Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 04/12/2020 |
Św. Barbary
home iconKultura
line break icon

270 tys. zdjęć w albumie ważącym 21 kg. Kaplica Sykstyńska sfotografowana 1:1

ALBUM, KAPLICA SYKSTYŃSKA

Materiały prasowe

Magdalena Galek - 21.04.18

5 lat – tyle trwał projekt fotograficzno-wydawniczy w Kaplicy Sykstyńskiej, którego efektem jest gigantyczny 3-tomowy album prezentujący freski w skali nawet 1:1, czyli dokładnie tak, jak widział je Michał Anioł!

Widzieć jak widział Michał Anioł – to marzenie pojawiło się w moim sercu w listopadzie ubiegłego roku, gdy patrzyłam 21 metrów wzwyż na sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie. I oto marzenie zostało spełnione! A to za sprawą kilku – nazwijmy to wprost – szaleńców z wydawnictwa Scripta Maneant z Giorgio Armarolim na czele. Postanowili oni sfotografować każdy centymetr ścian tego najcenniejszego watykańskiego zabytku i opublikować wizerunki fresków w gigantycznym albumie.

Ale jak w ogóle do tego doszło? Kto był w Kaplicy Sykstyńskiej, ten z pewnością słyszał co chwilę pokrzykiwania ochroniarzy „No foto!” i ich asystę przy każdym turyście do momentu aż usunie zdjęcia z karty pamięci. Poza tym przez Kaplicę codziennie przechodzi 20 tysięcy turystów (to tak jakby w jeden dzień odwiedzili ją wszyscy mieszkańcy Świnoujścia…), więc co tu dużo mówić, nawet gdyby Watykan jakimś cudem zgodził się na ten projekt, warunki do skrupulatnej pracy fotograficznej są tam niemożliwe. A jednak… udało się!

Każdy centymetr Kaplicy Sykstyńskiej na zdjęciu!

Argumenty, które przekonały Watykan? Przede wszystkim – dokumentacja arcydzieła. Najwyższa jakość fotografii i druku heksagonalnego na papierze, który dał wierność kolorów zgodnie z oryginałem w 99,9 proc. jest od teraz podstawą dla konserwatorów. Freski bowiem ulegają nieustannym drobnym zniszczeniom – a to ruchy tektoniczne włoskiej ziemi, a to cyrkulacja powietrza spowodowana przemarszem pielgrzymów i turystów, no i oczywiście ząb czasu, który nieubłaganie ukrusza delikatne powłoki cennego tynku.

I choć konserwatorzy nie „reperują” ubytków identycznie, by imitowały oryginał, to jest taka myśl, że pewnego dnia być może będzie trzeba zbudować replikę Kaplicy Sykstyńskiej (tak jak zresztą już zrobiono w Meksyku) i wtedy dzieła renesansowych artystów zyskają drugie życie dzięki tym fotografiom.

https://www.youtube.com/watch?time_continue=83&v=Us7iLk74z9w

Jeśli nie widzisz wideo kliknij TUTAJ

Szaleńcy w Watykanie

Dlaczego nazwałam inicjatorów i wykonawców tego projektu szaleńcami? Cóż, najpierw przez 2,5 roku tworzyli oprogramowanie, które pozwoliło poskładać zdjęcia w całość uwzględniając architekturę – wszelkie sklepienia, zakrzywienia i wnęki. A to był dopiero początek.

Potem przez 65 nocy pomiędzy 19:00 a 2:00 (bo przecież w dzień – jak pamiętamy – przez Kaplicę przechodzi Świnoujście) odbywał się następujący rytuał: rozłożenie 11-metrowego rusztowania (mogło ważyć kilkaset kilogramów…), 7-metrowych statywów, fotografowanie przez kilka godzin, złożenie statywów, złożenie rusztowań i wywiezienie ich z Kaplicy.

Że dużo roboty? Może i dużo, ale faktem, który spędzał sen z powiek inicjatorom i wykonawcom było to, że nie pracują na jakiejś tam budowie, ale wewnątrz zabytku, w najcenniejszym artystycznie obiekcie Watykanu. Więc gdyby jakikolwiek element spadł z rusztowania i stłukł choć centymetr posadzki, która też jest dziełem sztuki… Sami rozumiecie. Nie wiem, czy Policja Watykańska nosi przy sobie kajdanki, ale już słyszę ich trzask w takiej sytuacji… A mówiąc poważnie, nocna kampania fotograficzna była obwarowana wieloma dodatkowymi zabezpieczeniami, stresowała menagera projektu Gianniego Grandi i całą ekipę na tyle, że mieli poważne momenty zwątpienia.

21 kilogramów zdjęć

Fotografów było dwóch: Carlo Vannini i Ghigo Roli. Wykonali 270 tysięcy zdjęć wielkości 3 cm x 3 cm. Ich złożenie do finalnej wersji zajęło 5 lat.

Trzy tomy tego wielkiego albumu (43,5 × 61 cm, po 9 kg każdy) przeglądałam w Arkadach Kubickiego na Targach wydawców Katolickich w ubiegły weekend. Drżącymi z wrażenia, ubranymi w białe, bawełniane rękawiczki dłońmi przekładałam grube kartki prezentujące freski takimi, jakimi widział je Michał Anioł. Jakimi widzieli je Botticelli, Ghirlandaio, Perugino, bo większość reprodukcji ma skalę 1:1. Widać na nich wszystkie spękania, siateczki konserwatorskie a nawet laserunkowe warstwy malarskie i fakturę tynku. Te niuanse mogłam do woli odkrywać dzięki uprzejmości i cierpliwości Domu Emisyjnego Manuscriptum – wyłącznego dystrybutora 50 egzemplarzy w Polsce.

Za cenę (jednakową na całym świecie) 12 600 Euro można chłonąć z tego skarbca malarskiego w domowym zaciszu, siedząc z lampką wina w wygodnym fotelu. Niemała kwota, a jednak – jeszcze przed polską premierą zarezerwowano 6 albumów. Nie dziwi mnie to. Geniusz i pracowitość artystów oraz iskra Boża w ich dziełach uchwycone i utrwalone przez profesjonalistów są warte wiele. Nawet wiele więcej.

Jeśli nie widzisz wideo kliknij TUTAJ

*Więcej o projekcie można dowiedzieć się TUTAJ


UNIVERSAL JUDGEMENT,MICHELANGELO

Czytaj także:
Sąd Ostateczny: Michał Anioł i sekrety Kaplicy Sykstyńskiej




Czytaj także:
Kaplica Sykstyńska średniowiecza wydobyta spod ziemi po niemal 1200 latach! [foto]




Czytaj także:
Co łączy „Vogue’a”, Watykan i papieską tiarę?

Tags:
sztukaWatykan
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Otwarte Pismo Święte na deskach
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [1 grudnia]
CHŁOPIEC W AUTOBUSIE
Stefan Czerniecki
Chłopiec wprawił w osłupienie cały tramwaj! A...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [30 listopa...
PIOTR PAWLUKIEWICZ
Salve NET
Ks. Pawlukiewicz: w Adwencie musimy się oducz...
Anna Salawa
Najpierw się przypatrz, a potem wybierz posta...
Gelsomino del Guercio
Święty lekarz, który rozmawiał z Jezusem w Na...
Michał Lubowicki
„Wypiłem herbatę przed mszą. Czy mogę przyjąć...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail