Aleteia

Wujek-ksiądz pisze list do dziewczynki, która przystąpi do Pierwszej Komunii

PIERWSZA KOMUNIA ŚWIĘTA
Shutterstock
Udostępnij

W gronie dzieci przyjmujących w tym roku po raz pierwszy Komunię Świętą jest Bridgit, moja bratanica. Nie będę mógł uczestniczyć w tej uroczystości, więc napisałem do niej list. Dzielę się nim z wami za zgodą rodziców dziewczynki.

Droga Bridgit,

Ogromnie żałuję, że nie będzie mnie na mszy, w czasie której po raz pierwszy przyjmiesz Komunię Świętą – wierz mi, to będzie naprawdę niezwykła niedziela! Jak wiesz, jestem księdzem – takim samym, jak ojciec J. z Twojej parafii. Tak jak on odprawiam msze, głoszę kazania, spowiadam, udzielam chrztu – ochrzciłem także Ciebie i Twoją siostrę, pobłogosławiłem małżeństwo Twoich rodziców. Więc piszę do Ciebie jako dumny, szczęśliwy wujek i jako bardzo wdzięczny za to wszystko ksiądz.

Wiem, że świetnie radzisz sobie z czytaniem i jestem pewien, że zrozumiesz naprawdę wiele z tego, co chcę Ci dziś przekazać. Jeśli coś będzie dla Ciebie niejasne, zbyt trudne, nie martw się, zrozumiesz to, jak będziesz starsza. Dlatego właśnie mam nadzieję, że będziesz czytała ten list co roku.

Wiesz, że w naszej rodzinie wszyscy uczymy się miłości. Staramy się z całego serca, żeby kochać się wzajemnie, kochać naszych przyjaciół, sąsiadów, kochać samych siebie, a przede wszystkim kochać Boga. W naszej rodzinie przywiązujemy też wagę do dobrego wychowania. Wiemy, jakie to ważne, żeby być dla innych uprzejmym, szanować ich, mowić „proszę” i „przepraszam”. Wiemy też, że niesamowicie ważnym słowem jest „dziękuję”.

Mam nadzieję, że kiedyś zrozumiesz, dlaczego największe „dziękuję” należy się Bogu – szczególnie za dar mszy i Komunii Świętej. Podczas mszy nasz niebieski Ojciec daje nam niezwykłe prezenty, które są dowodem Jego miłości do nas. Podczas mszy widzimy, że miłość Jezusa jest silniejsza niż grzech i śmierć. Podczas mszy możemy troszkę podejrzeć, jak jest w Niebie – tam też wszyscy ludzie, którzy kochają Boga, uwielbiają Go i cieszą się Jego miłością. Podczas mszy, kiedy przyjmujemy Komunię Świętą, znajdujemy się najbliżej największej i najwspanialszej Miłości – samego Jezusa ukrytego w chlebie i winie.

Jezus kocha nas tak bardzo, że chce żyć w naszym ciele, umyśle, sercu i duszy. Kiedy jesteśmy tak blisko Niego, możemy Mu powiedzieć o naszej miłości do Niego, o tym, czego my potrzebujemy i o wszystkich osobach, które także potrzebują Jego pomocy. A kiedy Go posłuchamy – w ciszy, w skupieniu, uważnie – możemy usłyszeć, poczuć i poznać Jego dobroć i Jego miłość do nas. Możemy usłyszeć obietnicę Jezusa, że będzie z nami zawsze i że będzie nas prowadził do domu Ojca, gdzie wszyscy będziemy żyć wiecznie.

Kochana, mam nadzieję, że zawsze będziesz pamiętać o tym wyjątkowym dniu, kiedy Twoje serce zostało napełnione po raz pierwszy obecnością Jezusa. Mam nadzieję, że będziesz Mu bardzo wdzięczna za dar mszy i Komunii, i że będziesz je kochać. A co Ty możesz dać Bogu w prezencie? To, że będziesz się podczas mszy modlić z całego serca i całego umysłu, że będziesz skupiona i uważna. Tak najlepiej pokażesz mu Twoją wdzięczność.

Mam nadzieję, że kiedy będziesz starsza, poczujesz wdzięczność za ludzi, którzy obok Ciebie i razem z Tobą uwielbiają Boga. I mam nadzieję, że doświadczysz tego, że w mszy oprócz nas uczestniczą także aniołowie i święci, którzy mówią nam o szczęściu Nieba.

Bridgid, mam Ci do powiedzenia o wiele więcej – i jestem pewien, że Ty również wiele rzeczy chciałabyś mi powiedzieć. Nie mogę się już doczekać, kiedy spotkamy się latem i będziemy mogli porozmawiać, ale też razem będziemy uczestniczyć w mszy.

Z miłością,

Wujek Bob