Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 23/07/2021 |
Św. Brygidy
home iconDuchowość
line break icon

Urodziła się zdeformowana, żyła w zamurowanej pustelni. Małgorzata z Citta di Castello

ŚWIĘTA MAŁGORZATA Z CITTA DI CASTELLO

Nheyob/Wikipedia | CC BY-SA 4.0

Elżbieta Wiater - publikacja 13.04.18, aktualizacja 24.04.2021

Obecnie jest czczona jako patronka dzieci niechcianych i abortowanych. Nowenna za jej wstawiennictwem jest modlitwą odmawianą w intencji wynagrodzenia za grzech aborcji.

Aktualizacja: Papież potwierdził wnioski sesji zwyczajnej kardynałów i biskupów, członków Kongregacji, i postanowił rozszerzyć na Kościół powszechny kult bł. Małgorzaty z Città di Castello, z Trzeciego Zakonu Braci Kaznodziejów; urodzonej ok. 1287 r. w Metoli (Włochy), a zmarłej w Città di Castello (Włochy) 13 kwietnia 1320 r., wpisując ją do katalogu świętych (kanonizacja równoważna) – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Była pierworodnym dzieckiem, zapewne więc oczekiwanym z niecierpliwością. Miała dużą główkę, zatem poród musiał być długi i bolesny, a na koniec okazało się, że urodziła się zdeformowana.

Najbardziej w oczy rzucały się, oprócz główki, jej nóżki o różnej długości, których dysproporcja spowoduje później skrzywienie kręgosłupa i garb. Szlachetnie urodzeni rodzice Małgorzaty postanowili ukryć ją przed ludzkim wzrokiem, a nawet przed swoim własnym, by nie przypominała im o wstydzie, jaki na jej widok odczuwali.


ŚWIĘTA MARIA EGIPCJANKA

Czytaj także:
Maria Egipcjanka: Matka Pustyni od erosa [Wszyscy Świetni]

Pierwsze odrzucenie

Dziewczynkę ochrzczono w największej tajemnicy i oddano na wychowanie służbie. Wkrótce okazało się, że do tego wszystkiego Małgorzata jest niewidoma. Jednak za tymi wszystkimi fizycznymi niedomaganiami kryło się miłosierne serce, olbrzymia duchowa wrażliwość i wyjątkowo bystry intelekt. Mało kto jednak dał dziewczynce szanse ujawnienia tych zalet.

Na pewno dostrzegał je wychowujący ją sługa oraz kapelan zamkowej kaplicy. Obaj dbali o jej rozwój, troszcząc się też o to, by poruszając się po zamku, nie natykała się na ojca i matkę.

Niestety, kiedy miała siedem lat, ktoś z gości wypatrzył ją w zamkowej kaplicy, gdzie lubiła przesiadywać. Jej nietypowy wygląd wywołał pytania, więc rodzice Małgorzaty zdecydowali, że trzeba uniknąć takich wydarzeń w przyszłości.

Pustelnia

W należących do nich lasach wokół zamku był mały kościółek. Przy jego prezbiterium wybudowano celę i tam zamknięto Małgorzatę. Przez jedno okienko mogła uczestniczyć we mszy świętej, drugie miało funkcje gospodarcze – przyjmowała przez nie dostarczaną jej żywność i potrzebne rzeczy.

Kilkuletnie dziecko zostało rekluzą, czyli pustelnicą zamurowaną żywcem. Świat dziewczynki ograniczył się do kilkunastu metrów kwadratowych jej celi i była całkowicie zdana na zaopatrzenie i opiekę ludzi z zamku. Czasem, choć bardzo rzadko, odwiedzała ją jej matka.

Regularnym gościem w kościółku był za to kapelan. Musiał to być dobrze uformowany i szczerze wierzący kapłan, gdyż to dzięki jego prowadzeniu duchowemu i, przede wszystkim, Duchowi Świętemu, Małgorzata szybko doskonaliła się wewnętrznie. Wkrótce to, co wypracowała duchowo, miało być jej bardzo przydatne.


KATARZYNA SZWEDZKA

Czytaj także:
Katarzyna Szwedzka: święta, którą za życia uznano za „żywe relikwie” [Wszyscy Świetni]

Porzucona po raz drugi

Kiedy miała szesnaście lat, na tamtych terenach wybuchła wojna. Aby zapewnić Małgorzacie bezpieczeństwo, przeniesiono ją do zamku. Wkrótce dotarła tam wiadomość, że w Citta di Castello zmarł w opinii świętości franciszkanin, br. Giacomo, i przy jego grobie dokonują się uzdrowienia. Rodzice nastolatki postanowili podjąć próbę wyproszenia jej zdrowia. Zawieźli ją do sanktuarium, podprowadzili do grobu brata, po czym z bezpiecznej odległości patrzyli, co się dzieje.

Cudu nie było. Po południu cicho zebrali się z kościoła i uciekli, zostawiając swoją niewidomą i niepełnosprawną fizycznie córkę na pastwę losu.

Ta najpierw ich szukała, nawet dotarła do gospody, gdzie nocowali, ale rodzice już odjechali. Została sama, w obcym miejscu, bez doświadczenia w radzeniu sobie w nieznanym otoczeniu i bez grosza przy duszy.

Wewnętrzne bogactwo

Przygarnęli ją żebracy – jej widoczna niepełnosprawność w ich fachu była olbrzymim kapitałem. Z czasem też ludzie zaczęli dostrzegać dobroć jej serca, talent do opieki nad chorymi i dziećmi, a przede wszystkim wielką cierpliwość. Nigdy nie powiedziała złego słowa o swoich rodzicach, wręcz przeciwnie – potrafiła być im wdzięczna za to, co otrzymała.

Po nieudanej próbie przyłączenia się do jednej ze wspólnot zakonnych została dominikańską tercjarką. Przez jej ręce zaczęły się dziać cuda, więc wszystkie pobożne domy w Citta di Castello stały przed nią otworem. Zmarła w opinii świętości i już na pogrzebie przy jej ciele miały miejsce pierwsze uzdrowienia.

Wszystkie te znaki były potwierdzeniem słów proroka Izajasza, że choćby matka zapomniała o swoim dziecku, Bóg będzie o nim pamiętał. Małgorzata zaufała i nie została zawiedziona. Obecnie jest czczona, szczególnie w USA, jako patronka dzieci niechcianych i abortowanych. Nowenna za jej wstawiennictwem jest modlitwą odmawianą w intencji wynagrodzenia za grzech aborcji.


DOMINIK SAVIO

Czytaj także:
Św. Dominik Savio: Łatwo jest zostać świętym. Zacznij od rzeczy zwyczajnych

Tags:
aborcjaświęciWszyscy Świetni – Wszyscy Święci. Codziennie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POPE FRANCIS - PENTECOST MASS - SUNDAY
Redakcja
Jak długo, jakimi słowami i za kogo powinniśmy się modlić po Komu...
2
BISKUP GALBAS
Katolicka Agencja Informacyjna
Bp Galbas: Nie wiem, po co są ci wszyscy księ...
3
OBÓZ KONCENTRACYJNY MAJDANEK
Ewa Rejman
Cztery kostki cukru. Na Majdanku spotkała „Niemca, który nie był ...
4
Katarzyna Szkarpetowska
Łza w oku ks. Jana Kaczkowskiego. „Ta łza była największym komple...
5
Michał Lubowicki
Kiedy małżeństwo może być nieważne? Przyczyn jest więcej, niż myś...
6
BRATANEK JERZEGO POPIEŁUSZKI
Iwona Flisikowska
Wujek Jurek z rodziną, męczeńska śmierć i świadectwa jego świętoś...
7
KSIĄDZ RADOSŁAW CHAŁUPNIAK
Izabela Sonka
Przy nim każdy czuł się ważny i kochany. Ks. Radek odszedł w opin...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail