Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Mężowie, kochajmy nasze żony!

TANIEC
Brooke Cagle/Unsplash | CC0
Udostępnij

Nigdy nie pozwól, żeby twoja żona musiała konkurować z kimkolwiek lub czymkolwiek (na tym świecie) o twoją miłość i uwagę.

Mężowie kochajmy nasze żony! Nasza postawa wpływa nie tylko na nasze małżeństwo i ukochane kobiety, ale także na nasze dzieci i przyszłe pokolenia. Tak jak kochasz swoją żonę, tak uczysz swoich synów, jak traktować kobiety i uczysz swoje córki tego, czego powinny oczekiwać od mężczyzn. Zróbmy wszystko, aby nasze żony i rodziny otrzymywały od nas to, co najlepsze. Pytanie, jak to robić?

 

Otwarta i szczera komunikacja

Dobra komunikacja znaczy dla małżeńskiej relacji tyle samo, co oddychanie dla płuc. Bądź gotowy odłożyć smartfon na bok lub zamknąć komputer i zaangażować się w rozmowę ze swoją żoną. Zdecydowana większość kobiet ma częstszą potrzebę rozmowy niż tożsama potrzeba mężczyzny. Spraw, aby komunikacja z twoją żoną stała się priorytetem. Każde twoje słowo i czyn buduje lub osłabia jej zaufanie do ciebie. W rozmowie bądź otwarty i szczery, a sprawisz, że twoja żona będzie czuła się przy tobie bezpieczna, kochana i szanowana.

 

Ochrona (fizyczna i emocjonalna)

Powinieneś być tym, który ociera łzy żony, a nie tym, który je powoduje! Żyj tak, żeby twoja żona czuła się przy tobie najbezpieczniej na świecie. Miej odwagę walczyć o swoją rodzinę i wiarę, jednak do tego często będziesz potrzebował siły większej niż twoja własna.

Jest taki jeden święty (niejeden pewnie), który chętnie pomaga w takich sprawach – Święty Józef. Kto, jak nie on – który swoją męskością i postawą do kobiety swojego życia, bije wszystkie rekordy. Widać, że tam na pierwszym miejscu był Bóg, stąd odwaga, żeby na przekór wszystkiemu i wszystkim podjąć po ludzku tak nieracjonalne wyzwanie.

Nam czasem trudno jest być takim „twardzielem” jak on, dlatego nie zapominajmy, że mamy wielkiego orędownika w niebie. Mi „trudno zapomnieć”, ponieważ urodziłem się w jego wspomnienie, więc jest mi szczególnie bliski i zawsze mogę na niego liczyć.

Czytaj także: Przyznaję, małżeństwo nie jest dla mnie

 

Twój czas (postaw zarówno na jakość, jak i na ilość)

Czas jest „walutą” każdej relacji, więc inwestuj jak najwięcej czasu w swoje małżeństwo. Nigdy nie pozwól na to, żeby twoja żona poczuła, że bardziej niż na niej zależy ci na twojej karierze czy hobby.

Musisz zarabiać na rodzinę, jednak nie wykorzystuj swojej pracy jako pretekstu do nieobecności w domu. Kiedy jesteś w domu, to bądź w nim obecny i nie rozpraszaj się TV lub smartfonem. Pracuj ciężko, ale pamiętaj, że najważniejsze, czego twoja rodzina od Ciebie potrzebuje to… twoja obecność.

Wielokrotnie łapię się na tym, że zerkam na telefon co jakiś czas – niby normalna sprawa, szczególnie w dzisiejszych czasach! – ale sprawa staje się nienormalna, kiedy co chwila dostaję „upomnienie” od żony bądź pytanie „czy jestem” albo „gdzie teraz jestem”. Dla naszych dzieci też często najatrakcyjniejszą zabawką zaczyna stawać się telefon – a mówi się, że one są odbiciem zachowań swoich rodziców… Znacie to, Panowie?

 

Zabiegaj stale o nią

Większość z nas daje naszym żonom to, co ma najlepszego na samym początku relacji, a później z biegiem czasu osiada na laurach. Pozwalamy na to, żeby romans przygasł, a każda żona chce czuć się najbardziej kochana w oczach swojego męża. Zasługuje na nieustanną adorację i troskę z naszej strony.

Okazuj jej to codziennie, a zobaczysz niesamowite owoce. Naprawdę nie trzeba wiele. Masz do dyspozycji np. mały bloczek kolorowych karteczek i długopis. Zostaw rano, wszędzie gdzie wiesz, że zajrzy jakieś miłe słowa typu „jesteś wyjątkowa”, „kocham Cię jeszcze bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro” – to akurat tekst mojej żony ;-). Sam wiesz najlepiej, jak sprawić, żeby twoja kobieta czuła, że wciąż o nią zabiegasz i że ją kochasz.

Czytaj także: 5 zagrożeń, na które szczególnie narażone jest katolickie małżeństwo

 

Stawiaj ją na drugim miejscu

Tak jak Józef postaw Boga na pierwszym miejscu, a będziesz w stanie zrobić wiele dla swojej żony, wbrew swoim wszelkim egoistycznym zachowaniom, „widzimisiom” i innym przeszkodom do tego, żeby bardziej kochać swoją żonę każdego dnia. Postaw Go na pierwszym miejscu, a zobaczysz cuda w Waszej relacji. Zaraz później postaw Ją.

Nigdy nie pozwól, żeby twoja żona musiała konkurować z kimkolwiek lub czymkolwiek (na tym świecie) o twoją miłość i uwagę. „Twoje oczy niech zawsze będą tylko dla niej”. Dawaj jej to, co masz w sobie najlepszego, a Wasza relacja rozkwitnie jak wszystko to, co widzisz teraz za oknem.

Takiej wiosny w relacji Wam i sobie życzę.

Czytaj także: Szukasz idealnego męża? Oto kilka konkretów

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail