przez cały ten czas Xu Lida ma nadzieję, że córka znajdzie jego list i kiedyś przyjdzie mu przebaczyć. Co w nim napisał? Wytłumaczył, że do porzucenia dziecka zmusiła go bieda i sytuacja w kraju. Podziękował rodzicom adopcyjnym. I poprosił o spotkanie w święto zakochanych, na słynnym moście w Hangzhou. Za 10 albo 20 lat.

W 2005 roku (czyli po 10 latach) jest przekonany, że zobaczy na moście nie tyle córkę, co jednego z jej adopcyjnych rodziców. Nie może spać i jeść. Czeka od 7.00 rano do 15.30. Na próżno. Wraca do domu załamany, ale obiecuje sobie, że za rok pójdzie tam znowu. I za dwa lata. I za trzy. Aż do skutku.


KATIE DAVIS MAJORS UGANDA

Czytaj także:
Adoptowała 13 dziewczynek z Ugandy. Jej synek szaleje za siostrami!

Xu Jingzhi, czyli Kati Pohler

W 1996 roku mała Jingzhi zostaje adoptowana przez Kena i Ruth Pohlerów z Michigan. Od tej pory nazywa się Catherine Su Pohler, czyli Kati.

„Nie miało dla nas znaczenia, z jakiego kraju będzie nasze adoptowane dziecko, ale mieliśmy szwagra – Chińczyka i siostra Ruth też zaadoptowała dziecko z Chin” – opowiada Ken Pohler. Jadą więc do Suzhou i przywożą stamtąd śliczną córeczkę. Niedługo później ktoś tłumaczy dla nich treść listu znalezionego przy dziewczynce.

Kiedy Kati ma 5 lat, podchodzi do mamy i pyta: „z czyjego brzucha się wzięłam?”. Ruth odpowiada: „Urodziła cię kobieta w Chinach. Ale wzięłaś się z mojego serca”. Dziewczynka wie, że wygląda trochę inaczej. Jest oczywiste, że została adoptowana, więc nikt nie zadaje jej zbędnych pytań. Ona sama też specjalnie nie docieka. Ma szczęśliwe dzieciństwo. Na zdjęciach w rodzinnym albumie ćwiczy grę na skrzypcach albo pianinie, wygłupia się ze starszymi braćmi, podróżuje po Ameryce, wygrywa w zawodach sportowych.

O tym, że jej biologiczni rodzice żyją, szukają jej i tęsknią, dowiaduje się w 2016 roku. Przygotowuje się do wymiany w Hiszpanii i podejrzewa, że nowo poznani rówieśnicy będą pytać o jej przeszłość. Zagaduje więc rodziców. Słyszy: „Cóż… właściwie już dawno powinniśmy ci powiedzieć, że wiemy, kim są twoi biologiczni rodzice”. Jest w szoku. Okazuje się, że od dawna w jej domu w Michigan leży płyta DVD z dokumentalnym filmem o jej chińskiej rodzinie. Ogląda ją w szkolnej bibliotece.

Ma żal do rodziców, że przez tyle lat ukrywali przed nią prawdę. A oni bali się po prostu, że ją stracą. „Rozumiem ich logikę, ale myślę, że to zła logika” – stwierdza.


DZIEWCZYNKA DOWIADUJE SIĘ O ADOPCJI

Czytaj także:
Dziewczynka dowiaduje się, że zostanie adoptowana. Zobacz jej reakcję!

Spotkanie na moście

Latem 2017 roku Kati leci do Chin, by w święto zakochanych stanąć na moście w Hangzhou. Nie ma niespodzianki – jej biologiczni rodzice zgodzili się, by powstał film BBC, więc przygotowują się na to spotkanie. „Co powiem, gdy ją spotkam?  – zastanawia się Xu Lida. – Czy przepraszam w czymś pomoże? Nie, tysiąckrotne przepraszam nie wystarczy”. „Ja powiem, że ją kocham i będę ją błagać o przebaczenie” – dodaje jego żona.

Po pełnym emocji spotkaniu Kati jedzie do domu, w którym mieszkają jej biologiczni rodzice i siostra. Spędza w nim kilka dni. Nie rozumie języka mandaryńskiego, jej siostra słabo mówi po angielsku. Ale zastawiony stół, fajerwerki, gesty czułości i łzy wyrażają znacznie więcej niż słowa. Na pożegnanie dostaje od biologicznych rodziców pieniądze, które odkładali dla niej przez 22 lata.

Przebaczyła im? „Rozumiem, że oni potrzebują mojego przebaczenia. Ale ja nie mam im czego przebaczać – podkreśla Kati. – Chcę mieć z nimi relację. Chcę zobaczyć ich znowu. Ale pytanie brzmi: kim oni dla mnie są? Nawet nie wiem, jak mam ich nazywać” – stwierdza. I przyznaje, że cała historia nieco ją przytłoczyła.

Mimo to pilnie szkoli swój mandaryński. Ma nadzieję, że jej obie rodziny kiedyś się spotkają.

Xu Lida wysyła córce codziennie dwa SMS-y: „Dzień dobry” i „Dobranoc”.

Źródła: Meet me on the bridge (film dokumentalny BBC, reż. Changfu Chang), Post Magazine




Czytaj także:
Rodzice Marysi: Adopcja to nie „osiągnięcie”. To miłość [reportaż]


KOBIETA W KOŚCIELE

Czytaj także:
Czy Chiny staną się wkrótce „największym eksporterem chrześcijaństwa”?

Tags:
adopcjaChinyrodzina
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Redakcja
12 znanych osób, które nawróciły się jako dorośli
2
Elizabeth Scalia
Chcesz mieć spokojny sen? Odmów tę wieczorną modlitwę
3
ZNISZCZONA FIGURA
Dawid Gospodarek
Co zrobić ze starymi różańcami, obrazkami i figurkami? Można je w...
4
ALEXIS CARREL
Dolors Massot
Nawrócenie tego lekarza-noblisty zadziwia do dzisiaj! A wszystko ...
5
WOMAN
Anna Ashkova
Modlitwa tuż po przebudzeniu, by oddać Bogu swój dzień
6
Femme priant
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś 27 lutego
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 28 lutego
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail