Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

Zamień odchudzanie w świadome kochanie siebie!

DIETA
Jennifer Burk/Unsplash | CC0
Udostępnij

Jak co roku wraz z pierwszymi wiosennymi promieniami słońca zaczynamy zdejmować kolejne warstwy grubych swetrów i powoli odkrywamy nagą prawdę o zimowych szaleństwach. Szybka kalkulacja miesięcy pozostałych do urlopu na Krecie, skok na wagę, przymiarka letnich kreacji i heroiczna decyzja: misję odchudzanie czas zacząć!

Dieta – nie ma zmiłuj?

Zero słodyczy, zero fast foodów, zero jedzeniowych przyjemności! Od teraz sałata, kiełki, kurczak bez soli i styropianowe wafle ryżowe! Do tego wycisk na siłowni 6 razy w tygodniu i figura na urlop będzie gotowa! A co! Od dzisiaj nie ma litości, będzie bolało, ale w końcu zmieszczę się w te szorty! Nie ma zmiłuj!

A może właśnie o (z)miłowanie powinno nam chodzić? O miłość do samej siebie, której nie będziemy chciały przerywać, tak jak restrykcyjnej diety czy morderczego planu treningowego?

O odchudzaniu często myślimy i mówimy w kategoriach walki. Nawet wyświechtane hasło „zadbaj o siebie” w domyśle oznacza wyrzeczenia, męczące treningi, frustrację i brak przyjemności. Trudno się dziwić, że bardzo szybko tracimy chęci, tym bardziej wtedy, gdy efekty „diety cud” nie pojawiają się natychmiast.

 

Nie chodzi o „przejście na dietę”

Jak powtarzają dietetycy, w odchudzaniu nie chodzi o chwilowe „przejście na dietę”, ale całościową zmianę nawyków. Nie tylko po to, by zmieścić się w wymarzoną kreację, ale po to, by prawdziwie zadbać o swoje ciało, zdrowie, o SIEBIE.

Zdrowe odżywianie albo szerzej – zdrowe życie to nie wyrzeczenia, brak radości z jedzenia i frustrujące treningi, ale obdarowywanie swojego organizmu tym, co najlepsze, poświęcanie sobie czasu i uwagi, po to, by czuć się lepiej, gromadzić siły do działania, energię do pracy, realizacji marzeń i wspierania najbliższych. A piękna sylwetka? To efekt uboczny miłości, którą otaczamy siebie i swój organizm.

Jak zamienić odchudzanie w świadome kochanie siebie? Oto 5 prostych zasad, które zmienią Twój stosunek do zdrowego trybu życia.

 

Myśl pozytywnie i rozpieszczaj się zdrowiem

Zmiana myślenia z perspektywy „walka z kilogramami” na „otocz się troską i miłością” – poza romantyczną ideą – bazuje na prostym mechanizmie naszej psychiki. Nikt z nas nie lubi zakazów, nikt z nas nie lubi słyszeć NIE. Po co więc stawiać sobie zakazy, skoro można zacząć się rozpieszczać tym, co najlepsze, najbardziej wartościowe i najzdrowsze?

Zafundować sobie luksus świeżych warzyw, czystych smaków nieprzetworzonych składników, świadomej domowej kuchni. Pomyśl, że właśnie w ten sposób okazujesz troskę i miłość samej sobie, fundujesz sobie kurację włosów, skóry i paznokci, inwestujesz w przyszłość, dbając od środka o całą skomplikowaną machinę ciała – mózg i serce, wzrok i pamięć, odporność i dobrą kondycję. Tym wszystkim możesz obdarować sama siebie!

 

Odkrywaj smaki

Zdrowe nie znaczy nudne i bez smaku. Jeśli nadal w to wierzysz, wpisz w wyszukiwarce hasło „zdrowe przepisy” i przejrzyj dostępne grafiki – ślinotok gwarantowany. Oczywiście, nie codziennie znajdziesz czas na gotowanie 5 wymyślnych posiłków, ale inspirując się dostępnymi w sieci przepisami, nauczysz się, które produkty warto ze sobą łączyć, które w ogóle warto wprowadzić do codziennego jadłospisu i jak zastępować „tradycyjne” składniki ich zdrowymi zamiennikami. Rezygnując z przetworzonych gotowców, zaczniesz na nowo odkrywać smak świeżych owoców, warzyw i zachwycać się ich różnorodnością.

 

Pożeraj wzrokiem

Twój ślinotok na widok zdjęć fitpyszności z pewnością nie został wywołany wiadomością o składzie odżywczym sałatki ani hasłem „cieciorka”, ale pięknym wyglądem kolorowych talerzy blogerów. A niby dlaczego Twój talerz nie mógłby tak wyglądać?

Zadbaj o to, wybierz ulubione naczynia, fantazyjnie ułóż składniki, dorzuć listek bazylii lub mięty do dekoracji… Niech Twoje oko pierwsze ucieszy się na pyszny, zdrowy posiłek. Kubki smakowe z pewnością pójdą w ślad za wzrokiem.

 

Slow, czyli radość jedzenia

Tak, tak, nie masz czasu na regularność i spokojne delektowanie się każdym posiłkiem. I tego pewnie nie zmienisz. Ale możesz sprawić, że chociaż część posiłków zjesz „jak człowiek”. Usiądź przy stole, wyłącz telewizor i spróbuj skupić się na jedzeniu. Doceń smak i zapach potraw. Przecież mają być Twoją odżywczą radością! A radość, jak wiadomo, największa jest wtedy, gdy dzielimy ją z innymi.

 

Endorfinowa suplementacja

Podobnie jak jedzenie, tak i aktywność fizyczna powinna być przyjemnością, luksusem, który dajesz sobie i swojemu ciału. Znajdź więc taką formę ruchu, który naprawdę polubisz i ciesz się każdym wyjściem na siłownię, do lasu czy na basen.

Pamiętaj, że robisz to dla siebie i dla zastrzyku endorfin, który pojawi się tuż po zakończonym treningu. Może wolisz ćwiczyć w towarzystwie? Albo przy dźwiękach ulubionej muzyki? Umilaj sobie te chwile jak tylko możesz, w końcu to właśnie czas dla Ciebie – czas miłości i troski.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail