Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

„303. Bitwa o Anglię” – prawa do filmu sprzedane za milion dolarów!

BITWA O ANGLIĘ, DYWIZJON 303
Foto: „303. Bitwa o Anglię”/ Prospect3
Udostępnij
Komentuj

Marcin Dorociński, Iwan Rheon – gwiazda „Gry o tron” oraz syn Mela Gibsona – Milo Gibson zagrali w filmie o Dywizjonie 303. W dwa dni prawa do filmu na rynek brytyjski zostały sprzedane za ponad milion dolarów!

„303. Bitwa o Anglię” – bo taki jest tytuł filmu – prezentowany był na razie widzom niedawno zakończonego Festiwalu Filmowego w Berlinie.

My nie błagamy o wolność, my o nią walczymy” – te słowa Witolda Urbanowicza, legendarnego dowódcy Dywizjonu 303 zdają się zapowiadać prawdziwą ucztę dla kinomanów. A to za sprawą polsko-brytyjskiej produkcji z licznym udziałem naszych twórców.

Na razie „303. Bitwa o Anglię” mogli obejrzeć goście European Film Market, organizowanego w ramach tegorocznego 68. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. Przedsmakiem dobrego kina niech jednak będzie fakt, że w czasie zaledwie dwóch festiwalowych dni prawa do filmu na rynek brytyjski zostały sprzedane za ponad milion dolarów!

 

„Na film o Dywizjonie 303 czekałem całe życie”

„303. Bitwa o Anglię” to pełna rozmachu i emocjonujących podniebnych walk superprodukcja opowiadająca niesamowitą historię Dywizjonu 303 imienia Tadeusza Kościuszki – legendarnych polskich lotników, którzy stali się najskuteczniejszymi pilotami podczas bitwy o Anglię w czasie II wojny światowej. Polscy lotnicy dali się poznać jako najskuteczniejsza jednostka aliantów, która odnotowała – według różnych źródeł ok. 120 zestrzeleń niemieckich Messerschmittów. Znakiem rozpoznawczym tych młodych chłopaków z podniebnych przestworzy były szkarłatne szaliki, co zapewne również zostanie pokazane w filmie.

W międzynarodowej obsadzie, obok Marcina Dorocińskiego („Jack Strong”, „Pitbull. Ostatni pies”) i Filipa Pławiaka („Listy do M. 3”), wystąpili również: gwiazda kultowego serialu „Gra o tron” – Iwan Rheon oraz syn Mela Gibsona – Milo Gibson (znany m.in. z nagrodzonego dwoma Oscarami obrazu „Przełęcz ocalonych”). Reżyserii podjął się David Blair – zdobywca nagród BAFTA i Emmy. Za efekty specjalne odpowiada firma Lipsync Post, mająca na swoim koncie pracę przy zagranicznych produkcjach z największymi hollywoodzkimi gwiazdami. Zdjęciami do filmu zajął się Piotr Śliskowski – wybitny operator, który pracował przy „Generale Nilu”, „80 milionach” i serialu „Czas honoru. Powstanie”.

Na film o Dywizjonie 303 czekałem całe życie – po to, aby ludzie w Polsce i na całym świecie mogli poznać i zobaczyć na własne oczy historię wielkich polskich bohaterów, w tym mojego dziadka –  sierżanta Stanisława Słowikowskiego. Ta opowieść pełna jest emocji, dramatyzmu, braterstwa i ogromnego szczęścia płynącego z triumfu garstki ludzi nad przeważającą liczebnie armią wroga. To film, który powinien zobaczyć każdy!

to słowa Antoniego Dmochowskiego, wnuka sierżanta Stanisława Słowikowskiego z Dywizjonu 303.

 

Winston Churchill wdzięczny polskim lotnikom

Do jakich faktów historycznych odwołują się twórcy? Jest rok 1940. Władze i ludność Wielkiej Brytanii z rosnącym przerażeniem patrzą na inwazję niemieckiej armii na Europę. Rozpoczyna się bitwa o Anglię, w której doskonale wyszkoleni i doświadczeni piloci Luftwaffe zaciekle atakują alianckie samoloty RAFu. Z pomocą przybywają doborowi polscy lotnicy: Jan Zumbach, Witold Urbanowicz, Mirosław Ferić i Witold „Tolo” Łokuciewski. To weterani, którzy pragną walczyć w obronie swojej ojczyzny nawet poza jej granicami.

Początkowa nieufność Brytyjczyków musi ustąpić wielkiemu szacunkowi, jakim Anglicy zaczynają darzyć polskich pilotów. Tak powstaje Dywizjon 303 imienia Tadeusza Kościuszki, który okazał się być najskuteczniejszym oddziałem powietrznym w trakcie bitwy o Anglię. Bohaterom przypisuje się zestrzelenie ponad 120 niemieckich samolotów – a tego wyniku nie udało się osiągnąć żadnemu innemu powietrznemu dywizjonowi. „Nigdy w historii ludzkich konfliktów tak wielu nie zawdzięczało tak dużo tak nielicznym” – to fragment przemówienia Winstona Churchilla, w którym brytyjski premier podziękował lotnikom za powstrzymanie hitlerowskiej inwazji.

Zapowiada się więc dobre, mocne kino. Film nie ma jeszcze ustalonej daty premiery, ale zapewne będzie to niebawem, wszak angielska produkcja ma mocnego konkurenta w postaci polskiej produkcji o Dywizjonie 303, z udziałem między innymi Piotra Adamczyka i Jana Wieczorkowskiego, również poświęconej naszym bohaterskim lotnikom. Zdjęcia do tego ostatniego tytułu kręcone były m.in. w Konstancinie pod Warszawą, a jak zapowiada producent, film jeszcze w tym roku ma trafić do kin.

Jeśli nie widzisz wideo kliknij TUTAJ

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail