Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
poniedziałek 25/10/2021 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Aleteia logo
home iconAktualności
line break icon

Co zrobić z jedzeniem po świętach? Ci ludzie to wiedzą

George Redgrave/Flickr

Aleksandra Gałka - 03.04.18

„Zjedz, no zjedz. Tyle nagotowane…” – brzmi znajomo? A co, jeśli w święta każdy wciska w siebie, ile może, dostaje pakunek „na wynos”, a stół nadal się ugina? Jest na to rada…

Receptę na to, co zrobić z nadmiarem poświątecznych zapasów znają organizatorzy akcji „Podziel się Posiłkiem z Bezdomnymi”. Koncept jest prosty: odbiór jedzenia tam, gdzie jest go w nadmiarze i dostarczenie do miejsc, w których nie ma go w ogóle. Jedzenie, które pozostaje po świętach przewożone do jadłodajni dla bezdomnych i ubogich.

Jak pomóc?

Wesprzeć organizatorów można na trzy sposoby: ofiarować jedzenie, uczestniczyć w ich rozwożeniu albo po prostu o niej mówić!

Każdy, kto ma lodówkę pełną wciąż świeżego (!) jedzenia, może przekazywać je już od Lanego Poniedziałku. Wielkanocna edycja akcji potrwa do środy 4 kwietnia. Określono jednak konkretne zasady, które należy wziąć pod uwagę, zanim zdecydujemy się podzielić się swoimi zasobami:

W tym roku jedzenie wolontariuszom można przekazać m.in. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Szczecinie, Białymstoku, Toruniu, Bydgoszczy, Zielonej Górze, Gliwicach, Katowicach, Łodzi i Olsztynie. Pełną listę miast, a także adresy jadłodajni oraz formularz zgłoszeniowy znaleźć można łatwo na stronie podzielmysie.pl.

Podszedł i poprosił o 2 złote

Początki akcji sięgają 2015 roku – wtedy też przeprowadzono ją po raz pierwszy, choć nie było żadnego planu, żadnej organizacji, a do dyspozycji nie było ani jednego wolontariusza.

Przeprowadziła ją wówczas tylko jedna dziewczyna – Maria Skołożyńska.

Wszystko zaczęło się w Wielkanoc 2015, kiedy podszedł do mnie młody bezdomny mężczyzna i poprosił o 2 złote – rozpoczyna historię Marysia.

Nie chciała dać mu pieniędzy, ale zaproponowała kupno jedzenia. Okazało się, że jego największym kulinarnym marzeniem były… jajka na twardo.

Pomyślałam, że przecież ja mogę pojechać do domu, ugotować mu jajka i przywieźć po kilku godzinach. Umówiliśmy się na popołudnie a ja pojechałam do Babci na Wielkanocne śniadanie. Jak tylko dojechałam do domu to zorientowałam się, że przecież my mamy za dużo jedzenia na stole, na pewno wszystkiego nie zjemy – opisuje na stronie akcji jej główna inicjatorka.

Po wszystkim spontanicznie zaczęła pisać do znajomych na Facebooku, by nie wyrzucali jedzenia, które pozostało im po świętach, tylko zadzwonili do niej.

Nie spodziewała się, że jej inicjatywa poskutkuje tym, że przez tydzień po Wielkanocy jeździć będzie od domu do domu, by zbierać jedzenie od nieznajomych osób.

Post, który wrzuciłam w Święta został udostępniony w całej Warszawie 500 razy a ja odwiedziłam kilkadziesiąt domów i zebrałam dwa pełne bagażniki jedzenia, które później przekazałam Bezdomnym spod Hali Mirowskiej.

Kierowco, jesteś potrzebny!

Akcja się rozrasta i dociera już do wielu zakątków Polski. Do Marysi w 2017 roku dołączyły jeszcze dwie osoby, które wspierają ją w przeprowadzaniu kolejnych edycji – Krzysztof, który jest odpowiedzialny za „technikalia” oraz graficzka Ania.

Tradycyjnie już, podobnie, jak miało to miejsce przy okazji poprzednich akcji, najbardziej potrzebni są wolontariusze-kierowcy. Ekipa „Podzielmy się…” zachęca, by włączyć się w działania jeszcze bardziej – wciąż potrzebni są wolontariusze, którzy jako kierowcy pomogliby w dystrybuowaniu żywności.

Ponieważ wiemy, że nie każdy jest w stanie samodzielnie zawieźć jedzenie do Jadłodajni, ciągle szukamy chętnych kierowców, którzy będą odbierać jedzenie od osób w jego mieście i zawozić do Jadłodajni.

Każdy, kto zechciałby pomóc, powinien wypełnić formularz .

Dodatkowo organizatorzy przypominają, że jedzeniem można dzielić się nie tylko „od święta”:




Czytaj także:
Post nie polega tylko na powstrzymywaniu się od jedzenia. On polega także na dzieleniu się jedzeniem z tymi, którzy są głodni.

Tags:
bezdomnijedzenieWielkanoc
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
2
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
3
JAN PAWEŁ II
Agnieszka Bugała
Tajne eskapady Jana Pawła II. „Stanął przede mną, zdjął czapkę, b...
4
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkładowi
5
HOSPICJUM PERINATALNE
Dominika Cicha-Drzyzga
Umierające dzieci są silniejsze od rodziców. Odchodzą, kiedy trze...
6
OJCIEC TAŃCZY Z CÓRKĄ
Karolina Sarniewicz
Mała baletnica zaczyna płakać na scenie. Wtedy jej tata kradnie c...
7
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail