Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Męski stres – jak sobie z nim radzić? Mężczyźni pytają, my odpowiadamy

ZESTRESOWANY MĘŻCZYZNA
Shutterstock
Udostępnij

Stres jest naturalny, co jednak nie znaczy, że ma zdominować nasze życie. Można go zmniejszać lub nawet pokonać. Wszystko to jednak powinno być poprzedzone daniem sobie wolności poznawania siebie – w spokoju i w odniesieniu nie do całego świata, a do tego, co kryje się w męskim sercu.

Tekst o stresie ukrytym u panów, jaki napisałam na Dzień Kobiet, kierowałam do pań. Po to tylko, by pomóc im w zrozumieniu pewnych nieodgadnionych zachowań ich mężów, z którymi nieszczególnie potrafią sobie poradzić. A jeśli próbują sobie radzić, to najczęściej fochem, krzykiem, niezbyt miłym słowem. Ku mojemu zaskoczeniu to panowie stali się grupą, która i chętniej tekst udostępniała i go komentowała w wiadomościach do mnie.

Poproszono mnie o ciąg dalszy – co zrobić ze stresem ukrytym, jak sobie z nim radzić? „Bo skoro już wiem, że podlegam czemuś takiemu, to co mi może pomóc, bo szczerze, to sam nie wiem”. A zatem, proszę.

 

Na duży stres małe rytuały

Aby lepiej zrozumieć ten tekst, polecam wcześniejszą lekturę tekstu: „Dlaczego on jest spięty bez powodu? O stresie ukrytym u mężczyzn”.

Ze stresem związanym ze zmianami w porządku, który był już ustalony i do którego mężczyzna jest już przyzwyczajony, można radzić sobie w dość prozaiczny sposób. Prof. Georgia Witkin powołuje się tutaj na mężczyznę piastującego wysokie stanowisko w jednym z koncernów, który po dwudziestu latach zmienił pracę. Zmiana była dla niego ogromna i stresogenna, ale pomagało mu:

Zachowywanie małych rytuałów, np. podczas śniadania. Jeśli do tej pory z rana jadł tosty na śniadanie, nadal tak robił. Początek dnia starał się mieć jak najbardziej podobny do tego, jak było to za czasów wcześniejszej pracy. Małe rytuały, jakie zachował (ta sama kawa na biurku w pracy, te same zdjęcia rodzinne ustawione w pracy, jak poprzednio) pomogły mu przetrwać i dawały pewnego rodzaju poczucie stabilności.

„Nie poddawaj się jałowemu oporowi”, radził wspominany mężczyzna. Tam, gdzie zmiana wydaje Ci się korzystna, wprowadź dodatkowe małe zmiany – w ten sposób uzyskasz poczucie, że wpływasz na całą zmianę, co dla mężczyzny jest ważne.

 

Nie skupiaj się tylko na sobie

Stres związany z lękiem społecznym, który można nazwać myślą „Zrobię z siebie idiotę”, pokonać lub zmniejszyć można w momencie nieskupiania się TYLKO na sobie. Klatka myślenia o sobie: własnych słabościach, lękach, brakach pogłębia stres.

Patrzenie na innych, zauważanie i akceptowanie ich błędów, pozwoli Ci patrzeć na siebie łagodniej. Stresujesz się przemówieniem, a znasz świetnego mówcę? Spytaj go, jak sobie radzi ze stresem. Mój mąż oceniany jest jako ten, który nie ma problemu z wystąpieniami publicznymi, a sam przyznaje, że tak nie jest. „Im częściej łamię lęk, tym jest mniejszy”.

Kiedy czynnikiem stresogennym jest strach przed porażką, czyli: nie złożę papierów w tym konkursie, bo pewnie moje prace się nie spodobają, nie poproszę o podwyżkę, bo moja praca nie jest tak istotna dla firmy, warto znaleźć sobie osobę, która zmotywuje do kolejnego kroku oraz przeniesienie myślenia z toru „co myślą inni” na konkretny cel: udział w konkursie, podwyżka.

Mniejsza kontrola i podleganie komuś powodują stres ukryty. Są jednak nieuniknione np. kiedy pracuje się na etacie, gdy jest się kontrolowanym na lotnisku, gdy czeka się w urzędzie… a urzędnik nie reaguje. Rada, jaką daje prof. Witkin, jest jedna: „Nawet jeśli dostajesz białej gorączki, nie traktuj jej jako osobistej zniewagi”. Ważne jest tutaj tłumaczenie sobie samemu sytuacji, ale też spokojne wpływanie na to, co można zmienić, np. poprzez poproszenie urzędnika, by podszedł do okienka, bo ten zwyczajnie mógł nas nie zauważyć.

 

Dałem słowo!

Złożenie obietnicy i zawiedzenie się na samym sobie jest trudne do przyjęcia. Jak poradzić sobie z taką przyczyną stresu? Tu kolejny raz ważna jest zmiana myślenia. Powierzone zadania mężczyznom traktowane są jak „danie słowa”, a więc: „Dałem słowo szefowi, że to zrobię”, „Dałem słowo panu X, że dotrzymam tego terminu”, itp.

Zmianę myślenia warto zastosować tutaj: „Powiedziałem szefowi, że zrobię wszystko, co mogę, by to wykonać” – mężczyzna faktycznie mógł zrobić wszystko, by to wykonać, ale okoliczności w firmie, nie pozwoliły na wykonanie zadania. „Spróbuję dopełnić proponowanego terminu” – ale nie za cenę swojego życia rodzinnego, jeśli pan X sam spóźnia się z dostarczeniem dokumentów już trzy dni… itd. Nie chodzi tu o furtkę dla swojego lenistwa, ale świadomość, że nie wszystko zależy od samego mężczyzny, który „daje słowo”.

 

Nie porównuj się z innymi

Krytyczne ocenianie samych siebie, podkreślanie swoich wad przed sobą, pragnienie bycia lepszym i jeszcze lepszym wynika z porównywania się z innymi. To kolejny czynnik stresogenny, często nieuświadomiony. Tu ponownie ratunkiem jest przeniesienie akcentu z ONI na JA. Porównywanie się z innymi to szukanie gorszych cech u innych, by pokazać swoją „lepszość”. Tu trzeba myśleć, co podoba się danemu mężczyźnie, nie zaś innym wokół (lubię tańczyć salsę, będę tańczyć salsę, nie zaś walca, bo tak robi większość panów w mojej firmie i przez to są tacy „cool”). Pytanie czy wyścig szczurów we wszystkim daje Ci szczęście? Nie sądzę. Zostaw go i rozwijaj się tam, gdzie Tobie tego potrzeba.

 

Stres żony… To mnie stresuje!

Jak radzić sobie ze stresem, który powoduje… stres kobiety? Po prostu słuchaj tego, co mówi do Ciebie, wejdź w jej odczucia, ale nie wmawiaj sobie, że MUSISZ rozwiązać stresowy dla niej problem. Ona poprzez swój stres nie oskarża mężczyzny. Po prostu chce wszystko z siebie wyrzucić i słuchając, możesz jej pomoc. Tylko tyle i aż tyle.

Pamiętajmy, że stres jest naturalny, co jednak nie znaczy, że ma zdominować nasze życie. Można go zmniejszać lub nawet pokonać. Wszystko to jednak powinno być poprzedzone daniem sobie wolności poznawania siebie – w spokoju i w odniesieniu nie do całego świata, a do tego, co kryje się w męskim sercu.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail