Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Chcesz być pro-life? Zrób choć jedną z tych pięciu rzeczy

Jeff Bruno/Aleteia
Udostępnij

Często kojarzymy pro-life z prawem antyaborcyjnym. Dumnie udostępniamy na Facebooku poparcie dla „białego marszu”, przy świątecznym stole spieramy się o ustawy, o których nie mamy większego pojęcia. Wmawiamy sobie, że to nasz „chrześcijański obowiązek” i kompletnie umyka nam istota „cywilizacji życia”.

Jak być pro-life? Konkretne propozycje

Istnieje co najmniej kilka sposobów na dobre, konstruktywne pro-life. Pewnie nie zyskamy nimi wielkiego rozgłosu, nie będziemy bohaterami wieczornych wiadomości, nie dostaniemy mikrofonu do ręki.

Za to realnie pomożemy w poprawie jakości życia samotnych mam oraz osób niepełnosprawnych i ich rodzin.

 

1. Cykliczny przelew dla organizacji charytatywnej

Propozycja numer jeden to opcja dla wszystkich, którzy nie mają czasu ani sił. Ale mogą się podzielić pieniędzmi. Wystarczy krótki research i wybór organizacji, która wspiera rodziców, opiekujących się chorymi dziećmi. Może być to Caritas, Fundacja Gajusz lub inna organizacja wspierająca osoby niepełnosprawne.

Dzięki ich pomocy rodzice w trudnej sytuacji finansowej boją się o przyszłość swoich dzieci choć trochę mniej.

Zlecenie bankowi cyklicznego przelewu na rzecz organizacji charytatywnej oraz przekazanie jednej z nich 1% podatku to już realna pomoc.

 

2. Godzina wolontariatu w tygodniu

W niemal każdym Domu Pomocy Społecznej i Domu Samotnej Matki istnieje możliwość podjęcia wolontariatu. Wystarczy zadzwonić, zgłosić się w konkretnej placówce i podzielić się czasem.

„Ludzie boją się osób przewlekłe chorych psychicznie, a naszych mieszkańców cieszy każdy spacer – mówi pracownik jednego z domów pomocy społecznej w Krakowie. „Wolontariusze czytają im książki, rozmawiają z naszymi mieszkańcami. Spotkanie z człowiekiem to dla nich najcenniejsze wsparcie” – dodaje.

W Domach Samotnej Matki przydaje się z kolei pomoc w zorganizowaniu wolnego czasu dla dzieci, opieka nad nimi, ale też zorganizowanie warsztatów tematycznych dla mam. „Teraz współpracujemy na przykład z panią ginekolog, ale bardzo chętnie gościmy też innych lekarzy, fryzjerów, różnych specjalistów” – mówi s. Agnieszka Konefał, pracująca w Domu Matki i Dziecka im. bł. B. Jabłońskiej Caritas Archidiecezji Krakowskiej.

 

3. Wspólnota, w której są osoby niepełnosprawne – fizycznie lub intelektualnie

Zamiast „jak możesz pomóc”, zastanów się „jak nawiązać relację” – to ważne dla osób z niepełnosprawnością. Warto samego siebie uczyć tej zasady.

We wspólnocie, w której nie ma jeszcze osób niepełnosprawnych, warto się zastanowić, czy barierą nie są przeszkody komunikacyjne w budynku lub ludzkie uprzedzenia. Jeżeli szukamy dla siebie nowej wspólnoty, dobrym pomysłem będzie spotkanie z grupą, w której można poznać osoby niepełnosprawne.

Nie musi (choć może!) być to wspólnota dla osób niepełnosprawnych intelektualnie lub inna, w której poczujesz się „wspaniałomyślnym pomagającym”. Niech będzie to miejsce, które nauczy nas budowania relacji, szacunku i równości.

 

4. Zbiórka rzeczy, które sam chciałbyś dostać

Zbiórka dla mieszkańców Domu Pomocy Społecznej czy Domu Samotnej Matki jest dobrym pomysłem pod warunkiem, że nie przekazujemy tam starych, zużytych przedmiotów, ale takie, które sami chcielibyśmy założyć, przeczytać czy zobaczyć.

Ośrodki i domy opieki sortują otrzymane rzeczy. I wiele z nich muszą wyrzucić. „Ludzie przekazują znoszone ubrania, bo wydaje im się, że nasi mieszkańcy nie mają w czym chodzić. Ale to nieprawda” – mówi pracownik jednego z krakowskich DPS.

Kiedy pytam o pomoc niepełnosprawnym na swojej grupie facebookowej, zwraca na to uwagę Basia, studentka pedagogiki specjalnej. W pracy z osobami niepełnosprawnymi zdziwił ją fakt, że w 90% są ubrani tak byle jak, noszą stare, niedopasowane ubrania. „Z pozoru to mało istotne, ale ładne, schludne ubranie naprawdę zmienia podejście do człowieka” – pisze.

 

5. Zmień swoje myślenie

„Niepełnosprawny to nie przedmiot miłosierdzia, ale człowiek o prawach równych z moimi” – podkreśla Barbara Lisowska, która choruje na dziecięce porażenie mózgowe. „Wiele razy na początku znajomości czułam się jako ta, której wyłącznie trzeba pomagać” – mówi. I dodaje, że szczególnie przykra jest taka postawa u księży.

„Szanuj”, „nie infantylizuj”, „nie bój się żartować z niepełnosprawności”, „traktuj na równi” – to zasady, które jak mantrę powtarzają osoby niepełnosprawne. Siostra Agnieszka Konefał dorzuca problem z obojętnością i znieczulicą otoczenia. „Jak ona może tutaj żyć?” – to jeden z delikatniejszych komentarzy, jakie można usłyszeć na przystanku pod Domem Matki i Dziecka, w którym pracuje.

„Domy takie jak nasz powstały po to, żeby samotne matki nie musiały się bać przed porodem, że nie będą mogły zapewnić dachu nad głową swoim dzieciom. Ale wciąż wielu ludzi uważa, że samotna matka to wyzysk społeczeństwa. A przecież matka samotnie wychowująca dzieci to rodzina” – mówi s. Agnieszka Konefał.

„Dla mnie być za życiem to z pełnym szacunkiem i godnością odnosić się do wszystkich. Szanujmy życie i decyzje osób bezdomnych i bądźmy przy nich, niezależnie od tego, że sami wolimy żyć inaczej. „Pro life” to szacunek do każdego człowieka i godne traktowanie na równi, które dotyczy nie tylko nienarodzonych dzieci”.

„Jesteśmy na równi: ja i drugi człowiek. Jesteśmy dziećmi Jednego Ojca” – dodaje.

 

Działanie kontra obserwowanie

Życie to nie tylko to zagrożone aborcją. Trwa przecież od poczęcia do naturalnej śmierci. W każdym jego stadium człowiekowi należy się szacunek i godność” – mówi s. Agnieszka Konefał z Domu Matki i Dziecka w Krakowie.

Pytanie, czy rzeczywiście chce się nam o nie zadbać.

 

PS od redaktor naczelnej

Stanowisko redakcji Aleteia.pl w kwestii aborcji jest bardzo jednoznaczne – jesteśmy jej absolutnie przeciwni, czego wyraz dawaliśmy i dajemy w licznych publikacjach pokazujących niezaprzeczalną i nienegocjowalną wartość oraz piękno życia ludzkiego od momentu poczęcia. Natomiast kwestia tego, w jaki sposób włączać się w ochronę życia, niewątpliwie jest przestrzenią nie tylko do debaty, ale także przestrzenią ścierania się różnych ludzkich wrażliwości. Myślę, że właśnie tutaj plasuje się tekst Joli Szymańskiej, a nie na przecięciu: za aborcją/przeciwko aborcji.
Misją Aletei jest szukanie tego, co łączy, a nie co dzieli, więc w tej perspektywie początek tekstu, przyznaję, nie był z nią zgodny. Dlatego artykuł został przeredagowany.

   Anna Sosnowska

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail