Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

Dlaczego polska flaga jest biało-czerwona? A właściwie karmazynowo-srebrna?

POLSKA FLAGA
Pexels | CC0
Udostępnij
Komentuj

„Polska! Biało-czerwoni!” - krzyczą kibice na stadionach, akcentując słowa na ostatnich sylabach. Ale właściwie skąd się wzięły biało-czerwone barwy polskiego sztandaru?

Najkrótsza odpowiedź brzmi: od bieli orła, narodowego godła, i czerwieni tła tarczy herbowej. Tyle że każda próba rozszerzenia tej odpowiedzi napotykać będzie jakieś zastrzeżenia, począwszy od samych barw.

 

Flaga biało-czerwona?

Czerwień narodowej flagi nie jest czerwona, a biel wcale nie jest biała. Potocznie rozumiana czerwień to karmazyn, kolor jaki w Polsce od najdawniejszych czasów przysługiwał warstwie panującej, szlachcie i książętom. Pamiątką tego obyczaju jest stare słowo „karmazyn”, oznaczające możnego i dumnego polskiego szlachcica. Nic dziwnego, że owa barwa pojawiła się na królewskich proporcach – podczas bitew i przy okazjach pokojowych uroczystości.

Natomiast „bielą” przyjęło się nazywać srebrną barwę herbowego ptaka, o czym przypominają nam jeszcze słowa pieśni z powstania 1831: „W krwawym polu srebrne ptaszę”. W heraldyce nie ma „bieli” ani „żółci”, jest natomiast srebro i złoto, nazywane „metalami”. Inne barwy to „kolory”. Podstawowa heraldyczna zasada, głosząca, że nie kładziemy metalu na metal, w obecnym polskim herbie, ustanowionym w 1927 r., została złamana: z białymi piórami orła sąsiadują żółte pazury, dziób i korona.

 

Polski orzeł

Zresztą nie ma białych orłów, podobnie jak srebrnych. To prawda – odpowie szczery patriota – ale biel naszego orła wzięła się od bielika, niewątpliwie polskiego ptaka, którego lot możemy podziwiać na nadwiślańskich łąkach. On też, co prawda, nie jest cały biały, ale ma przynajmniej białe lotki.

Jednak bielik nie jest orłem, tylko orłanem, ptakiem „orłopodobnym” – tak przynajmniej twierdzi część ornitologów. Choć inna część im gwałtownie zaprzecza. I dojdź tu do ładu ze specjalistami!

Jak by nie było, w sferze symbolicznej – bo w takiej się przecież poruszamy, mówiąc o polskich barwach narodowych – mamy do czynienia z orłem, ptakiem kojarzonym z siłą i dumą. Orzeł to prastary symbol ludów, które przed tysiącami lat zasiedliły Europę, idąc od wschodnich stepów. Widok skrzydeł ptaka, majestatycznie rozpiętych nad bezkresną równiną, z pewnością dodawał ducha tamtym pionierom.

Jednak większość herbowych orłów państw Europy to, bardziej zgodnie z naturalną barwą upierzenia tych ptaków, orły czarne, jak chociażby dwugłowe orły cesarskie, znane z tarcz herbowych Bizancjum, Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego i carskiej Rosji. Biel polskiego orła to wyjątek a przynajmniej rzadkość.

Skąd wzięły się kolejne wątpliwości, czy na pewno o orła tu chodzi? Na denarze Bolesława Chrobrego widzimy ptaka, który bynajmniej z orłem się nie kojarzy: jego sterczący w górę ogon jednym przypomina pawia, drugim gołębia – chrześcijański symbol pokoju.

 

Biel i czerwień na chorągwiach władców Polski

Ale Chrobry to czasy odległe, gdy nie rozwinęła się jeszcze heraldyka. Wróćmy do owych królewskich proporców: już w XVI w. biel i czerwień (czyli, jak już wiemy, srebro i karmazyn) widniały na paradnych chorągwiach władców Polski. Służyły za tło właściwego herbu, umieszczonego na środku, a przedstawiającego polskiego Orła i litewską Pogoń, z dodaniem herbu dynastii: jagiellońskiego podwójnego krzyża lub snopka Wazów.

W rękach nadwornego husarza wyglądało to imponująco, co można zobaczyć na obrazach i rycinach z epoki. Widać tam również, że kolory tła układały się – inaczej niż dziś – w trzy poziome pasy: biały w środku, czerwone po bokach. Ówczesny układ polskich barw przypominał zatem narodową flagę Łotwy, pochodzącą jeszcze z XIII w. Ale to już inna historia.

Z biegiem lat to, co królewskie, zaczęło symbolizować to, co wspólne: Rzecz Pospolitą. Pomniejszone kopie monarszego sztandaru zaczęto prezentować przy różnych narodowych okazjach. A że umieszczony w środku herb był skomplikowany i trudny do szybkiego wyhaftowania, np. przed bitewną szarżą, ograniczono się z czasem do samej symboliki kolorów.

Gdy 3 maja 1791 r. nasi przodkowie uchwalili pamiętną konstytucję, dla uczczenia tego wydarzenia ustroili się w narodowe barwy: kobiety w biało-czerwone suknie, mężczyźni w takiegoż koloru szarfy, narzucone na kontusze. Niebawem Polska upadła, ale wkrótce, z woli Napoleona, odrodziła się w postaci Księstwa Warszawskiego. A oficjalnym sztandarem Księstwa została dwupasmowa już flaga biało-czerwona. W tej formie przetrwała ona do dziś jako nasz sztandar narodowy i państwowy.

 

Tradycja wywieszania biało-czerwonych flag

Gdy uchwalano jego status, powszechnie wiadomym było, że czerwień i biel to tradycyjne wspólne barwy Królestwa Polski i Wielkiego Księstwa Litwy. Jednak sami Litwini, gdy z końcem XIX w. odrodził się ich ruch narodowy, odrzucili tę tradycję. Nie chcieli ani symbolicznej, ani też realnej łączności z polskim ruchem niepodległościowym. Z tego też powodu współczesne litewskie barwy są zupełnie inne.

W 1915 r. Niemcy wyparli Rosjan z Warszawy, zamknąwszy w ten sposób stuletni okres rządów nad Wisłą czarnego dwugłowego orła. Nowy okupant, chcąc być lepszym od starego, pozwolił na pierwsze od wieku publiczne obchody święta konstytucji. 3 maja 1916 ulice Warszawy zapełniły tłumy świętujących, zaś z okien kamienic wywieszono wówczas – po raz pierwszy w historii – tysiące biało-czerwonych sztandarów i chorągiewek. Ten spontaniczny gest szybko wrósł w nasz obyczaj.

Latem 1944 r. ulice polskich miast: Lwowa, Wilna i Warszawy, a także mniejszych miasteczek, w miarę jak Armia Czerwona lub Armia Krajowa wypierały z nich Niemców, przeżywały prawdziwy wysyp biało-czerwonych barw. Każdy chciał wówczas pokazać: tutaj jest Polska. Ten obyczaj przetrwał do dzisiaj.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail