Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Matka Boża objawiła się trzyletniej dziewczynce? Tajemnicze zdarzenia bada diecezja

POSĄG MARYI
Pexels | CC0
Udostępnij

Od czasu śmierci małej Sary podobno dochodzi do niewytłumaczalnych uzdrowień osób, które modlą się przy grobie dziewczynki.

Tajemnicze zdarzenia, jakie miały miejsce przed i po śmierci Sary (5 sierpnia 2006 roku) wzbudzają wiele emocji w Gubbio, w Umbrii, skąd pochodziła 3-letnia dziewczynka.

Od kilkunastu lat lokalne władze kościelne badają świadectwa dostarczane regularnie do akt małej Sary – dotyczące jej historii oraz łask otrzymanych za jej wstawiennictwem od czasu jej śmierci.

Diecezji w Gubbio bardzo leży na sercu ta historia. Zajął się nią franciszkanin, ojciec Francesco Ferrari, kluczowy człowiek w tym procesie. Sprawę małej Sary powierzył mu biskup Mario Ceccobelli.

 

Objawienia Matki Bożej

Sara Mariucci urodziła się 31 grudnia 2002 roku, a zmarła 5 sierpnia 2006 roku. Podczas wakacji z rodzicami, gdy bawiła się na plaży, została porażona prądem z zabawki, w której doszło do zwarcia.

Poprzedniego dnia opowiadała mamie (ma na imię Anna) o spotkaniu, jakie miała kilka dni wcześniej z „Mamą Moreną” albo „Dziewicą z Candelarii”, czyli świętą patronką Boliwii…

Anna nigdy nie słyszała o „Morenie”, nikt w jej rodzinie ani wśród jej przyjaciół nie nosił tego imienia. Ta historia ją poruszyła, opowiedziała ją więc mężowi.

Następnego dnia rano, kiedy byli na plaży, dziewczynka znów zaczęła opowiadać o „Mamie Morenie”, którą lubi i zawsze idzie za nią, gdy jej własna mama się oddala. Kilka minut później dochodzi do śmiertelnego wypadku z zabawką. Sary nie można uratować, umiera. Niewyobrażalny dramat. Dziewczynka zostaje pochowana 7 sierpnia w Gubbio.

 

Niewytłumaczalne zdarzenia

Nazajutrz po pogrzebie Michel, ojciec Sary, szpera w internecie. Chce wiedzieć, skąd pochodzi to imię – „Morena”. Odkrywa, że w Boliwii istnieje sanktuarium poświęcone „Dziewicy Morenie” (Morena – z portugalskiego „czarna”), której święto przypada właśnie na 5 sierpnia, dzień śmierci Sary. We wrześniu 2006 roku rodzina leci na pielgrzymkę do sanktuarium. Wraca z figurką „Dziewicy Moreny” i ofiarowuje ją parafii w Gubbio.

Ale na tym nie koniec. Od czasu śmierci Sary dochodzi do niewytłumaczalnych uzdrowień osób, które modlą się przy grobie dziewczynki. Pewna kobieta, Antonella M., zostaje uzdrowiona z raka kręgosłupa po tym, jak modląc się przy grobie dziewczynki, zobaczyła Matkę Bożą z Sarą.

Kobieta miała iść na operację, ale gdy do niej doszło, lekarze nie znaleźli już nawet śladu guza. Badanych jest wiele podobnych świadectw.

 

Wznowione dochodzenie w diecezji

Biskup Gubbio Luciano Paolucci Bedini wziął sprawy w swoje ręce. Potwierdził Aletei, że diecezja śledzi z wielką uwagą tę historię i czeka na postępy dochodzenia, zanim wypowie się oficjalnie.

Według jego poprzednika biskupa Mario Ceccobelliego mała Sara nie uległa manipulacji, ale przeżyła „prawdziwe” spotkanie.

Pytany o domniemane cuda przypisywane dziewczynce potwierdza, że wiele osób przychodzi do jej grobu, prosząc o łaski i mówi o nadzwyczajnych doświadczeniach. „Czas pomoże nam zrozumieć, co się dzieje…” – mówi bp Bedini.

Matka i ojciec Sary, świadkowie tej historii, starają się pomóc osobom, które cierpią, a także tym, którzy – tak jak oni – być może stracili swoje dziecko w podobnym dramacie.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail