Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Im częściej tulisz dziecko, tym będzie „inteligentniejsze”

BABY AND HER MOTHER
SHUTTERSTOCK
Udostępnij

Niedawne amerykańskie badania wskazują, że przytulanie dzieci od urodzenia ma bezpośredni wpływ na rozwój ich mózgu. To chyba dobry powód, aby dać im tyle czułości, ile tylko możemy?

Oto, co ustalił zespół neuropsychiatrów z Narodowego Szpitala Dziecięcego w Ohio (Nationwide Children’s Hospital): pieszczone przez rodziców dzieci przejawiają znacznie silniejsze i bardziej intensywne reakcje mózgu.

Według naukowców – którzy obserwowali 125 niemowląt, w tym wcześniaki, i oceniali, jak wpływa na nie kontakt fizyczny – poczucie ciepła rodzicielskiego ciała, kołysanie, całowanie i przytulanie sprawia, że mają większe szanse stać się „inteligentniejszymi i bardziej towarzyskimi”.

Istotnie, te zdolności rozwijają się w pierwszych trzech miesiącach życia dziecka.

W tym czasie, gdy niemowlęta otrzymują dodatkowe 20 minut czułego dotyku dziennie, ich mózg robi spektakularne postępy. Pieszczoty miałyby pobudzać produkcję hormonów dobrego samopoczucia i wzrostu. Idealny przepis na „inteligentne” dziecko?

 

Pieszczoty, które rozwijają

Już w książce „Les nourritures affectives”, opublikowanej w 1993 roku, słynny neuropsychiatra Boris Cyrulnik podkreślał siłę uczucia w procesie rozwoju dziecka.

Dla niego „czułość – zbyt często uważana za wartość przebrzmiałą – kształtuje człowieka. Bez niej dziecko nie spełni swoich genetycznych zobowiązań”. I na odwrót, twierdzi, zaniedbania emocjonalne sieją spustoszenie i mogą uszkadzać mózg.

U dzieci izolowanych, które nie doznają czułości albo opiekunowie zajmują się nimi tylko machinalnie, mózg jest mniej stymulowany.

Widać u nich obniżenie niektórych funkcji mózgu. I na odwrót, jeśli przytula się dziecko, jeśli bawi się z nim i rozmawia czule, uśmiechając się do niego, uczy się ono przewidywać. Jego mózg reaguje, wzrasta przepływ energii. „To jak ćwiczenie komputerów lub mięśni” – wyjaśniał Boris Cyrulnik na konferencji w Quimper w listopadzie zeszłego roku.

Czytaj także:
Przytul mnie, mamo!

 

Pragnienie miłości

Neuropsychiatra idzie jeszcze dalej, podkreślając, że brak uwagi i miłości zmniejsza późniejszą zdolność uczenia się i rozumienia.

Podnieśmy więc wzrok znad naszych smartfonów i przytulajmy nasze dzieci. A jeśli serce nam podpowie i znajdziemy trochę czasu, może warto włączyć się do grona wolontariuszy, którzy przytulają dzieci w szpitalach?

Tekst pochodzi z francuskiej edycji portalu Aleteia

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail