Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Morza i oceany pełne… plastiku. Jak podwodny świat zamieniamy w podwodny cmentarz

ZAŚMIECONY OCEAN
Shutterstock
Udostępnij

70 procent powierzchni Ziemi zajmują morza i oceany. Każdego roku trafia tam ponad 10 mln ton odpadów z plastiku oraz innych tworzyw sztucznych. Zanieczyszczenia te grożą nie tylko florze i faunie morskiej, ale również zdrowiu ludzi mieszkających w głębi lądu. Organizacje międzynarodowe i Kościoły od lat biją na alarm.

Współczesna cywilizacja z pewnością zostanie określona przez przyszłe pokolenia mianem cywilizacji plastiku i tworzyw sztucznych. Od połowy XX wieku trwa gigantyczny wzrost produkcji artykułów z tworzyw sztucznych, wynoszący obecnie ponad 280 mln ton rocznie! Ponad 1/3 tej produkcji stanowią opakowania jednorazowe, które wyrzucamy zaraz po zakupach. Znaczna ich część trafia do… mórz i oceanów.

ONZ, UE oraz dziesiątki organizacji ekologicznych od lat zwracają uwagę na problem zanieczyszczenia mórz i oceanów. Co roku zagraża on fizycznej egzystencji miliona ptaków i stu tysięcy morskich ssaków oraz wpływa na pogorszenie się zdrowia człowieka. Obchodzony od półwiecza Międzynarodowy Dzień Ziemi (22 kwietnia) w bieżącym roku przebiegał pod hasłem „Zatrzymajmy zanieczyszczenie plastikiem”.

 

Skąd biorą się śmieci w morzach i oceanach?

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że zanieczyszczenia mórz oraz oceanów powoduje rozwinięty ruch morski i aktywność człowieka na oceanach. Akweny przemierzają tysiące jednostek: od okrętów rybackich i kontenerowców transportujących towary i surowce, po wielkie statki turystyczne i okręty wojskowe. Na powierzchni mórz zbudowano platformy wiertnicze oraz instalacje, przypominające duże fabryki. Generują one odpady, jednakże według szacunków naukowców – stanowiące mniejszy procent całościowego zanieczyszczenia zbiorników wodnych.

Tylko 10 proc. ogółu zanieczyszczeń morskich to wyrzucane do wody elementy rybackich narzędzi połowowych (ponad 600 tys. ton rocznie) lub inne części stanowiące wyposażenie statków. 80 proc. substancji, które zanieczyszczają morza i oceany, powstaje na lądzie. Nie zawsze pochodzą one z działalności przemysłowej lub codziennej aktywności człowieka na obszarach nadmorskich. Sporym problemem jest również ogromne zanieczyszczenie nadmorskich plaż. Na niewiele ponad stumetrowym odcinku plaży na atlantyckim wybrzeżu Europy znaleźć można przeciętnie 700 większych plastikowych odpadów!

Największa jednak ilość zanieczyszczeń trafia do wód poprzez rzeki, wiatry oraz powodzie. To one potrafią przenosić plastikowe odpady na odległość tysięcy kilometrów. W połączeniu z prądami morskimi i ruchem rotacyjnym planety, rozkładające się nieraz kilkaset lat cząstki plastikowe tworzą na powierzchni mórz rozległe „ławice” śmieci, o rozszerzającym się kształcie.

 

Plastik w organizmach zwierząt

Wyniki badań, które w 2004 roku opublikował w USA niezależny instytut „Algalita”, pokazują, że od lat zawartość plastikowych i sztucznych odpadów w morzach systematycznie wypiera obecność planktonu. Na początku tego stulecia Pacyfik zawierał już ponad 6 razy więcej plastiku niż organizmów żywych.

Największą plamę zanieczyszczeń, tzw. North Pacific Gyre, tworzyć może nawet 3,5 mln ton śmieci. Odpady mieszają się z morskim piaskiem, dostają się do organizmu zwierząt oceanicznych i w ten sposób trafiają do łańcucha pokarmowego. Zwierzęta coraz częściej mylą śmieci z pożywieniem.

Sztuczne odpady znajdują się obecnie w przewodach pokarmowych ponad 40 proc. globalnej populacji wielorybów, delfinów, morświnów, żółwi morskich oraz 36 proc. ptaków morskich. 90 proc. martwych fulmarów – ptaków, które w ostatnich latach znaleziono martwe na wybrzeżach Morza Północnego, miało w swoich organizmach ogromne ilości sztucznych odpadów: fragmenty plastikowych butelek i kolorowych korków, opakowań od jogurtów i chipsów, puszek po napojach, części długopisów i zapalniczek itp.

Obecność sztucznych substancji w organizmie zwierząt może doprowadzić do stopniowego wygłodzenia i śmierci. Foki, delfiny i żółwie morskie zaplątują się w pływające fragmenty wyrzuconych urządzeń rybackich i giną, nie mogąc wydostać się na powierzchnię wody.

Zaśmiecenie oceanów powoduje również podniesienie się średniej temperatury wód planetarnych, co wpływa na proces globalnego ocieplenia i zanikanie raf koralowych.

 

Zanieczyszczenie mórz i oceanów: zagrożenia

Część ryb, które połykają plastikowe śmieci, trafia później na talerze konsumentów na całym świecie. Szczególnie zagrożone zanieczyszczeniem są popularne na całym świecie i chętnie spożywane owoce morza, absorbujące sporo zanieczyszczeń chemicznych, w tym szczególnie ropę naftową i paliwa znajdujące się w wodach oceanów.

Bezpośredni wpływ na ludzkie organizmy ze strony oceanicznych śmieci nie jest jeszcze dobrze i szeroko zbadany, ale w krajach wysokorozwiniętych, w których systematycznie rośnie spożycie ryb i produktów morskich, wzrasta liczba chorób układu pokarmowego i zatruć. Kąpiele w zanieczyszczonych morzach nie są obojętne dla skóry.

 

 

Ochrona środowiska morskiego

Organizacje międzynarodowe od długiego czasu dostrzegają istniejący problem. Konwencja Narodów Zjednoczonych o prawie morza (UNCLOS), przyjęta na początku lat osiemdziesiątych XX wieku, zakładała podjęcie globalnych wysiłków na rzecz ochrony środowiska morskiego.

Jednym z ważnych tzw. Celów Zrównoważonego Rozwoju 2030, przyjętych przez wszystkie 193 kraje członkowskie ONZ, jest ochrona mórz i oceanów przed plastikową inwazją. W ciągu kilku lat planuje się znaczne zmniejszenie poziomu zanieczyszczenia oraz objęcie ochroną blisko 10 proc. wybrzeży i obszarów morskich na Ziemi.

Służyć ma temu stopniowe wyeliminowanie używania jednorazowych opakowań foliowych i promocja ekologicznego rybołówstwa. Zanieczyszczenia oceanów stale monitoruje Program Środowiskowy ONZ (UNEP). Podczas konferencji ONZ na temat oceanów, która odbyła się w czerwcu 2017 roku w Nowym Jorku, zapowiedziano dalsze, intensywne działania w tym obszarze.

Unia Europejska przed dekadą przyjęła ramową konwencję w sprawie strategii morskiej, zakładającą wsparcie dla recyklingu tworzyw sztucznych i stałego oczyszczania linii brzegowej z ton śmieci (niektóre kraje UE przeznaczają na ten cel kilkadziesiąt mln euro rocznie). Przyjęto również dyrektywy ograniczające zanieczyszczenia, które generują statki oraz porty.

Na zanieczyszczenie oceanów plastikiem wielokrotnie zwracał uwagę papież Franciszek. Często powtarza, iż morza przypominają nam o przymierzu między ludzkością a środowiskiem. „Któż przekształcił cudowny świat mórz w podwodne cmentarze, pozbawione koloru i życia?” – zapytał z wyrzutem w encyklice „Laudato si” (pkt. 41). Z kolei prawosławny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej od lat organizuje międzynarodowe konferencje pod nazwą „Zielone sympozja na wodzie”, zajmujące się problemem zanieczyszczenia wszechoceanu.

Dane na podstawie: algalita.org, unenvironment.org, komointernational.org

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail