Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Prosimy, pomóż nam ocalić w naszych braciach nadzieję. Złóż deklarację
Aleteia

Aplikacja zliczająca Twój czas ze smartfonem – jesteś gotów stanąć w prawdzie?

CZAS Z TELEFONEM
Shutterstock
Udostępnij

„Przeciętny użytkownik smartfona poświęca mu nawet 2 godziny i 51 minut dziennie, a 57 proc. dorosłych Polaków może pochwalić się przynajmniej jednym smartfonem w kieszeni”.

W czasie Wielkiego Postu chciałam uporządkować swoje nawyki. Zaczęłam przyglądać się temu, ile czasu poświęcam smartfonowi. Pierwsza myśl była taka, że ja przecież tylko czasami zerkam na telefon, co jakiś czas, a tak zajmuję się swoim życiem codziennym.

„Przeciętny użytkownik smartfona poświęca mu nawet 2 godziny i 51 minut dziennie, a 57 proc. dorosłych Polaków może pochwalić się przynajmniej jednym smartfonem w kieszeni” – tak pisała w swoim tekście Aleksandra Banaszkiewicz, powołując się na badania comScore. Pierwsza myśl, jaka pojawia się w głowie: „Ojej, ale to na pewno nie ja. Inni, to faktycznie, widzę, że tylko w telefonie siedzą, ja to tylko od czasu do czasu zerkam”. Tego „zerkania” może się dużo uzbierać. Możesz to dokładnie zliczyć. I właśnie to zrobiłam. Byłam przerażona swoim „wynikiem”.

 

Objawy telefonicznego przedawkowania

Patrzenie w ekran telefonu czy komputera, emitującego niebieskie światło, na godzinę przed pójściem spać negatywnie wpływa na jakość snu i powoduje to, że po obudzeniu, po przespaniu nawet sporej liczby godzin, jest się wykończonym, zmęczonym, jakby wyplutym.

U mnie zaczynało się od zmęczenia. Odpisywania po nocach. Od rozmów z mężem, że chyba za dużo czasu spędzam nad telefonem. „Ale ja czytam artykuł, tu odpisuję na maila, tu ktoś o coś prosi, a tu zerkam tylko chwilę, co Białobrzeska mówi… Przecież tylko zerkam”.

Potem pojawiły się badania comScore, które za Aleksandrą Banaszkiewicz cytowałam wyżej, potem artykuł Marcina Gomułki o niedzieli bez telefonu i myśl, że może jednak… to dotyczy także mnie?

 

Ile minut dziennie „zerkam” na telefon?

Lubię pracować na konkretach. Co to dla mnie znaczy: za dużo na telefonie? Chcę wiedzieć dokładnie, co to znaczy, że za dużo siedzę na telefonie. Tu z pomocą przyszła wyszukiwarka i aplikacja zliczająca czas spędzany na telefonie, z podziałem na poszczególne aplikacje, których używam. Oczywiście, nie chodzi tutaj o odpisywanie na SMS-y czy wykonywane rozmowy telefoniczne, ale o korzystanie z internetu.

3 h 41; 2 h 28; 1 h 23; 0 h 53; 2 h 11; 0 h 21 – to moje wyniki. Szczerze, byłam przerażona. Niby jedna, dwie minuty, tu chwilkę coś przeczytam… a tu rośnie mój czas wirtualny! Ok, pocieszyć się mogę, że czasami to jest konferencja słuchana w tle w czasie gotowania obiadu, słuchowisko, jakiego słuchamy z dzieciakami. Nie zmienia to jednak faktu, że nie jest to „twórczy czas” korzystania z telefonu, ale totalny rozpraszacz, którego… teraz pozbywam się z życia.

Nic mi nie ucieknie. Jeśli ktoś potrzebuje pilnego kontaktu ze mną – zadzwoni, napisze SMS-a. Na resztę spokojnie odpiszę – to ważne – w zaplanowanym momencie. Jeśli wiem, że na czytanie mam przykładowo w danym momencie tylko 5 minut, to przeczytam nie to, co jest mi potrzebne, ale to… co najszybciej włączę lub co przykuje moją uwagę. Stracę czas, a artykuł sam w sobie mógł nie być dla mnie. Teraz zatem nie czytam w czasie tych pięciu minut, tylko robię coś innego. Nie wyłączyłam internetu w telefonie, ale widzę, że korzystam z niego bardziej świadomie. Bo teraz widzę, że minuta do minuty… i wyjdzie, że ćwierć mojej dziennej aktywności zarezerwowana jest dla świata online. Nie chcę tak. Jeśli Ty także, to odważ się i sprawdź swoje wyniki.

Aplikacja: Instant

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail

Miliony czytelników z całego świata – a wiele tysięcy z nich to chrześcijanie z Bliskiego Wschodu – szukają na Aletei inspiracji, informacji i nadziei. Prosimy, wesprzyj nawet niewielką kwotą arabską edycję naszego portalu.