Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Oto jak Śląsk obchodzi Dzień Kobiet. Dzień wszystkich kobiet! [GALERIA]

ZUPA W KATO
fot. Teresa Judka/Zupa w Kato
Udostępnij

Dzień Kobiet stał się na Śląsku okazją, by wesprzeć kobiety w kryzysie, ofiary przemocy, handlu ludźmi i współczesnych form niewolnictwa. Każdy może dołączyć do zbiórki produktów, które trafią do podopiecznych Stowarzyszenia Po Moc s. Anny Bałchan. – Może to być piękny gest solidarności z kobietami – mówi Małgorzata Wiatr, nauczycielka SP nr 4 w Pszczynie i wolontariuszka Zupy w Kato, która organizuje zbiórkę. Potrwa ona do 22 marca.

Rezygnujemy z czegoś, co nie jest nam tak bardzo potrzebne, na rzecz kobiet, które potrzebują tego bardziej – mówi Marysia Matusz, uczennica Szkoły Podstawowej nr 4 im. Józefa Pukowca w Pszczynie, wolontariuszka Zupy w Kato.

 

Wyjątkowy Dzień Kobiet na Śląsku

To właśnie podczas jednego ze spotkań Zupy zrodził się pomysł, by Dzień Kobiet uczynić na Śląsku świętem wszystkich kobiet. Są wśród nich podopieczne Stowarzyszenia Po Moc dla Kobiet i Dzieci im. Marii Niepokalanej: kobiety w kryzysie, ofiary przemocy, handlu ludźmi i współczesnych form niewolnictwa. Samotnie bądź z dziećmi przebywają one w ośrodku rehabilitacyjno-wychowawczym, który udziela im całodobowego schronienia i przygotowuje do radzenia sobie w różnych, także trudnych sytuacjach.

Z myślą o podopiecznych stowarzyszenia s. Anny Bałchan rozpoczęła się zbiórka środków czystości i kosmetyków oraz produktów spożywczych o długim terminie przydatności, takich jak kasza, makaron, ryż, olej, konserwy, kawa czy herbata. Prowadzi ją Zupa w Kato: inicjatywa, w ramach której co tydzień w czwartek każdy może ugotować w Katowicach pyszną zupę i podzielić się nią z innymi, często z osobami ubogimi i w kryzysie bezdomności. Wystarczy pojawić się tego dnia o 16.30 w Klubie Wysoki Zamek i pomóc w gotowaniu albo dołączyć o 19. na Placu Przyjaciół Miszkolca, by wspólnie z innymi porozmawiać przy gotowej już zupie. Jak powtarzają katowiccy wolontariusze za krakowską Zupą na Plantach, zupa to tylko pretekst do spotkania z drugim człowiekiem.

Często odwołujemy się na Zupie do doświadczeń s. Anny Bałchan, którymi dzieli się w rozmowach z naszymi wolontariuszami. Pełni podziwu dla jej misji i wdzięczni za jej otwartość i dzielenie się swoim doświadczeniem, postanowiliśmy wspomóc jej podopieczne. Zbiórka to najprostszy sposób zaangażowania, piękny gest solidarności z kobietami, a także realna możliwość finansowego odciążenia Stowarzyszenia Po Moc – uważa Małgorzata Wiatr, nauczycielka w Szkole Podstawowej nr 4 w Pszczynie i wolontariuszka Zupy w Kato. – Dzień Kobiet to świetna okazja, by wesprzeć Stowarzyszenie, które niosąc pomoc kobietom w kryzysie, każdy dzień ich życia czyni swoistym świętem – dodaje.

Produkty można przekazać do 22 marca w czwartki w Klubie Wysoki Zamek (Katowice, Gliwicka 96a) podczas gotowania w ramach Zupy w Kato oraz w siedzibie Wspólnoty Dobrego Pasterza (Katowice, Opolska 9) w poniedziałki i wtorki od 10. do 18. oraz w czwartki od 12. do 16.30.

 

Dziewczyny solidarne z kobietami

 Wyjątkową formę zbiórka będzie miała w pszczyńskiej szkole.

Trochę nieśmiało zaproponowaliśmy dziewczynom z klas 6. i 7. oraz klas gimnazjalnych, żeby zrezygnowały z upominków z okazji Dnia Kobiet. Zgodnie z przedstawionym im pomysłem pieniądze, które w ten sposób zostałyby zaoszczędzone, wykorzystalibyśmy do zakupu potrzebnych produktów – tłumaczy Małgorzata Wiatr.

Dziewczyny nie miały wątpliwości, jak odpowiedzieć na tę propozycję.

Zawsze większa radość jest z dawania niż brania, cieszę się, że możemy pomóc. Jeśli raz czegoś nie dostaniemy, żadna krzywda nam się nie stanie. Są osoby, które potrzebują tego dużo bardziej niż my – mówi Justyna Świderska, siódmoklasistka z Pszczyny. – Będzie z tego więcej dobra niż wtedy, gdyby to do nas trafiły te produkty – dodaje.

Nie musiała przekonywać swoich koleżanek.

Od razu się zgodziłyśmy, żadna z nas nie miała oporów. Podoba mi się, że do inicjatywy dołączają kolejne klasy. Dziewczyny są otwarte, żeby ofiarować swój prezent w ramach solidarności z kobietami w trudnej sytuacji. Nie wahają się, po prostu dołączają – podkreśla Marysia Matusz, również siódmoklasistka z Pszczyny.

Po wyrażeniu zgody przez dziewczyny, do akcji musieli wkroczyć chłopcy.

Powiedzieli, że nie ma problemu, mogą kupić płyn do mycia naczyń – uśmiecha się Marysia. Kupią też kosmetyki czy makarony i konserwy.

Następnie dziewczyny przekażą otrzymane prezenty na rzecz zbiórki, którą 8 marca przeprowadzi w Pszczynie samorząd uczniowski. Dzieci z młodszych klas mogą indywidualnie wesprzeć akcję.

Dzięki temu wszyscy będą mogli się zaangażować. W ten sposób wcielamy w życie hasło tej zbiórki: „Nie wiesz, co robić? Rób dobro!” – cieszy się nauczycielka z Pszczyny.

O tym, że dobro wraca, uczniowie będą się mogli przekonać niemal natychmiast.

Wszystkich, którzy się nim podzielą, obdarujemy drobnymi słodkościami – zapowiada Małgorzata Wiatr.

Prawdziwą słodyczą jest jednak, zdaniem dziewczyn, co innego.

Człowiek ma potrzebę dawania i czynienia dobra i właśnie przez takie akcje można zrealizować taką potrzebę – uważa Marysia. – Bardzo chciałabym zobaczyć radość kobiet z otrzymania zwykłych rzeczy. Pasta do zębów czy płyn do mycia naczyń dla nas może wydawać się czymś małym, ale dla innych może być czymś bardzo znaczącym – dodaje.

Chciałybyśmy wręczyć podarunki osobiście – podkreśla jej koleżanka Justyna.

 

 

Do zbiórki dołączają kolejne szkoły 

Zbiórka dla kobiet miała się początkowo odbyć tylko w pszczyńskiej szkole bardzo zaangażowanej w działalność charytatywną, ale na wieść o akcji szybko dołączyły do niej także inne śląskie szkoły podstawowe: nr 7 w Ćwiklicach, im. Jana Pawła II w Paniówkach, nr 8 w Rudołtowicach oraz szkoła nr 13 w Tychach. Mogą dołączyć też kolejne szkoły, firmy czy instytucje, zgłaszając taką chęć na profilu Zupa w Kato na Facebooku bądź mailowo na zupawkato@gmail.com.

W zbiórce może wziąć udział również każda osoba gotowa do pomocy. Wystarczy, że przekaże produkty pod jeden z dwóch wskazanych adresów w Katowicach. Adres, który w całej akcji jest najważniejszy, to ośrodek Stowarzyszenia Po Moc dla Kobiet i Dzieci im. Marii Niepokalanej. Założony w 2004 r. ośrodek na wiele sposobów wspiera kobiety. Jak czytamy na jego stronie internetowej, pobyt w nim pomaga „odzyskać równowagę psychiczną i duchową oraz poczucie własnej wartości i godności”.

Kobiety mają w ośrodku zapewniony nie tylko nocleg w odpowiednich warunkach, możliwość samodzielnego przygotowania posiłków, miejsce do zajęć z innymi kobietami i z dziećmi, ale też pomoc psychologiczną (terapię grupową i indywidualną) i duchową, poradnictwo prawne i doradztwo zawodowe.

Podopieczne s. Anny Bałchan, która za swoją działalność została wyróżniona m.in. Nagrodą Tischnera, mogą również uczestniczyć w szkoleniach, warsztatach czy wyjazdach terapeutycznych i rehabilitacyjno-wypoczynkowych.

Mieszkanki motywowane są również do kontynuowania wcześniej przerwanej nauki oraz uzyskania zawodu lub wykształcenia – podaje strona internetowa ośrodka.

Jest w nim także prowadzony program terapeutyczny dla przebywających w nim matek. Kobiety mogą dzięki temu lepiej poznać swoje relacje z dziećmi, „spojrzeć w przeszłość, by zyskać moc do życia tu i teraz, jak i w przyszłości”. Moc mogą one czerpać również z innych źródeł. Zupa w Kato i wszystkie osoby zaangażowane w zbiórkę wierzą, że ona także będzie ku temu okazją. Nie tylko poprzez zebrane produkty, ale bardziej przez to, co się za nimi kryje – myśl o tym, że każdej kobiecie każdego dnia należy się najpiękniejsze święto.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail