Aleteia
wtorek 27/10/2020 |
Św. Sabiny
Styl życia

Miała 3 miesiące, ważyła 2 kilo, lekarze nie dawali jej szans... Jej nowa mama zmieniła jej życie...

SARAH CONQUE Z CÓRKĄ

Sarah Conque/Facebook

Anna Salawa - publikacja 04.04.18

Musi innym opowiadać o cudownym życiu swojej córki Niki, by oddawać Bogu chwałę za wielkie rzeczy jakie im uczynił. Bo jej dziecko według lekarzy miało tylko 1% szans, że dożyje swoich pierwszych urodzin, a niedawno skończyła już 4 lata…

Sarah Conque w wyspie Haiti zakochała się już na studiach. Młoda Amerykanka jeździła tam co wakacje, pracując w ośrodkach dla porzuconych i chorych dzieci. Niestety, mieszkańcy wyspy głęboko wierzą, że niepełnosprawne dziecko to przekleństwo dla całej rodziny, dlatego bardzo często starają się pozbyć takich maluchów. Stąd powstaje tam coraz więcej placówek zajmujących się chorymi dziećmi.

Miała trzy miesiące i ważyła niespełna dwa kilo…

Pewnego razu do ośrodka, w którym pracowała Sarah przyszła pewna kobieta z małą dziewczynką o imieniu Nika. Początkowo podawała się za jej ciotkę i tłumaczyła, że matka umarła przy porodzie. Malutka miała trzy miesiące i ważyła niespełna dwa kilo. Cierpiała na wodogłowie. Sarah poruszona widokiem chorej dziewczynki zorganizowała wyprawę na drugi koniec wyspy – tam znajdowali się jedyni lekarze na Haiti, którzy operowali dzieci z wodogłowiem. Udało się im cudem wcisnąć do kolejki oczekujących na zabieg i mała Nika, mając pięć miesięcy, przeszła swoją pierwszą operację. Kiedy dziewczynka doszła do siebie, mogła wracać do domu.

Sarah zaproponowała dziewczynce i jej ciotce, żeby przychodziły do niej na rehabilitację. Mimo że zabieg się udał, Nika potrzebowała wielu godzin ćwiczeń. Niestety dziewczyny nigdy w ośrodku się nie zjawiły. Zaniepokojona sytuacją Sarah udała się na poszukiwania. Kiedy dotarła do domu kobiety, zobaczyła przerażający widok:

Mała Nika leżała na ziemi, przykryta opakowaniem po ryżu, otoczona śmieciami. Kobieta, która do tej pory podawała się za ciotkę przyznała, że jest matką dziewczynki. Niestety nie wie, kto jest ojcem dziecka, bo pracuje jako prostytutka i nie potrafi sama zająć się dzieckiem.


MAŁGORZATA SMOLAK

Czytaj także:
„Trędowaci i ich dzieci są moją rodziną”. Polka znalazła w Indiach drugi dom

„Pękło mi serce – po latach wspomina Sarah. – Musiałam pomóc tej dziewczynce”. Bez wahania zabrała ją ze sobą i zaczęła walkę o jej lepsze życie. Niestety, wielu lekarzy twierdziło, że stan Niki jest krytyczny, niektóre narządy są niewydolne, a jej śmierć to kwestia kilku dni. Ale Sarah nie chciała się poddać. Na początku ściągnęła ze Stanów Zjednoczonych specjalistę od żywienia. Pod jego okiem malutka Nika zaczęła przybierać na wadze, a co za tym idzie miała coraz więcej sił. Ku zaskoczeniu wszystkich stan dziecka z dnia na dzień się poprawiał.

Nowy rozdział

Sarah zaczęła starania o adopcję dziewczynki oraz powrót z nią do Stanów Zjednoczonych. I tak w połowie 2015 r. udało się dziewczynom oficjalnie już jako rodzina pojechać do USA. Tam zaczął się dla Niki nowy rozdział. Przeszła kolejne operacje główki, zajęli się nią wyspecjalizowani rehabilitanci.


KAREN GAFFNEY

Czytaj także:
Pierwsza kobieta z zespołem Downa, która przepłynęła kanał La Manche i otrzymała doktorat honoris causa

Każde życie ma sens…

Choć dziewczynka ciągle wymaga stałej opieki lekarzy i wielu godzin ćwiczeń, ma kochający dom i walczącą o nią mamę. W międzyczasie powstała strona internetowa na której Sarah opisuje codzienne zmagania swojej córki oraz zbiera fundusze dla niepełnosprawnych dzieci z Haiti. Projekt nazwała TeamNika i przekonuje, że każde życie ma sens. Razem ze swoim narzeczonym jeżdżą z małą po świecie pokazując, że niepełnosprawność nie może zabrać nam radości z życia.

Na swoim profilu w mediach społecznościowych często podkreśla, że musi wszystkim opowiadać o cudownym życiu Niki, by oddawać Bogu chwałę za wielkie rzeczy jakie im uczynił. Bo jej córka według lekarzy miała tylko 1% szans, że dożyje swoich pierwszych urodzin, a niedawno skończyła już 4 lata…


NATALIE WEAVER Z CÓRKĄ

Czytaj także:
Zobaczyli zdjęcie córki na plakacie proaborcyjnym. Twitter przeprasza

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dzieciniepełnosprawnośćrodzina
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail