Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

Gabriel García Márquez i Jan Paweł II rozmawiali o… św. Janie od Krzyża!

Udostępnij
Komentuj

Zdobywca Nobla, Gabriel García Márquez przybył do Rzymu, żeby prosić o pomoc Jana Pawła II. Po spotkaniu pozostawił zapiski ze wspomnieniami, które ujrzały światło dzienne.

Czy dwóch wielkich dwudziestego wieku może mieć coś wspólnego ze św. Janem od Krzyża? Może! To przypadek Gabriela Garcíi Márqueza i Jana Pawła II.

 

Po co Gabriel García Márquez pojechał do papieża?

Gabo (tak w Ameryce Łacińskiej zdrobniale nazywano G.G. Márqueza), był przejęty zaginięciami w Argentynie. Końca dobiegał 1978 rok i zostało potwierdzonych około 10 000 ofiar. W sferze międzynarodowej żaden kraj ani żaden odpowiedni organ nie zażądał przeprowadzenia w tej sprawie dokładnego dochodzenia. Gabrielowi Garcíi Márquezowi przyszło na myśl udać się do papieża.

Márquez był, jak wynika z jego wspomnień, pełen uprzedzeń co do ziemskich władz Kościoła, ale mimo to do wyjazdu do Włoch popchnęła go chęć, by w Argentynie sprawiedliwości stało się zadość. Przeszkodę stanowiło to, że właśnie zmarł Jan Paweł I, ale wkrótce kardynał Paulo Evaristo Arns umożliwił mu audiencję u Jana Pawła II.

W nieruchomym powietrzu nie czuć było Boga, tak jak bym tego chciał, ale tak, czuć było władzę jego ministrów” – pisał Gabo o Watykanie. Czekał, jak wspominał, w „małym pokoju, ze złoconymi fotelami i fryzami i smutnymi aksamitami”, aż pojawił się papież.

Nagle dało się słyszeć niewidzialny karylion, którego dźwięk nie mógł być niczym innym jak czystym złotem, oświecony smugą światła mężczyzna natychmiast przywołał nadchodzące Boże Narodzenie, z szatą i piuską olśniewającą, otworzył swoją dłonią tylne drzwi w głębi pomieszczenia…

 

Gabo i Jan Paweł II rozmawiają o św. Janie od Krzyża

Sposób patrzenia Garcíi Márqueza na papieża zmienił się z dwóch powodów. Po pierwsze, zaskoczyło go ogromne podobieństwo Karola Wojtyły do pisarza Milana Kundery, łącznie z mimiką, gestykulacją i tembrem głosu. Po drugie i bardziej znaczące: poruszył go gest papieża, który położył mu zdecydowanie rękę na ramieniu, żeby towarzyszyć mu w drodze do biurka, przy którym mieli odbyć 10-minutową audiencję.

Jan Paweł II zaczął mówić do niego po hiszpańsku (bo niebawem miał udać się na pielgrzymkę do Meksyku, która rozpoczynała się 26 stycznia 1979 roku). Gabriel García Márquez zapytał papieża, skąd tak dobrze zna język hiszpański. Papież wyjaśnił, że jego rozprawa doktorska związana była ze św. Janem od Krzyża i kiedy zaczął studiować poezję mistyka uparł się, żeby móc czytać ją w oryginale.

Gabo wspominał: „Opowiedział mi na początku, że uczył się hiszpańskiego w szkole średniej, ponieważ pisał pracę o św. Janie od Krzyża i chciał czytać ją w oryginale”.

Znajomość języka hiszpańskiego i św. Jana od Krzyża stała się widoczna w Meksyku, a także jakiś czas później, podczas pielgrzymki Jana Pawła II do Hiszpanii w 1982 roku, gdzie papież 1 listopada tego roku celebrował mszę świętą w Ávili z okazji czterechsetnej rocznicy śmierci św. Teresy. W drodze do Segowii, Jan Paweł II odwiedził grób św. Jana od Krzyża i zakon karmelitów bosych. Było to 4 listopada 1982 roku.

 

Apel Gabo o sprawiedliwość w Argentynie

Gabo zdał sobie sprawę, że upłynęło już 5 minut audiencji i nie porozmawiał z papieżem o zaginionych w Argentynie, więc wręczył mu list napisany w języku francuskim, w którym streszczał horror i apelował o sprawiedliwość. Jan Paweł II przytaknął. Pisarz stwierdził: „Chociaż była to dramatyczna lektura, Ojciec Święty ani na chwilę nie stracił przyjaznego uśmiechu na twarzy i na koniec zwrócił mi list, jak gdyby powrócił z podróży do miejsca, które zna aż nadto dobrze i odpowiedział mi płynnie po francusku: To samo dzieje się w Europie Wschodniej”.

Po Gabo, który wszedł do Watykanu z piekącą urazą, to doświadczenie nie spłynęło jak woda: „W miarę jak tamto wspomnienie umacnia się w mojej pamięci, przywołuję je mniej jako przegraną bez walki, a bardziej jako wspomnienie, które zasługuje by być opowiadane” – konkluduje w swoich notatkach.

Cały tekst Gabriela Garcíi Márqueza można przeczytać w magazynie Diners, który opublikował wydanie specjalne „Pamiętając Gabo” w 2014 roku. Archiwa Gabriela Garcíi Márqueza zostały zdigitalizowane przez Centrum Harry’ego Ransoma Uniwersytetu w Teksasie i są już publicznie dostępne.

Artykuł pochodzi z hiszpańskiej edycji portalu Aleteia

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail