Aleteia
wtorek 20/10/2020 |
Św. Jana Kantego
For Her

Dlaczego wszyscy mówią Ci, jak masz zająć się dzieckiem?

RODZICE Z DZIECKIEM

Priscilla Du Preez/Unsplash | CC0

Magda Frączek - publikacja 16.04.18

Nie starczy internetów, aby przytoczyć wszystkie historie z nadopiekuńczymi staruszkami (sąsiadka, pani w sklepie, matka koleżanki, własna matka, teściowa, ciocia nr 1, ciocia nr 2, ciocia nr 3, przypadkowa staruszka) w roli adwokatów czapeczki, kurteczki, lokalnego spokoju etc.

Matce można powiedzieć wszystko. Że za cienko ubrała dziecko. Że za grubo ubrała dziecko. Że ma głośne dziecko. Że ma grzeczne dziecko. Że wychowuje dobrze. Że wychowuje źle. Że dziecko za mało je. Że dziecko za dużo je. Że powinna karmić piersią. Że dobrze, że już nie karmi piersią. Że udaje jej się dziecko przypilnować. Że nie udaje jej się przypilnować dziecka. Że dobrze, że siedzi w domu. Że źle, że siedzi w domu. Że za wcześnie poszła do pracy. Że za późno wróciła do pracy.

Matka – instytucja publiczna. Do skarg. Do zażaleń. Do egzekwowania „na forum”.


ZABAWA RODZINY W DOMU

Czytaj także:
Matka Polka do góry nogami. Zaufaj swojemu dziecku

Dlaczego matki (i ojcowie!) mają przerypane

Nie starczy internetów, aby przytoczyć wszystkie historie z nadopiekuńczymi staruszkami (sąsiadka, pani w sklepie, matka koleżanki, własna matka, teściowa, ciocia nr 1, ciocia nr 2, ciocia nr 3, przypadkowa staruszka) w roli adwokatów czapeczki, kurteczki, lokalnego spokoju etc. Nie mamy aż tyle czasu, aby opowiedzieć o tych doradczych, wspaniałych przyjaciółkach, próbujących oświecić radą pokroju: „A może zrobiłaś coś źle?”.

No po prostu, czasem na usta ciśnie się tylko jedno zdanie: Jako matki mamy przerypane.

Ojców obowiązuje taryfa ulgowa, ponieważ obserwacja ich zakłada zupełnie inne ubarwienie emocjonalne. Mało kto wyrzuci im niedopięty sweterek czy brak szalika, i całkiem prawdopodobne, że zamiast razów zbiorą laury. Przecież wyszli z dzieckiem na dwór, znaleźli czas, stanęli na wysokości zadania! Ojcowie mają łatwiej, choć oczywiście i oni wychodzą ranni z pola bitwy.


MATKA Z DZIECKIEM

Czytaj także:
Czujesz się Matką Klęską, a nie Matką Polką? Nie przejmuj się. To normalne!

Jeśli nam, kobietom, dostają się siermiężno-mosiężne uwagi, zawsze arcypoważne i niewybaczalne, mężczyznom wciąż jeszcze nie przysługuje traktowanie na serio. Co rusz przypisuje się im mniejsze kompetencje w kontakcie z dzieckiem, brak intuicji, oporność i ogólną chropowatość. Macha się ręką na ich odejścia, brak czasu, pracoholizm i rodzinny letarg. Wciąż jeszcze uwikłani jesteśmy w schematy myślowe, w których dobry ojciec to skarb z efektem WOW, a dobra matka… No cóż, dobra matka to nic szczególnego. Taki jej los.

O wsparciu, którego nie dostajemy

Wytykanie matkom – wiele i bez krępacji – stało się już pewną dyscypliną społeczną, od rodzinnych obiadów do przypadkowych zaczepek na przystanku autobusowym. Myślę, że są dwa główne powody tego, dlaczego otoczenie pozwala sobie wobec nas na tak wiele. Oba mają swoje źródło w kulturze.

Zauważyłam, że mało kto czuje się niezobligowany w kwestii wypowiadania się (często bardzo kategorycznego) na temat mojej opieki nad dzieckiem. Zamiast pełnej wsparcia obecności, serwuje się matkom całą paletę wątpliwości i rad, niekoniecznie potrzebnych, a już na pewno wypowiedzianych w sposób, który uniemożliwia dalszy dialog.

Opinie z góry podsumowujące nasze działania, nie mające nic wspólnego z empatyczną, opartą na trosce o dziecko i matkę próbą odpowiedzenia na nasze potrzeby, bywa niestety najczęstszym rodzajem nawiązania kontaktu. Gdy próbujemy ochronić nasze granice, dostajemy strzał w brzuch – zarzuca się nam brak pokory i ogólne przewrażliwienie. Nie od dziś właśnie w ten sposób tłumi się kobiecą siłę.




Czytaj także:
Już nie chcę być matką idealną. Mogę być wystarczająco dobra

Możemy kształtować kulturę!

Zbyt często, gdy ktoś zaczyna opiniować nam pod nosem, nabieramy wody w usta. Jesteśmy grzeczne, miłe i uległe. Tymczasem, bardzo wierzę w to, że wielkie przemiany zaczynają się od małych gestów i krótkich „nie” lub „tak” na to, co mówi nam świat. Myślę, że przemieniając swoje podejście do nas samych, zapoczątkowujemy nową tendencję obyczajową, w której każdy człowiek ma prawo do szacunku i miłości.

Gdybyśmy wyglądały jak lwice, prawdopodobnie nikt nie spróbowałby cisnąć w naszą stronę ani jednej „życzliwej” uwagi. Mimo to, choć nie mamy kłów ani pazurów, nie pozostajemy bezbronne. Możemy świadomie kształtować naszą kulturę. Kulturę mówienia do młodych mam z szacunkiem i empatią. Kulturę poszanowania intymności i odważnego stania przy swoim. Kulturę, w której dziecko i matka traktowane są z równą troską.

Jesteśmy matkami, ale nie do nas należy spełnianie oczekiwań innych ludzi. Nie jesteśmy własnością społeczną. Nie jesteśmy dobrem narodowym. Nasza codzienna praca to towarzyszenie małym ludziom w odkrywaniu człowieczeństwa. Macierzyństwo to droga, która powołuje mnie i Ciebie do bycia kimś więcej niż ideałem według tej czy innej rodziny. Macierzyństwo to przede wszystkim – tak ja to przeżywam – proces ku wolności. W relacjach z sobą i z dziećmi. Na razie nas obserwują i chłoną, ale kiedyś nas opuszczą. Pójdą w świat z tym, co teraz od nas biorą. Jaki obraz matki zabiorą w tę podróż? Czy będzie to wolna kobieta? Czy przekażą nową normę dalej?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
macierzyństwoopiniewolność
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
CARLO ACUTIS
Domitille Farret D'Astiès
Perełki Carla Acutisa: 10 zaskakujących wypow...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail