Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
poniedziałek 18/10/2021 |
Św. Łukasza
Aleteia logo
home iconAktualności
line break icon

Facebook zablokował wizerunek Chrystusa na krzyżu. Teraz przeprasza

REJECTED

Franciscan University of Steubenville

Jaime Septién - 11.04.18

Zdjęcie ilustrujące reklamę zostało uznane za „szokujące i zbyt brutalne”.

Jak wiele innych instytucji katolickich, franciszkański uniwersytet Steubenville w stanie Ohio (Stany Zjednoczone) wykorzystał w Wielki Piątek wizerunek ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa. Uczelnia chciała użyć zdjęcia jako część swojej akcji marketingowej na Facebooku.

Jednak zespół odpowiadający za cenzurę na Facebooku „zbanował” reklamę. Jak poinformował rzecznik prasowy franciszkańskiego uniwersytetu, uznano jej treść – pomijając kontekst religijny i historyczny – za „szokującą i nadmiernie brutalną”.

Jedna z dziesięciu reklam

Steubenville opublikował 10 reklam na Facebooku, aby popularyzować swój program magisterski na kierunkach: teologia, katecheza i ewangelizacja. Tom Crowe, dyrektor ds. komunikacji internetowej w Steubenville przekazał w rozmowie z Fox News, że nie wie, dlaczego odrzucono tylko tę jedną reklamę – przedstawiającą wizerunek krzyża z San Damiano, krzyża franciszkańskiego.

Być może odpowiada za to algorytm lub pracownik, który ma coś przeciwko chrześcijaństwu – zastanawia się Crowe. – Z jakiejś przyczyny Facebook odrzucił krzyż.

Reklama przedstawiała krzyż z San Damiano, małą kapliczkę w Asyżu, przy której św. Franciszek rozpoczął swoje tytaniczne dzieło odnowienia Kościoła.

Facebook przeprosił za błąd. Forma przeprosin oraz wyjaśnienie było zbieżne z tym, co powiedział rzecznik Facebooka w rozmowie z siecią informacyjną FOX:

Nasz zespół co tydzień przetwarza miliony reklam i czasami popełniamy błędy.


FACEBOOK

Czytaj także:
Czarne chmury wiszą nad Facebookiem

Czy był jakikolwiek inny motyw?

Oczywiście, pojawiają się różnego rodzaju błędy. Ten błąd, najprawdopodobniej, mógł być intencjonalny, ponieważ sam rzecznik Facebooka przyznał: „To zdjęcie nie narusza naszej polityki reklamowej. Przepraszamy za błąd. Już poinformowaliśmy reklamodawcę, że zatwierdziliśmy jego reklamę”.

Reklama została oficjalnie zatwierdzona w poniedziałek po Wielkim Tygodniu. Wciąż pozostaje wątpliwość dotycząca przyczyny poprzedniego „zbanowania” reklamy. Zablokowano ją właśnie w piątek – dzień, w którym chrześcijanie upamiętniają śmierć Jezusa Chrystusa na krzyżu.

Crowe w rozmowie z amerykańską telewizją FOX News podzielił się swoimi przypuszczeniami:

Facebook zatwierdził inne reklamy z tym samym obrazem, co każe mi domniemywać, że nie był to algorytm, ale pracownik niskiego szczebla, który przepuszcza wiele, wiele reklam i miał coś osobistego przeciwko właśnie tej.

Pouczający moment

Powtarzam, że nie proklamuję ogólnoludzkiej nietolerancji na Facebooku, ale w tym przypadku wydaje się, że coś takiego wydarzyło się w tej konkretnej sytuacji – przekazał Crowe, osoba odpowiedzialna za komunikację cyfrową na uniwersytecie franciszkańskim Steubenville.

Crowe potraktował blokadę reklamy jako „pouczający moment” oraz okazję do refleksji dla wszystkich. Napisał także artykuł, który opublikowano na stronie internetowej uniwersytetu pod tytułem: „Został odrzucony”. Wyjaśniał w nim, jak ludzkość reaguje na myśl, że Bóg upokorzył się do tego stopnia, by pozwolić na swoją śmierć na krzyżu.

To jest sensacyjne, to jest szokujące – pisał w nim. – Jest to możliwe, tylko z powodu niesamowitej przemocy, którą znosił dla nas.

Wreszcie, Crowe przyjął retorykę ewangelizacyjną, traktując ten incydent jako przypomnienie:

Mam nadzieję, że ludzie znów spojrzą na krzyż i dostrzegą, co Bóg dla nas uczynił. I będzie to albo powrót do wiary, albo badanie tej dziwnej rzeczy zwanej chrześcijaństwem.


APOSTOŁOWIE, FACEBOOK

Czytaj także:
Prof. Monika Przybysz: Apostołowie na pewno mieliby konto na Facebooku!

Tekst pochodzi z hiszpańskiej edycji portalu Aleteia

Tags:
Facebookkrzyż
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
2
CARLO ACUTIS, CIAŁO
Redakcja
Czy ciało Carla Acutisa jest nietknięte? I czy został pochowany w...
3
NEWBORN BABY
Joanna Operacz
10 rzadko spotykanych imion dla dziewczynki
4
FATIMA
Agnieszka Bugała
Fatima, rozmowy pastuszków z Maryją i jedno jej zdanie o czyśćcu,...
5
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
6
JERZY BIELECKI
Dominika Cicha-Drzyzga
Miłość za drutami. Uciekli z Auschwitz, spotkali się po 39 latach
7
MĘKA JEZUSA
Joanna Operacz
Jaka modlitwa podoba się Jezusowi? Św. Faustyna pisze o tym w „Dz...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail