Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 27/11/2020 |
Św. Wirgiliusza
home iconDobre historie
line break icon

Spaleni za przyjaźń z Żydami. O rodzinie Kowalskich

RODZINA KOWALSKICH

Domena publiczna

Dominika Cicha - 24.03.18

Jance udaje się wyskoczyć z płonącego domu. Biegnie w stronę lasu, ale parę sekund później leży na ziemi, poharatana przez kule. Niemiec wlecze ją z powrotem za warkocz i dorzuca do ognia, który pochłania jej rodziców, siostrę i trzech braci. Tak giną Kowalscy.

Mieszkali w Ciepielowie pod Radomiem. Na dwieście domów – prawie połowa należała do Żydów. Żyło im się wszystkim dobrze, targowało jeszcze lepiej. Nie było lepszego krawca od Żyda ani lepszego piekarza za ladą. Czasem dał coś na kreskę, czasem wcisnął buty, po które się wcale nie przyszło. I choć byli tacy, co Żydowi ręki nie podali, nie chciało się wcale wierzyć w te plotki o wojnie.

Kowalscy. Pomoc Żydom grozi śmiercią

Masowe transporty do Treblinki zaczęły się jesienią 1942 roku. Wywożono tych, którzy trafili wcześniej do getta w Tarłowie, a więc 10 tys. Żydów z Ciepielowa, Bałtowa, Lipska, Pętkowic i Solca. Niektórym udało się wcześniej ukryć w piwnicach znajomych gojów. Mimo że w całej wsi powiewały strzępy plakatów z obwieszczeniem gubernatora Fischera:

W ostatnim czasie rozprzestrzenili żydzi, którzy opuścili wyznaczone im dzielnice mieszkaniowe, w licznych udowodnionych wypadkach tyfus plamisty. Aby zapobiec grożącemu w ten sposób niebezpieczeństwu dla ludności, rozporządził Generalny Gubernator, że żyd, który w przyszłości opuści nieuprawniony wyznaczoną mu dzielnicę mieszkaniową, będzie karany śmiercią.

Tej samej karze podlega ten, kto takim żydom udziela świadomie schronienia lub im w inny sposób pomaga (np. przez udostępnienie noclegu, utrzymania, przez zabranie na pojazdy wszelkiego rodzaju itp.).

Bronisława i Adam Kowalscy dobrze wiedzieli, że dokarmiając znajomych Żydów ryzykują życiem. Nie tylko swoim, ale przede wszystkim dzieci: Janki (16 l.), Janka (17 l.), Zosi (12 l.), Stefka (6 l.), Henia (4 l.) i Tadka (1 r.). We wsi nic się przecież nie ukryje. Ale liczyli chyba, że ci, co wiedzą, nie powiedzą. „Któregoś dnia podpatrzyłam tajemnicę zagrody Kowalskich. Nos w nos wlazłam na dwoje ludzi, których obecność tam przez skórę wyczuwałam. Była to Elka Cukier i jej narzeczony, lekarz Berek Pinches, syn ciepielowskiego krawca. Odskoczyliśmy od siebie bez słowa, choć znaliśmy się wzajemnie” – w 1968 r. opowiadała Maria Bielecka*.

Kto wydał Kowalskich przed 6 grudnia, nie wiadomo.




Czytaj także:
Rodzina Ulmów. Bohaterowie z Markowej

6 grudnia 1942. Zbrodnia w Ciepielowie i Rekówce

Tamtego dnia Bronisława zbudziła przed świtem najstarszego syna, Janka – kształcił się na krawca i wcześnie rano musiał być już w zakładzie. Zwłaszcza, że zbliżały się święta i pracy było co nie miara. Kiedy do domu wtargnęli żandarmi niemieccy, cała reszta rodziny była w środku. Przez pół dnia mieli jeszcze nadzieję, że przeżyją. Niemcy zdawali się ich tylko pilnować, przetrząsając wszystkie kąty. Ponoć pozwolili jeszcze Kowalskiemu nakarmić bydło.

W tym czasie inne oddziały rewidowały domy Piotra i Heleny Obuchiewiczów (rodziców czworga dzieci w wieku 7 miesięcy – 6 l.) oraz Władysława i Karoliny Kosiorów (z sześciorgiem dzieci w wieku 6-18 l.), przy którym znaleźli się dwaj Żydzi. Niektórzy świadkowie twierdzili, że mężczyźni sami wyszli z ukrycia, licząc, że uratują w ten sposób polską rodzinę. Nic z tego.

Przeszukania odbywały się także w niedalekiej Rekówce, w gospodarstwie Stanisława i Zofii Kosiorów (dzieci: Janek, Mietek, Marian i Tereska) oraz spokrewnionych z nimi Skoczylasów – przebywał tam Piotr Skoczylas, jego teściowa Marianna Kiścińska, córka Leokadia i przyjaciółka dziewczynki, 12-letnia Henia Kordula, która akurat – nieszczęśliwie – przyszła w odwiedziny… Nie dało się jej uratować.

Najpierw spłonęli Kosiorowie z Ciepielowa. Ci, którzy dobrze zapamiętali ten dzień, wspominali po latach czerwoną łunę, która nagle pojawiła się na niebie…


RABIN EDGAR GLUCK

Czytaj także:
Żydzi w Polsce. Tysiąc lat historii w dwunastu datach

Spaleni żywcem za pomoc Żydom

Potem Niemcy zapędzili całą rodzinę Kowalskich do domu Obuchiewiczów, zablokowali drzwi i okna, i podpalili. Jankę Kowalską, której udało się wyskoczyć, rozstrzelali i za warkocz zawlekli w płomienie. Gdy ogień przestał buchać, żandarmi spokojnie wrócili na posterunek w Górkach Ciepielowskich. Podobny los spotkał mieszkańców Rekówki.

Tamtego dnia zginęły łącznie 33 osoby. Niektóre zostały przed śmiercią rozstrzelane, część z nich spłonęła żywcem. Większość ofiar stanowiły dzieci. Następnego dnia Niemcy rozkazali mieszkańcom zakopać zwęglone fragmenty ciał w wykopanych dołach.

Janek Kowalski – jedyny, który ocalał z tej rodziny, jeszcze długo musiał się ukrywać. Zmarł w 2004 roku. Swoim dzieciom nigdy nie opowiedział, co przeżył.

Z całego Ciepielowa przeżył tylko jeden Żyd, Dawid Sankowicz, który ukrywał się w samym centrum, przy rynku, pod podłogą domu Lewandowskich. Zmarł w 1982 r. w Hajfie. Do końca życia pamiętał o rodzinie, która ocaliła mu życie.

* Tygodnik Katolików WTK, cyt. za „Gość Niedzielny”.

Źródła: „Historia Kowalskich” (reż. A. Gołębiewski, M. Pawlicki, 2009); P. Kucharczak „Życie za Żyda” [w:] GN 49/2007; ks. Mirosław Mejzner SAC, „Spaleni za dobroć” (opoka.org)


ELIAHU PIETRUSZKA

Czytaj także:
Ma 102 lata, przeżył Holocaust. Myślał, że stracił całą rodzinę…




Czytaj także:
Cenna lekcja od Żyda, który przeżył Holocaust

Tags:
HolocaustII wojna światowapomocżydzi
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
WIGILIA W PANDEMII
Katolicka Agencja Informacyjna
Rząd: święta na nie więcej niż 5 osób. Jest p...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [23 listopa...
SAINT THERESE OF LISIEUX
Dział Foto
Tu mieszkała Mała Tereska. Piękne zdjęcia z j...
Web católico de Javier
Pełne humoru cuda ojca Pio
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś [24 listopada]
BIBLE
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [25 listopa...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail